Likwidacja setek miejsc parkingowych w zakorkowanym Krakowie

Likwidacja setek miejsc parkingowych w zakorkowanym Krakowie

Zdjęcie autora materiału
Piotr Ogórek

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Zdjęcie z wczoraj - 9 października. Znaki zakazu pojawiają się, ale kierowcy i tak zostawiają pojazdy

Zdjęcie z wczoraj - 9 października. Znaki zakazu pojawiają się, ale kierowcy i tak zostawiają pojazdy ©Fot. Piotr Ogórek

Trwa wielkie likwidowanie i malowanie nowych miejsc parkingowych. Prace mogą się wydłużyć. Wszystko przez deszcz i zaparkowane auta. Te są odholowywane, ale urząd mówi, że tak się nie dzieje.
Zdjęcie z wczoraj - 9 października. Znaki zakazu pojawiają się, ale kierowcy i tak zostawiają pojazdy

Zdjęcie z wczoraj - 9 października. Znaki zakazu pojawiają się, ale kierowcy i tak zostawiają pojazdy ©Fot. Piotr Ogórek

Do końca października miało trwać malowanie nowych miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania (SPP). Ale termin ten raczej nie zostanie dotrzymany. Choć usuwanie miejsc i wyznaczanie nowych trwa już od miesiąca, to w żadnej z podstref jeszcze się nie skończyło. Problemem jest pogoda oraz to, że mieszkańcy nie zabierają swoich samochodów z ulic, które czeka korekta. Nic dziwnego, skoro w mieście wielkie korki przez nałożone na siebie remonty.
Ponadto o inne miejsce postojowe trudno. Zmiany w strefie powinny zostać wykonane w wakacje, ale oczywiście urzędnicy się z tym spóźnili. Ponadto, choć władze miasta zapewniają, że nie stosują sankcji wobec kierowców, to mamy przykłady, że ci są karani, a auta są odholowywane.

Wprowadzenie zmian kosztuje blisko 6 mln złotych, a firma za to odpowiedzialna ma czas do końca miesiąca. Jeśli się spóźni, zapłaci kary. Urzędnicy szacują, że ostatecznie zniknie około 2 tysięcy miejsc parkingowych. Choć zmiany w strefie jeszcze się nie zakończyły to urzędnicy już planują kolejne. Chodzi o podział największej podstrefy P1 (centrum) na cztery mniejsze.

Opóźnienia przez deszcz?


Zmiany w SPP ruszyły w pierwszej połowie września. Wiążą się z dostosowaniem do obowiązujących przepisów. Usuwaniem znaków, stawianiem nowych, malowaniem linii na asfalcie. W zeszłym roku wojewoda małopolski zwrócił uwagę, po wnioskach mieszkańców, że w wielu miejscach pieszym na chodnikach zaparkowane auta nie pozostawiają wymaganych 2 metrów szerokości (1,5 metra w wyjątkowych sytuacjach).

Po wielu miesiącach burzliwych konsultacji zmiany zaczęły się od alej Trzech Wieszczów i Krowodrzy. Na alejach postęp prac wynosi 85 procent. Usunięto całe dotychczasowe oznakowanie, ale nowe pojawiło się dopiero w 60 procentach. Podobnie jest na Krowodrzy.

Prace ruszyły też na ulicach Starego Podgórza i Dębnik. Tam usunięto jak na razie 40 proc. starego oznakowania, a wymalowano zaledwie 15 proc. nowego. W strefach na Grzegórzkach usunięto 40 procent, a wymalowano raptem 10 procent.

Na sam koniec zmiany czekają Stare Miasto i Kazimierz. Tu w wielu miejscach pojawią się ozdobne słupki. Są w produkcji, gotowe mają być pod koniec tygodnia. Do tej pory usunięto raptem 5 proc. źle wymalowanych miejsc.

