Pożar w Kluczach. Uprzątnięcie terenu może kosztować ponad 1...

Pożar w Kluczach. Uprzątnięcie terenu może kosztować ponad 1 mln zł [NOWE ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału

Katarzyna Ponikowska

Gazeta Krakowska

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Pożar w Kluczach. Uprzątnięcie terenu może kosztować ponad 1 mln zł [NOWE ZDJĘCIA]
1/15
przejdź do galerii

©mł. kpt. Piotr Zwarycz

Od niedzieli trwa dogaszanie pożaru w Kluczach w magazynu, w którym składowane były tysiące ton odpadów. Prokuratura podejrzewa, że to było podpalenie. Na razie jednak nie może wykonać oględzin.
Strażacy od pięciu dni walczą z pożarem w Kluczach, który wybuchł w magazynie z odpadami. Ogień jest już opanowany, ale wciąż trwa jego dogaszanie. Przez trudne warunki panujące w budynku, prokuratorzy, którzy badają przyczyny pożaru, nie mogą wejść do środka, żeby dokonać oględzin.

Sprzątanie słono kosztuje



W środę na miejscu nadal pracowało ok. 50 strażaków. W pierwszych dniach z ogniem walczyło ponad 200 osób. Wciąż zostało jeszcze dużo do zrobienia. Wewnątrz budynku pod śmieciami nadal tli się ogień, a cały obiekt grozi zawaleniem.

W środę zapadła decyzja, by rozebrać ściany magazynu, ciężkim sprzętem wybierać palące się odpady od dołu i schładzać je na zewnątrz. - Czeka nas jeszcze ogrom pracy - nie ukrywa Marcin Maciora z Państwowej Straży Pożarnej w Olkuszu.

[CZYTAJ TEŻ] Klucze. Pożar udało się opanować, ale ciągle trwa dogaszanie

Potem trzeba jeszcze śmieci wywieźć i zutylizować. - A to będzie bardzo kosztowne - podkreśla Jan Orkisz, olkuski wicestarosta. Przypomnijmy, że Starostwo Powiatowe w Olkuszu zleciło ekspertyzę góry odpadów z ul. Osada. Okazało się, że są to odpady kaloryczne, czyli takie, których nie można wywieźć na wysypisko śmieci. Muszą być spalone w spalarni.

Wstępne ustalenia pozwoliły oszacować, jak drogie będzie uprzątnięcie terenu. Wyszło, że będzie to powyżej 200 zł za tonę, a składowanych było ok. 5 tys. ton, co daje ok. 1 mln zł. - To było jednak przed pożarem. Teraz sytuacja się zmieniła. Mamy tu w tym momencie odpady niebezpieczne - zaznacza Jan Orkisz. Koszty mogą być więc dużo wyższe.

14 zdjęć
Przejdź do galerii

Galeria dostępna tylko dla abonentów Dziennika Polskiego

Klucze. Pożar udało się opanować, ale ciągle trwa dogaszanie [AKTUALIZACJA]

Klucze. Pożar udało się opanować, ale ciągle trwa dogaszanie [AKTUALIZACJA]

Link do głównego zdjęcia

©Kpt. Piotr Zwarycz



Luka w przepisach



Góra odpadów, która zalegała przy ul. Osada przez całe lato, była dla mieszkańców nie do zniesienia. Wokół zalęgły się szczury, prusaki i muchy. Działające tam firmy zamiast prasować śmieci i przekazywać je dalej, zaczęły je składować w hali i na zewnątrz.

[CZYTAJ TEŻ] Klucze. Rośnie góra śmieci. Mieszkańcy skarżą się na smród

Starostwo w Olkuszu bezskutecznie występowało do nich o uporządkowanie swojego terenu. Cofnęło więc firmom decyzje na prowadzenie działalności i nałożyło grzywny. Ostatnio przygotowywało się do tzw. wykonania zastępczego, czyli usunięcia wysypiska na własny koszt, a potem dochodzenia pieniędzy od firm, które zwiozły odpady w to miejsce. Niestety, starostwo nie zdążyło uprzątnąć wysypiska, bo wybuchł pożar. Teraz wszyscy przerzucają się odpowiedzialnością za to, co się stało.

Zdaniem wicestarosty winne jest niedoskonałe prawo i ustawa o odpadach, według której każda firma bez zabezpieczenia finansowego może zarejestrować działalność. - Jeśli podmiot złoży wniosek na wydanie decyzji na prowadzenie działalności zgodny z planem zagospodarowania i spełniający wszystkie wymogi, starosta nie może takiej decyzji nie wydać - wyjaśnia Jan Orkisz.

Na dodatek, nie może żądać od firmy zabezpieczenia finansowego na wypadek takiej sytuacji jak ta w Kluczach. - Gdyby w ustawie był zapis o koniecznym zabezpieczeniu finansowym, wyeliminowałoby to nieuczciwe podmioty, które teraz wykorzystują ewidentną lukę w przepisach. A starostwo musi później za to płacić - dodaje wicestarosta olkuski.

Pod lupą prokuratury



Mieszkańcy Klucz i okolic mają już dość tego, co się dzieje w ich sąsiedztwie. - Przez ostatnie dni oddychamy dymem. Aż gryzie w przełyku - mówią. Boją się, że może być on toksyczny. Fachowcy uspokajają jednak, że nie ma zagrożenia. Straż pożarna dwukrotnie badała powietrze za pomocą specjalistycznego sprzętu.

Sprawą pożaru zajęła się prokuratura. Jest podejrzenie, że mogło to być podpalenie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pożar wybuchł w kilku miejscach jednocześnie.

- Sprawa jest trudna - nie ukrywa Krystyna Durałek z Prokuratury Rejonowej w Olkuszu. - Żeby ustalić przyczyny pożaru, trzeba wejść do środka. Na razie nie możemy jednak tego zrobić, bo teren pogorzeliska wciąż się tli i jest zagrożenie, że ściany runą. Na razie musimy czekać - wyjaśnia prokurator.



WIDEO: Pożar wysypiska śmieci w Kluczach

Autor: Czytelnicy: Adrian Milczarek, Dawid Ziaja

Czytaj także

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ilosc

    wwwww (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Pięć tysięcy ton to tam jest na papierze a w rzeczywistości jest chyba z 500 tysięcy ton. Zobaczycie jak zaczniecie wywozić

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Firmy należące do kolegów starosty, wicestarosty i całej olkuskiej kliki...

    wik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    więc nic dziwnego, że starosta "bezskutecznie występował z wnioskami...". Żenada... Gnój, syf, ubóstwo moralne i społeczne.... Olkuska "klasa" polityczna... Rączka rączkę myje

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprawiedliwość

    TrzebaZapłacić (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    Zapłaci swoim majątkiem prezes firmy SELENYA Sp. z o.o. NIP 6783143605, jeżeli windykacja okaże się nieskuteczna, tj Pan Chmielewski Jerzy. Może razem z wiceprezesem Mariusz Gruszka i Monika...rozwiń całość

    Zapłaci swoim majątkiem prezes firmy SELENYA Sp. z o.o. NIP 6783143605, jeżeli windykacja okaże się nieskuteczna, tj Pan Chmielewski Jerzy. Może razem z wiceprezesem Mariusz Gruszka i Monika Gruszka? Choć nowym prezesem jest teraz Adam Kukawski. Czyżby dali słupa na prezesa? Nic to nie da bo spółka jest jednoosobowa, jedynym właścicielem udziałów jest pani Halina Kryc pesel 52031508349 która odpowie za to całym swoim majątkiem, tak jak jednoosobowej działalności. Niech komornicy ścigają do śmierci jej i jej następców.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo