Dziennik Polski - Wiadomości Kraków, Informacje Kraków | Dziennik Polski

Tragedia na kartkach papieru [ZDJĘCIA, WIDEO]

Tragedia na kartkach papieru [ZDJĘCIA, WIDEO]

1/29

(© Fot. ANDRZEJ BANAŚ)

Spadochron Irvin PX-Type używany był przez cichociemnych
Pamięć. Unikatowe dokumenty związane z ostatnim komendantem Narodowych Sił Zbrojnych ppłk. Stanisławem Kasznicą zobaczyć będzie można w Muzeum Armii Krajowej. Podobnie jak m.in. sprzęt używany przez cichociemnych.
„Kochany Tatusiu! Kocham Ciebie mocno w dniu Imienin całuję mocno, nie mam nic Tobie posłać tylko mogę dać buziaka” - tak w liście do ppłk. Stanisława Kasznicy (zachowano pisownię oryginału) zwierzała się 6 maja 1948 r. jego córka Zofia Kasznicówna. Niespełna tydzień później, 12 maja, ostatni komendant Narodowych Sił Zbrojnych został rozstrzelany w ubeckim więzieniu na warszawskim Mokotowie. Kilka miesięcy wcześniej sąd wojskowy skazał go za działalność w antykomunistycznym podziemiu na czterokrotną karę śmierci. Pamiątki po legendarnym dowódcy trafiły właśnie do zbiorów Muzeum AK.


Autor: Piotr Subik i Oskar Nowak

- Treść listów naprawdę ściska za gardło, to kawałek ludzkiej tragedii zapisanej na kartkach papieru. Nie powinny zaginąć, powinny przypominać historię zapomnianych bohaterów, żołnierzy wyklętych, którzy wiele wycierpieli, abyśmy mieli wolną Polskę. Dzięki nim młodzież będzie się mogła uczyć, a starsi być może przypomną sobie o tych, którzy wiele wycierpieli po 1945 r. - mówi Wojciech Banasik, którego ciotka i matka chrzestna Zofia Bartczak była córką podpułkownika Kasznicy.

Przez okres PRL-u przedmioty odzyskane m.in. z katowni na Mokotowie przechowywała w ukryciu Zofia Bartczak. Kiedy trzy miesiące temu zmarła, w ich posiadanie wszedł Wojciech Banasik.

Nie miał wątpliwości, że powinny zostać przekazane do Muzeum AK. Wczoraj zaprezentowano kilkanaście dokumentów, m.in. prośbę o zgodę na widzenie z mężem pisaną do naczelnika więzienia przez Reginę Kasznicową; dokument kancelarii adwokackiej, w którym wnoszono o rewizję kary śmierci do prezydenta Bolesława Bieruta czy notatki, które w celi prowadził Stanisław Kasznica. Pisał je skrupulatnie i drobnym maczkiem z powodu braku papieru. Jest też list Kasznicy do żony, w którym pisał m.in. „Jestem zdrów i dobrej myśli”.

Przypomnijmy. Szczątki ppłk. Stanisława Kasznicy specjaliści z IPN odnaleźli w 2012 r., podczas prac archeologicznych na warszawskich Powązkach i po badaniach DNA ustalili ich pochodzenie. - Razem z ciotką Zofią uczestniczyłem w procesie ich identyfikacji - mówi Wojciech Banasik.

W Muzeum AK zaprezentowano wczoraj też inne nabytki, które wkrótce trafią na przebudowywaną obecnie ekspozycję stałą. To m.in. świetnie zachowany przenośny odbiornik radiowy, zaprojektowany dla cichociemnych w Wielkiej Brytanii przez polskiego inżyniera Tadeusza Heftmana. Odbierał zakodowane komunikaty nadawane przez BBC z Londynu z instrukcjami dla władz Polskiego Państwa Podziemnego. Na wystawie zobaczyć też będzie można spadochron Irvin PX-Type, na którym skakali cichociemni i żołnierze brygady gen. Stanisława Sosabowskiego. A także hełm wg wzoru z 1915 r., tzw. Adrian, używany przez niektóre jednostki podczas Września’39.

- Wżery i dziury w blasze czerepu świadczą o tym, że podniesiono go z pobojowiska. Ciekawostką jest znajdująca się na daszku, na wysokości zaczepu do podpinki sygnatura, która wskazuje, że był własnością 40. pułku piechoty ze Lwowa, który walczył w obronie Warszawy - tłumaczy kustosz Piotr Makuła.

Ekspozycję muzeum wzbogacą także pasiak z obozu koncentracyjnego Ravensbrück, a także makieta łagru wykonana w latach 80. przez byłego łagiernika Henryka Kosiora, który po dwóch latach spędzonych na Syberii zaciągnął się do armii gen. Władysława Andersa i walczył m.in. pod Monte Casino.

piotr.subik@dziennik.krakow.pl
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się