02.09.2010
Powitanie sztuki XIX wieku, czyli Pożegnanie Muzealnego Kapcia
Piątek, 3 września, godz. 18, Sukiennice
Do Krakowa wróciła sztuka polska XIX wieku. Każdy, kto chce przypomnieć sobie dzieła Malczewskiego, Wyczółkowskiego czy Matejki - musi zajrzeć do Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku do Sukiennic, które czynne będą od 3 września.
Z jednej strony Galeria wyraźniej niż przed remontem nawiązuje do swojego historycznego wyglądu. Na ścianach powróciły kolory sprzed 130 lat, pojawiły się pluszowe kanapy i palmy. Z drugiej strony jest to już muzeum XXI wieku. W zabytkowym budynku powstały zupełnie nowe i nowocześnie wyposażone pomieszczenia, które pozwalają na interaktywny odbiór sztuki i ciekawą edukację.
W "Multitece", czyli sali multimedialnej, widz otoczony 9 szklanymi ekranami będzie miał wrażenie, że znalazł się w wirtualnym świecie sprzed 130 lat - czasach, gdy powstało Muzeum w Sukiennicach. "Mediateka", czyli sala wielofunkcyjna i komputerowa, będzie wykorzystywana na wykłady i spotkania w kameralnym gronie. Znajdują się tam "artomaty", tzn. specjalnie wyposażone stanowiska komputerowe z dotykowymi ekranami, za pomocą których zwiedzający poznają historię Sukiennic, zbiory, artystów, gry i quizy. Do prowadzenia bogatego programu zajęć edukacyjnych dla dzieci, młodzieży i dorosłych posłuży "Atelier" - sala edukacyjna. No i ta nowoczesna winda, schowana w krętych schodach. Sukiennice, wracając do swojego historycznego kostiumu, nie odwróciły się od współczesności. Co więcej, nowe technologie pozwalają także lepiej zobaczyć obrazy. Szczegóły - na miejscu.
Nowe Sukiennice pozostały galerią dzieł sztuki polskiej XIX wieku, jednak sposób ich eksponowania zmienił się. Widać to nawet w nazwach sal: "Sala Bacciarellego: Oświecenie", "Sala Michałowskiego: Romantyzm, w stronę sztuki narodowej", "Sala Siemiradzkiego: Wokół akademii" i "Sala Chełmońskiego: Realizm, polski impresjonizm, początki symbolizmu". Każdy z tych szyldów poświęcony jest innemu etapowi sztuki polskiej XIX wieku, a przy okazji przypomina wielkie osobowości pędzla i dłuta.
Na 1000 metrów kwadratowych Galerii podziwiać możemy teraz 195 obrazów i 19 rzeźb. Zobaczymy tu m.in. "Pochodnie Nerona" Henryka Siemiradzkiego, dzieło z numerem 1 w muzealnym inwentarzu. To od niego zaczęła się historia Muzeum Narodowego w Krakowie. Zobaczymy także obrazy Piotra Michałowskiego, malarza-amatora, który dzięki swojej wrażliwości zdobył zupełnie osobne miejsce w polskiej sztuce. Jego "Samosierra", na którą trafiamy oczami od razu od wejścia do Sali poświęconej Romantyzmowi, to metaforyczna walka o wolność, dla której poświęcają się anonimowi bohaterowie. To malarski manifest, wołanie o nieustawanie w boju o niepodległość. Wreszcie zamykająca opowieść o XIX w. w sztuce polskiej "Introdukcja" Jacka Malczewskiego. Tu styka się ze sobą narodowa powinność z postulatami Młodej Polski, która kazała artystom manifestować uczucia, pragnienia, emocje. Malarczyk siedzący na ławce, w brudnych, dziurawych butach, z pękiem kartek to obraz trudów, przez które przechodzi artysta, nie tylko w służbie dla ojczyzny. Służba sztuce jest niemniej wyczerpująca, o czym przekonamy się... w XX wieku.
W piątek Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski oraz dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Zofia Gołubiew powitają młodzież zgromadzoną na tarasie Sukiennic i podczas hejnału zrobią sobie pamiątkowe zdjęcie. W Sali Siemiradzkiego odbędzie się uroczystość otwarcia Sukiennic z udziałem zaproszonych gości, m.in. Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Prezydenta M. Krakowa. Na powitanie zagra Grzegorz Turnau,a w programie m.in. "Pożegnanie Kapcia Muzealnego" i zwiedzanie muzeum.
- 1
- 2

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj (2)
Wydrukuj
Wyślij link
Dodaj do
-
09.02.2012
Nie lubimy siedzieć w domu
Rozmowa z PRZEMKIEM ZDUNKIEM, wokalistą grupy The Cuts, która zagra 11.02 w klubie Kazamaty. -
09.02.2012
Astor Piazzolla z przyszłości
Jest rok 3001. W starej, opuszczonej stacji metra w Buenos Aires pojawiają się trzy kobiety o twarzach, któe nie wyrażają nic. Zupełnie nic. -
09.02.2012
Gwiazdy z piosenkami w Teatrze Bagatela
-
09.02.2012
Skandynawska cisza w dźwiękach perkusji
-
09.02.2012
Psychodeliczne papryczki
Blip
Facebook
Flaker
Twitter
Wykop











Dorota
2010-09-04 16:53:11
Byłam dzisiaj, odstałam dwie godziny. Pierwsze wrażenie to, że pomieszczenia i obrazy są niedoświetlone. Niektóre są ciemnymi plamami lub odbijają światło i pod żadnym kątem nie można dostrzec szczegółów. Wynika to z faktu, że całość oświetlenia pada wyłącznie z góry. Nawet "Czwórka" znajdująca się na głównej osi Muzeum nie najlepiej jest widoczna na tle fioletowej ściany. Może intensywniej działa oświetlenie po zmroku. Świetny pomysł z IPhonami z zawartą w nich wersją przewodnika dla dorosłych i młodzieży. Sala multimedialna chyba nie skończona - na wszystkich monitorach puszczane filmy z prac remontowych Sukiennic (burzenie,spawanie, robotnicy w kaskach).
Odpowiedz »
Wojtek
2010-09-02 11:20:16
Ciekawe jak z cenami biletów, jak bardzo podrożeją.
Odpowiedz »
Dodaj komentarz