Na części ulic pojawia się ruch jednokierunkowy, dzięki czemu można zachować więcej miejsc postojowych. Ostatnio na takie rozwiązanie zgodzili się mieszkańcy Dębnik, na ul. Bałuckiego i Pułaskiego.

Prace utrudnia padający deszcz oraz to, że sporo mieszkańców nie zabiera swoich samochodów z ulic. Choć oznakowanie zakazujące parkowania pojawia się kilka dni wcześniej, to kierowcy i tak tam parkują. Często teren trzeba wygradzać taśmą. Wczoraj w rejonie placu Bohaterów Getta spotkaliśmy pracownika firmy, która dokonuje korekty. Dowiedzieliśmy się od niego, że terminy nie są dotrzymywane, a jednym z powodów są parkujące auta. Mieszkańcom nie ma się co dziwić, bo auta często nie ma gdzie przestawić, a część nie jeździ ze względu na korki.

Mandat i holowanie


- Nawet jak zwracamy uwagę, że trzeba auto przestawić, to ludzie nic sobie z tego nie robią. Trzeba wzywać straż miejską i odholowywać - mówił wczoraj pracownik firmy. Oficjalnie władze miasta twierdzą, że nie stosują sankcji. - Nie holujemy samochodów. Staramy się pomagać mieszkańcom w dostosowaniu się do nowych zasad - mówi rzecznik straży miejskiej Marek Anioł.

Ale auta są odholowywane. Taki los spotkał Panią Katarzynę (nazwisko do wiadomości redakcji). 3 października zostawiła auto na ulicy Lea, pomiędzy Kijowską i Chocimską. Zakaz parkowania zaczął obowiązywać tam dwa dni później, auto zabrano 7 października. Kobiety w tym czasie nie było w mieście.

- Nikt do mnie nie dzwonił, nie dostałam żadnej informacji. Żeby było zabawnie stanęłam tam, aby nie stać na wprowadzonym wcześniej zakazie na ul. Spokojnej, gdzie mieszkam - mówi rozgoryczona kobieta. Za odholowanie auta i przetrzymanie go trzy doby na parkingu miejskim zapłaciła 593 zł. Do tego mandat 100 zł za złamanie zakazu parkowania.

- Jest problem, że mimo znaków auta nadal stoją. We współpracy ze strażą miejską staramy się znajdować właścicieli i prosimy o przeparkowanie. Unikamy holowania pojazdów - zaznacza Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT.

- Wszędzie gdzie jest możliwość, zostawiamy odstępstwo od 1,5 do 2 metrów. W związku tym cieszymy się, że mieszkańcy Starego Podgórza popierają nasze działania i robią więc poparcia - żartuje Pyclik. Chodzi o protest zapowiedziany na jutro przez stowarzyszenie Stare Podgórze. Od godz. 17 protestujący pojawią się pod magistratem i będą blokować ulicę Franciszkańską. Sprzeciwiają się likwidacji miejsc postojowych.

Strefa do podziału


Choć jedne zmiany się nie zakończyły, to urzędnicy planują następne. Chcą podzielić strefę płatnego parkowania P1 (Stare Miasto bez Kazimierza). Zmiana ma zmniejszyć w niej ruch. Do tego urzędnicy chcą uszczelnić system wydawania abonamentów postojowych. - Strefa P1 jest największa i generuje ruch wewnętrzny. Jak ktoś ma abonament to może przejeżdżać z miejsca na miejsce, zamiast zostawić auto w jednej lokalizacji - mówi Łukasz Franek, wicedyrektor ZIKiT.

Pomysł to podział strefy P1 na cztery - jedną wewnątrz Plant oraz trzy strefy na około. Jedna strefa ciągnęłaby się od wysokości mostu Dębnickiego do Karmelickiej, druga od tej ulicy do Dworca Głównego i trzecia od dworca do ul. Powiśle.





WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Czytaj także

    Komentarze (30)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No i dobrze ze odholowuja. Nalozyc kare 1000zł i niech auciarskie bydło płaci.

    ds (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 6

    stop śmierdzielom

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A kto źle oznakował?

    olo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    Jak można odholować auto z prawidłowo oznakowanego miejsca parkingowego? Czy było niewłaściwie oznakowane? Ktoś za to odpowie, czy jak zwykle odpowiedzialność się rozmyje?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    źle oznakowane

    poli (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No właśnie te miejsca były nieprawidłowo oznakowane, dlatego teraz oznakowanie jest zmieniane.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zamiast drukować takie niewyraźne napisy, po prostu przewiązać P czerwono-białą taśmą i uciekną

    olo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    bo remont drogi ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a kiedy miasto wreszcie wybuduje parkingi

    wojto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

    żeby było gdzie zostawić auto i się przesiąść?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    budują parkingi

    poli (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    @wojto: miasto buduje parkingi, ostatnio chyba powstał jeden p&r w Płaszowie, poza tym bardziej centralnie w Podgorzu i koło Muzeum Narodowego. Nie wszystko naraz. Na razie taka ilość parkingów w...rozwiń całość

    @wojto: miasto buduje parkingi, ostatnio chyba powstał jeden p&r w Płaszowie, poza tym bardziej centralnie w Podgorzu i koło Muzeum Narodowego. Nie wszystko naraz. Na razie taka ilość parkingów w centrum wydaje się wystarczającą.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zostaw poza strefą - na obrzeżach miasta / a w centrum jest pod muzeum nar

    ech (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    tam są jeszcze miejsca

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Autor najwyraźniej nie rozumie o co chodzi

    malek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

    Narzekanie na kierowców, że nie zostawiają pieszym wymaganych 2 metrów świadczy o nieznajomości przepisów. Minimalna szerokość chodnika pozostawionego pieszym wynosi 1.5 metra i jest określona...rozwiń całość

    Narzekanie na kierowców, że nie zostawiają pieszym wymaganych 2 metrów świadczy o nieznajomości przepisów. Minimalna szerokość chodnika pozostawionego pieszym wynosi 1.5 metra i jest określona jednoznacznie i bez żadnych wyjątków w Art. 47 ustawy PoRD. Tak więc, przykładowo: VW Golf o szerokości (z lusterkami) ok. 2 metrów, na chodniku o szerokości 3.7 m może parkować całkowicie legalnie - o ile nie narusza innych przepisów o zatrzymywaniu się i postoju. Ale ZIKiT w tym miejscu nie może namalować miejsca postojowego, bo tu właśnie przepisy wymagają pozostawienia pieszym minimum 2 metrów, a wyjątkowo 1.5 m. A zatem jest to ograniczenie narzucone nie na kierowców, a na zarządców drogi. malujących na drodze lub chodniku znaki poziome. I to oni naruszają przepisy, a nie kierowcy. Mało tego - minimalna szerokość wyznaczonego pasa postojowego wynosi 2 metry, czyli zarządca mógłby się tłumaczyć, że wyjątkowo pozostawił pieszym 1.5 m i zmieścił pas postojowy na chodniku o szerokości 3.7 m. Niestety - przepisy mówią, że pas postojowy wyznaczany jest albo na jezdni, albo częściowo na jezdni, częściowo na chodniku, a nie wyłącznie na chodniku. Na chodniku wyznacza się strefę postojową, której minimalna szerokość wynosi 2.5 metra. Czyli nie da się. Dlaczego więc ZIKiT tak bardzo chce wyznaczać miejsca postojowe, których wyznaczenie jest konieczne tyko w strefie zamieszkania? Ano dlatego, że bez nich nie można pobierać kasy za postój w strefie. I na tym polega problem. Okazuje się przy tym, że opłaty nielegalnie wymuszane są na kierowcach pomimo tego, że na wielu drogach takich miejsc postojowych wyznaczonych znakami poziomymi nie ma. I to już jest sprawa dla policji i prokuratury.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do Malek

    poli (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kół. Małek najwyraźniej nie do końca zna przepisy. Możliwość parkowania na chodniku nie jest wyznaczona bez wyjątków tylko właśnie pod warunkiem że pojazd nie utrudnia poruszania pieszym. Przy...rozwiń całość

    Kół. Małek najwyraźniej nie do końca zna przepisy. Możliwość parkowania na chodniku nie jest wyznaczona bez wyjątków tylko właśnie pod warunkiem że pojazd nie utrudnia poruszania pieszym. Przy dużym ich ruchu trzeba zostawić więcej.

