29.12.2011

Zagrożenie na talerzu

Fot. Ingimage

ŻYWNOŚĆ. W czasach bezwzględnej walki producentów o utrzymanie niskiej ceny wybranie zdrowych, bezpiecznych produktów staje się coraz trudniejsze

Szczęśliwa kura to dobre jajo

Na opakowaniach jaj, oprócz daty ważności, znajdziemy oznaczenia literowe i cyfrowe. Jak je czytać?

Zacznijmy od klasy jaj.

* Świeże znakuje się literą "A" i takich w sprzedaży jest najwięcej.

* Rzadziej można spotkać jaja "A-ekstra", nie starsze niż siedem dni od daty pakowania.

W obrębie klasy "A" rozróżnia się jaja w zależności od wielkości. Najmniejsze, ważące mniej niż 52 g, znakowane są literą "S", większe od nich są "M"-ki i "L"-ki, a największe - "XL"-ki powinny mieć ponad 73 gramy.

Ważne są cyferki informujące o rodzaju hodowli kur.

Najdroższe i najzdrowsze będą jaja od "szczęśliwych kur", czyli z hodowli ekologicznej, oznakowane "0" lub pochodzące z chowu wolnowybiegowego - "1". Cyfra "2" oznacza chów ściółkowy, podczas którego kury nie mają dostępu do wybiegu na wolnym powietrzu, a "3" - jaja pochodzące od kur trzymanych w ciasnych klatkach.

Maślane kombinacje

Jeśli szukasz w witrynie chłodniczej prawdziwego masła, to nie masz łatwego zadania. Uwagę będzie rozpraszać kilkanaście łudząco podobnych etykiet i kilka firmowych opakowań. Pojawiają się na nich różne kombinacje słów "masło" i "extra". Zobaczysz więc: miksełko, masełko, extra pomorskie, stołowe, śmietankowe i wiele innych. Są wśród nich produkty z dodatkiem tłuszczów roślinnych lub produkowane ze śmietanki ukwaszonej.

Jak rozpoznać to właściwe? Masło z krowiego mleka powinno nosić nazwę "masło extra" i zawierać co najmniej 82 proc. tłuszczu.

Szukaj dziury w serze

Unia Europejska nazwę "ser" zastrzegła tylko dla produktów wykonanych w 100 proc. z tłuszczu zwierzęcego. Najczęściej jest to mleko krowie, owcze, kozie.

Na etykietach serów białych i żółtych powinna nas zaniepokoić obecność dodatków takich jak E322 - lecytyna sojowa, a także skrobi pszennej, mleka w proszku czy tłuszczów roślinnych. Tak nafaszerowany produkt będzie prawdopodobnie wyrobem seropodobnym. Zniechęcić do zakupu powinien nas również dodatek oleju palmowego, karagenu (substancja zagęszczająca) i regulatorów kwasowości.

A co, jeśli kupujemy ser na wagę? Warto zwrócić uwagę, czy na blokach jest elipsa, w której znajdują się trzy symbole: 8-cyfrowy numer identyfikacyjny mleczarni, znaki PL (Polska) i WE (Wspólnota Europejska). Jeśli mamy wątpliwości co do jakości sera, poprośmy sprzedawcę o przeczytanie jego składu.

Wszelkie pochodne nazw serów np. "ementalski" zamiast ementalera, czy "favita" zamiast feta, świadczą o tym, że kupujemy ser, który nie jest oryginalny.

Jak kupić prawdziwy miód?

Nie jesteśmy w stanie w domowych warunkach wykryć zafałszowania miodu sacharozą, skrobią, dekstrynami, syropem ziemniaczanym, sztucznym miodem czy melasą.

Najbezpieczniej więc złocisty przysmak kupować bezpośrednio u pszczelarzy, do których mamy zaufanie.

Jeśli jednak musimy zaopatrzyć się w miód w sklepie, zwróćmy uwagę na jego pochodzenie. Na etykiecie tańszego miodu prawdopodobnie znajdziemy informację, że to mieszanka z krajów Unii Europejskiej i spoza UE. Taki produkt zazwyczaj ma gorszą jakość. Specjaliści ostrzegają, że miód pochodzenia chińskiego może zawierać antybiotyki i pestycydy. Szukajmy więc słoików opatrzonych informacją, że produkt pochodzi z Polski.

Tłok na półce z olejami

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz