Kameralne życie noblistki
Mówiła, że życie miała szczęśliwe, choć wiele było w nim śmierci. Otoczeniu pokazywała inną twarz, wesołą, pełną anegdot, gier i zabawy. Gdy wpadała w zapaść i ogarniały ją zmartwienia, chowała się przed światem, by nie pokazywać ponurego oblicza.
Liga mistrzów biznesu
Gabinet prezesa Oknoplastu ma okna z niebieskimi profilami. Jedno z nich jest nietypowe, okrągłe. - Teraz już nie ma typowych okien - precyzuje Mikołaj Placek. Niemal każde z blisko miliona okien, jakie co roku wychodzą w świat z Ochmanowa, jest produkowane na indywidualne zamówienie.
Świat jak uśpiony wulkan
Europa rozczula się nad sobą. Martwi się o swoją kuśtykającą gospodarkę i malejące znaczenie polityczne. Te narzekania i obawy są z jednej strony całkowicie uzasadnione, z drugiej - przypominają zawodzenia hipochondryka lub lęki neurotyka.
Sprzedam obraz. Jak najdrożej.
Świat sztuki jest pełen oburzenia. Plotki zdążyły obiec już galerie i antykwariaty.
Profesor też człowiek
W 2009 r. w Politechnice Krakowskiej ruszył projekt dokumentacyjny mający na celu utrwalenie wspomnień zasłużonych, wieloletnich pracowników uczelni. Do projektu wybrano 22 profesorów, członków Konwentu Seniorów PK, osoby o dużym dorobku naukowym i dydaktycznym. Znaleźli się wśród nich m.in. Witold Cęckiewicz, Stanisław Juchnowicz, Jan Bruzda, Andrzej Samek, Barbara Bartkowicz i Gwidon Szefer, reprezentujący różne specjalności i różne wydziały. Rozmówcy należeli do dwóch pokoleń: starsi urodzili się w latach 20. ub.w., młodsi w latach 30.
Zbrodnia zamilczana na śmierć
Gestapowiec Hans Krüger przesłuchiwał polską hrabinę Karolinę Lanckorońską już od wielu godzin. Był 25 kwietnia 1942 roku, a rzecz działa się we Lwowie zajętym przez Niemców. Lanckorońska przyjechała tu z Krakowa w styczniu jako przedstawicielka Rady Głównej Opiekuńczej - polskiej organizacji charytatywnej uznawanej przez Niemców. W istocie miała do wypełnienia jeszcze jedną, ściśle tajną misję. Kat przyznaje się do winy
Tropem porywacza
W zeszłym roku policja poszukiwała w całym kraju 4330 dzieci i nastolatków. W 45 przypadkach w grę wchodziło porwanie. - Takiego przypadku, jak w Sosnowcu, od lat jednak nie mieliśmy - przyznają policjanci.
![]()









