Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ukradli cały bankomat

Łukasz Bobek
Dziura w ziemi i kupa kamieni – tyle pozostało po bankomacie w centrum Białki Tatrzańskiej. Złodzieje ukradli go w nocy z soboty na niedzielę, po czym uciekli. Sprawę bada policja
Dziura w ziemi i kupa kamieni – tyle pozostało po bankomacie w centrum Białki Tatrzańskiej. Złodzieje ukradli go w nocy z soboty na niedzielę, po czym uciekli. Sprawę bada policja FOT. ŁUKASZ BOBEK
Podhale. Zakopiańska policja tropi złodziejską szajkę, która w weekendową noc skradła bankomat z pieniędzmi w centrum Białki Tatrzańskiej.

To pierwszy tak zuchwały skok na bankomat na Podhalu. Złodzieje nawet nie próbowali dostać się do środka maszyny na miejscu, ale zabrali ją w całości.

Bankomat stał przy budynku naprzeciw kościoła parafialnego w Białce Tatrzańskiej. Mieści się tam Centrum Informacji Turystycznej (dawniej była tu filia Tatrzańskiego Banku Spółdzielczego), obok jest sklep spożywczy. Bankomat nie był wmurowany w ścianę, ale jedynie przytwierdzony do nawierzchni z kostki brukowej. Złodzieje dosłownie go wyrwali, zrywając kable zasilające maszyny. Na miejscu wciąż widać zniszczony chodnik.

Policja na tropie zuchwałych złodziei

Kradzież bankomatu wyjaśnia od niedzielnego poranka zakopiańska policja.

– Potwierdzam, że doszło do tego w nocy z soboty na niedzielę – mówi Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

O zdarzeniu poinformowano przed godziną 9 rano. Na miejscu pojawiła się grupa dochodzeniowa z zakopiańskiej komendy, a także specjaliści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Bankomat do auta

Dziennikarzom „Dziennika Polskiego” udało się ustalić, że do kradzieży doszło około godz. 2 w nocy. Złodzieje celowo wybrali środek nocy, bo teraz – po sezonie narciarskim – w Białce Tatrzańskiej nie ma gości, a co za tym idzie niewiele osób mogło ich widzieć.

Przed budynek podjechały dwa samochody. Jeden zaparkował tak, że przysłonił kamerę na budynku. Drugi sprawcy musieli podstawić pod sam bankomat, aby załadować pokaźnych rozmiarów łup. Nie wiadomo, ile osób brało w tym udział.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że przestępcy uciekli z bankomatem w stronę Gronia i Nowego Targu. Po drodze porzucili jednakże jeden z samochodów.

Wielki łup, ale raczej z niewielką gotówką

Na razie nie wiadomo, ile pieniędzy było w maszynie. Jest ona w stanie pomieścić 200-300 tysięcy złotych. Miejscowi bankowcy wątpią jednak, aby złodzieje aż tak bardzo się obłowili.

– Jesteśmy poza sezonem turystycznym. W Białce Tatrzańskiej, tak zresztą jak i na całym Podhalu, nie ma wielu turystów, nie ma więc potrzeby, aby aż tak doładowywać maszyny – mówi w rozmowie z dziennikarzami jeden z pracowników banku.

Skradziona maszyna nie należała do banku, ale zewnętrznej firmy, który obsługuje bankomaty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski