Dziennik Polski -  Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Ciężko być prorokiem we własnym kraju

Ciężko być prorokiem we własnym kraju

Niemal dokładnie rok temu, w numerze sylwestrowo-noworocznym (2009/2010) - poprosiliśmy - dziewiąty już raz - polityków, naukowców, a nawet astrologa o odpowiedź na 6 pytań. Nasi rozmówcy mieli za zadanie przewidzieć, co zdarzy się pod koniec 2010 roku. Oto pytania, jakie im zadaliśmy:

PRZEPOWIEDNIE. Przewidywanie przyszłości to bardzo trudne wyzwanie

1. Kto zostanie prezydentem Polski?

2. Kto zostanie prezydentem Krakowa?

3. Kto będzie premierem w sylwestra 2010 r.?

4. Jakie sukcesy odniosą nasi sportowcy na igrzyskach olimpijskich w Vancouver?

5. W jakiej kondycji będzie polska gospodarka za rok?

6. Czy "Rewers" Borysa Lankosza zostanie nominowany do Oscara?


Na nasze pytanie odpowiadali: dr JAROSŁAW FLIS, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. TOMASZ GĄSOWSKI, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, MICHAŁ KASZOWSKI, astrolog, dr ANDRZEJ KOSINIAK-KAMYSZ, były minister zdrowia w rządzie Mazowieckiego, obecnie dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Dietla, przewodniczący rady KRUS, prof. ANDRZEJ SOKOŁOWSKI, kierownik Zakładu Statystyki na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, BOGUSŁAW SONIK, poseł do Parlamentu Europejskiego z listy PO, prof. ANTONI TAJDUŚ, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej, oraz prof. RYSZARD TERLECKI, poseł PiS, wykładowca w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej "Ignatianum" w Krakowie.

***

Nad pierwszym pytaniem zaciążył tragiczny lot do Katynia, w którym zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, który najpewniej ubiegałby się o reelekcję, oraz Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu, a jednocześnie kandydat SLD na prezydenta RP.

Pierwsze pytanie: nikt nie przewidział, że Bronisław Komorowski zostanie prezydentem. Dr Flis 60 proc. szans na prezydenturę dawał Donaldowi Tuskowi, 30 proc. - Lechowi Kaczyńskiemu, a 10 proc. - Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Prof. Gąsowski wskazał na Lecha Kaczyńskiego, choć zaznaczył, że pod warunkiem, że on sam i jego otoczenie dobrze wykorzystają czas do wyborów. Prof. Terlecki - stwierdził bez wahań: Lech Kaczyński. Kaszowski - również postawił na tragicznie zmarłego prezydenta. Dr Kosinak-Kamysz powiedział krótko: "Tusk", podobnie jak europoseł Sonik i prof. Tajduś. Prof. Sokołowski wygranego widział w Kaczyńskim albo w Andrzeju Olechowskim.

Drugie pytanie: Dr Flis powiedział: "60 proc. szans daję Jackowi Majchrowskiemu, 40 proc. - Stanisławowi Kracikowi". Gdyby szanse przełożyć na wynik, to dokładnie był taki. Brawo! Prof. Gąsowski też wskazał na Majchrowskiego, ale prognozował, że wygra o włos z Kracikiem. Niemal identycznie przewidywał dr Kosiniak-Kamysz. Prof. Sokołowski wybrał Kracika. Sonik i prof. Tajduś też postawili na wojewodę. Obaj oceniali, że wygra po zaciętej walce. Prof. Terlecki uważał, że prezydentem Krakowa zostanie kandydat PiS.

Trzecie pytanie: Dr Flis i prof. Tajduś przestrzelili, wymieniając Jana Krzysztofa Bieleckiego. Prof. Sokołowski w fotelu premiera widział Radosława Sikorskiego. Sonik tekę szefa rządu przyznał Bronisławowi Komorowskiemu. Prof. Gąsowski najwięcej szans dawał Michałowi Boniemu. Znany astrolog (Kaszowski) pomylił się, bo wywróżył, że Tusk nie będzie premierem. Skromnie dodał: "Nie jestem w stanie podać, kto go zastąpi". Dr Kosiniak-Kamysz postawił na swojego szefa partyjnego - Waldemara Pawlaka. Prof. Terlecki powiedział, myląc się, ale chyba celowo: "Janusz Palikot. PO na takiego premiera zasługuje".
1 »
Reklama
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Reklama
Reklama