    Zikit bynajmniej nie upiera się aby miejsca wyznaczać na chodnikach, wręcz przeciwnie, często wyznacza na jezdni.

    Wiec tego... bajki opowiadasz.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    ziew (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Wyznaczanie miejsc postojowych w SPP wynika wprost z rozporządzenia ministra o oznakowaniu dróg itd. itd. To, czy można pobierać opłaty czy nie (ustawa o drogach publicznych itd.), jest sprawą...rozwiń całość

    Wyznaczanie miejsc postojowych w SPP wynika wprost z rozporządzenia ministra o oznakowaniu dróg itd. itd. To, czy można pobierać opłaty czy nie (ustawa o drogach publicznych itd.), jest sprawą drugorzędną.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    błędne założenia

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12

    Warunki Techniczne jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie mówi jednoznacznie. Minimalna szerokość chodnika 2 x 0,75 m = 1,5 m - jeżeli chodnik nie ma kontaktu bezpośredniego z drogą....rozwiń całość

    Warunki Techniczne jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie mówi jednoznacznie. Minimalna szerokość chodnika 2 x 0,75 m = 1,5 m - jeżeli chodnik nie ma kontaktu bezpośredniego z drogą. Jeżeli ma jest to 2 x 0,75 + 0,5 m = 2,0 m.
    Powoływanie się na Prawo o Ruchu Drogowym i pomijanie praw pieszych wynikających z innych ministerialnych rozporządzeń jest kuriozalnym. Prawo należy rozpatrywać w całości a nie tylko tak aby wygodnie było kierowcom.
    Co do wyznaczania miejsc postojowych na chodniku to skrajny idiotyzm. Chodniki musza zostać przebudowane tak aby nie dało się na Nich parkować, ul. Szymanowskiego jest pięknym przykładem. Porobiono zatoki dla samochodów zawężając chodnik do maksimum. Dzięki temu piesi nie muszą przepychać się między samochodami a kierowcy mają jasny przykaz gdzie im wolno parkować.
    Piesi na chodniki, dla samochodów ulice i zatoki parkingowe.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Litości

    Fiona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Szanowny Panie artykuły na które Pan się powołuje dotyczą, nowo powstających budynków i nota bene też nie są przestrzegane.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Pani raczy żartować? Szerokość chodników obowiązywała od co najmniej głębokiej komuny. Nie były zmieniane a powinny, przez lata ludzie się roztyli więc z 2 x 0,75 powinno się zrobić 2 x 0,80 a może...rozwiń całość

    Pani raczy żartować? Szerokość chodników obowiązywała od co najmniej głębokiej komuny. Nie były zmieniane a powinny, przez lata ludzie się roztyli więc z 2 x 0,75 powinno się zrobić 2 x 0,80 a może nawet 0,85 cm.
    Natomiast w zakresie informacji, że nie są przestrzegane podczas budowy, proszę o informację osobiście zgłaszam do Nadzoru Budowlanego, niech weryfikują i nakazują przywrócenie właściwego stanu prawnego.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Znaczy się,wszystkie chodniki niespełniające ww. kryteriów do

    gniewko_syn_ryba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    likwidacji ! ;)))


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dokładnie

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Jeżeli chodnik nie ma wystarczającej szerokości należy zawęzić drogę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sąd się nie zna

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    Widzę, że Pan malek jest mądrzejszy od sądu! Widać sędziemu się zapomniało o przytoczonych przez Pana przepisach i teraz my, biedni mieszkańcy w naszych pięknych autach musimy cierpieć. Piesi niech...rozwiń całość

    Widzę, że Pan malek jest mądrzejszy od sądu! Widać sędziemu się zapomniało o przytoczonych przez Pana przepisach i teraz my, biedni mieszkańcy w naszych pięknych autach musimy cierpieć. Piesi niech się między nami przeciskają, bo co się będą panoszyć na 2 m!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tolerantyzm

    ZR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 7

    "Jest problem, że mimo znaków auta nadal stoją. We współpracy ze strażą miejską staramy się znajdować właścicieli i prosimy o przeparkowanie. Unikamy holowania pojazdów"

    A może Pan wyjaśnić...rozwiń całość

    "Jest problem, że mimo znaków auta nadal stoją. We współpracy ze strażą miejską staramy się znajdować właścicieli i prosimy o przeparkowanie. Unikamy holowania pojazdów"

    A może Pan wyjaśnić dlaczego unikacie holowania? Jakie jest uzasadnienie dla aż tak specjalnego traktowania tych, którzy ostentacyjnie łamią prawo, bo tak im wygodnie?
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    brak informacji

    PAB (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

    Jeżeli się nie mylę, to informacje o zakazie parkowania pojawiają się tylko kilka dni przed jego wprowadzeniem, a wg mnie powinna co najmniej 2 tygodnie wcześniej. Nie dziwię się, że część ludzi...rozwiń całość

    Jeżeli się nie mylę, to informacje o zakazie parkowania pojawiają się tylko kilka dni przed jego wprowadzeniem, a wg mnie powinna co najmniej 2 tygodnie wcześniej. Nie dziwię się, że część ludzi może nie wiedzieć o zmianach lub po prostu wyjechać na kilka dni i nie mieć możliwości przeparkowania samochodu. W ogóle to jest jakieś chore, że można dowolnie zmieniać znaki drogowe dotyczące parkowania w zasadzie bez żadnego wcześniejszego powiadomienia. Formalnie możesz trafić na sytuację, że zaparkujesz samochód prawidłowo, za 10 minut ktoś postawi znak zakazujący parkowania, a za następne 10 minut samochód odholują.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ulica

    Abaqus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Ulica to nie jest przechowalnia samochodów. A strefa po to jest wprowadzona by wymusić rotacje pojazdów a nie okupywanie przez jakiś pojazd danego miejsca całymi dniami. Przyjeżdża sz, zalatwiasz...rozwiń całość

    Ulica to nie jest przechowalnia samochodów. A strefa po to jest wprowadzona by wymusić rotacje pojazdów a nie okupywanie przez jakiś pojazd danego miejsca całymi dniami. Przyjeżdża sz, zalatwiasz sprawę, odjezdzasz. Samochód przechowuj na własnym podwórku lub specjalnie do tego przeznaczonym parkingu a nie na ulicy. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idiota!

    Irena Kowalska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    A dokąd mam odjechać, skoro tu mieszkam? A parkingów w okolicy nie ma...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idiota!

    Irena Kowalska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    To pokaż mi te parkingi i własne podwórka przy blokach z lat trzydziestych na Zwierzyńcu. Nie każdy mieszka pod Krakowem, niektórzy tu się urodzili, płacą podatki i maja prawo żyć!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    racławicka 2

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Zapraszam serdecznie na Racławicką 2, znak zakaz postoju stoi od dwóch tygodni, przez pierwsze kilka dni było za nim pusto. Potem samochody się nagle znalazły ponownie. Wzywana Straż Miejska nie...rozwiń całość

    Zapraszam serdecznie na Racławicką 2, znak zakaz postoju stoi od dwóch tygodni, przez pierwsze kilka dni było za nim pusto. Potem samochody się nagle znalazły ponownie. Wzywana Straż Miejska nie interweniuje na łamanie prawa.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    he, w sobotę była policja i wystawiła wezwania na komendę

    krk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    wszystkim po lewej stronie, nie uznając że skrzyżowanie odwołuje znak zakazu właśnie za budynkiem nr 2. No to co się dziwić jak nawet policja nie zna przepisów kodeksu drogowego !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dużo czasu

    ZR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    W mojej okolicy postawiono zakazy 2 tyg. temu! Kierowcy w większości się dostosowali i przestawili auta. Na zakazie stały tylko pojedyncze pojazdy. Nikt nie został odholowany. Gdy inni zobaczyli,...rozwiń całość

    W mojej okolicy postawiono zakazy 2 tyg. temu! Kierowcy w większości się dostosowali i przestawili auta. Na zakazie stały tylko pojedyncze pojazdy. Nikt nie został odholowany. Gdy inni zobaczyli, że można bezkarnie stać, to przestali parkować gdzieś dalej i też zaczęli parkować na zakazie. I tak od dwóch tygodni.

    Straż miejska się temu przygląda, ale nie reaguje. Podejrzewam, że dostali przykaz, by nie denerwować kierowców w kontekście carmageddonu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    podział strefy P1

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 1

    To doskonały pomysł. Przecież to największa strefa, patrząc na taką P3 to jest z 10 razy większa, na P4 z sześć razy. To nie było normalne, żeby wszystkie inne strefy były wielokrotnie mniejsze....rozwiń całość

    To doskonały pomysł. Przecież to największa strefa, patrząc na taką P3 to jest z 10 razy większa, na P4 z sześć razy. To nie było normalne, żeby wszystkie inne strefy były wielokrotnie mniejsze. Kuriozalne jest kiedy między alejami trzech Wieszczy i Plantami Dietlowskimi można się przemieszczać i zostawiać samochód.
    W ogóle należałoby przejrzeć wszystkie strefy i zrobić je w granicach "geograficznych" np. P8 i P6/III to jakieś dziwoloągi. Kolejna sprawa to obejrzyjcie mapę i okaże się, że okolice Miasteczka Studenckiego wyłączone są z strefy a przecież są znacząco bliżej Rynku Głównego niż Podgórze czy Dębniki. Tak samo rejon Rakowickiej jest poza strefą. Patrząc na plan należy stwierdzić, że podział na obszary to ciąg decyzji o poszerzaniu. Niestety robiono to bez ładu i składu. Nadszedł czas na weryfikację granic.
    Potem trzeba pomyśleć o likwidacji ulg dla kolejnych samochodów w mieszkaniu 10 złotych za pierwszy to trochę mało, ale za piąty samochód to już skandal. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    MS a SPP

    kierowca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Prawdopodobnie chodzi o to, że uliczki między Nawojki/Czarnowiejską a Reymonta to drogi wewnętrzne AGH.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    MS

    dfs (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Strefa przy MS pewnie celowo nie jest wprowadzana. Studenci mieszkający w akademikach mają meldunki tymczasowe i zapewne z chęcią za czteropak "pożyczą" od kogoś auto.
    IMHO strefy niech będą. Ale...rozwiń całość

    Strefa przy MS pewnie celowo nie jest wprowadzana. Studenci mieszkający w akademikach mają meldunki tymczasowe i zapewne z chęcią za czteropak "pożyczą" od kogoś auto.
    IMHO strefy niech będą. Ale jednakowa opłata dla wszystkich: 250 zł. Żadnych ulg.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zły

    zły (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Za dwa pierwsze samochody było 10 zł potem 100 i 250 z tego co pamiętam... nie wiem bo wyprowadziłem się z tej zapyziałej Krowodrzy i dobrze mi z tym.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niestety nie

    tomasz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Za każdy samochód jest 10 złotych miesięcznie. Był pomysł aby to zmienić ale nie wiem czy miasto się wycofało czy też ktoś na górze zakazał :dyskryminacji"


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gość

    świetny pomysł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Był wyrok sądu, że to dyskryminacja..

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo