Sport

Po formę do... komory. Rozmowa z kolarzem TOMASZEM...

Po formę do... komory. Rozmowa z kolarzem TOMASZEM MARCZYŃSKIM, wychowankiem Krakusa Swoszowice

Rozmawiał Jacek Żukowski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Tomasz Marczyński jest bardzo bliski przedłużenia umowy z zespołem Lotto-Soudal

Tomasz Marczyński jest bardzo bliski przedłużenia umowy z zespołem Lotto-Soudal ©Fot. Anna Kaczmarz

- W dopiero co zakończonym Tour de Pologne zajął Pan 16. miejsce, a wraz z drużyną wygraliście wyścig. Jest Pan zadowolony?
Tomasz Marczyński jest bardzo bliski przedłużenia umowy z zespołem Lotto-Soudal

Tomasz Marczyński jest bardzo bliski przedłużenia umowy z zespołem Lotto-Soudal ©Fot. Anna Kaczmarz

- Jestem bardzo zadowolony. Do Polski przyjechali najlepsi kolarze świata. Pracowałem na płaskich etapach dla kolegów, potem dla siebie i miejsce w „generalce” może mnie cieszyć. Jechałem bardzo aktywnie, cały czas z przodu. Na ostatnim etapie próbowałem jeszcze atakować. Był to więc dobry start.

- Traktował Pan ten występ jako główny sprawdzian przed Vueltą a Espana, czy jako cel sam w sobie?

- To była impreza, na której chciałem złapać rytm wyścigowy, bo od Tour de Suisse się nie ścigałem. Sprawdzian wyszedł dobrze. Zależało mi też na dobrej lokacie.

- Była szansa na miejsce w dziesiątce. Podczas ostatniego etapu długo jechał Pan z przodu razem z Rafałem Majką. Zabrakło sił na ostatnim podjeździe?

- Atakowałem dużo wcześniej, na 25 km przed metą. Chciałem zaryzykować, nie udało się, ale i tak jest sukces.

- Pański kolega z Krakusa - Majka przegrał wyścig o 2 sekundy. Takie porażki najbardziej bolą?

- Tak, te dwie sekundy to bardzo niewiele, a tak naprawdę robią różnicę w wynikach. Niestety, tak się ułożył wyścig. Może Bora-Hansgrohe mogła to lepiej rozwiązać taktycznie, ale to jest teraz tylko takie gdybanie.

- Mieliście czas, by porozmawiać ze sobą?

- Tylko podczas jazdy, poza etapami nie było takiej możliwości, bo spaliśmy w różnych miejscach.

- To był Pana kolejny Tour. Proszę go porównać z poprzednimi wyścigami.

- Nie było w tym roku „czasówki”, więc różnice w czołówce były głównie z bonifikat na metach. Wyścig był krótszy, ale bardzo dynamiczny. Do samego końca trzymał w napięciu. Nic nie było jasne. Skomponowanie etapów było wyśmienite. Nie wiem, czy nie był to najciekawszy Tour w ostatnich latach. Odcinek do Zakopanego miał dołożony podjazd, dość trudny, a ten wokół Bukowiny Tatrzańskiej, ze zmodyfikowaną trasą, był chyba jeszcze cięższy niż do tej pory.

- Wygrana Belga Dylana Teunsa jest dla Pana niespodzianką?

- Zwróciłem na niego uwagę, gdy był 3. we Fleche Wallonne, trudnym klasyku. Był jednym z faworytów.

- 19 sierpnia rusza Vuelta. Jedzie Pan tam jako lider zespołu Lotto-Soudal?

- Myślę, że będę miał wolną rękę, choć na płaskich etapach będę pomagał rozprowadzać sprinterów. Zobaczymy, kto będzie najlepiej się czuł. Jadę na ten wyścig jako jeden z kolarzy, którzy mogą się liczyć w klasyfikacji końcowej. Bardzo zależy mi jednak na wygraniu któregokolwiek z etapów.

- Pamięta Pan zapewne o 13. miejscu w tym wyścigu przed pięciu laty. To jest jakiś wyznacznik?

- Oczywiście, ale gdybym miał zamienić to miejsce na jeden wygrany etap, to nie zastanawiałbym się ani sekundy. Brakuje mi tego w imprezie tej rangi.

- Jak będą wyglądały ostatnie przygotowania?

- Jestem jeszcze w Krakowie. W klubie 72 D jest specjalna komora hipoksyjna, symuluje pobyt na wysokościach. Spałem w tym miejscu trzy noce. Wracam do Grenady i stamtąd jadę do Sierra Nevada na niecały tydzień. Potem start.

- Proszę przybliżyć Czytelnikom zasady działania komory hipoksyjnej?

- W tym pomieszczeniu jest zmniejszona ilość tlenu. Organizm jest zmuszony do produkcji czerwonych krwinek, by dotlenić wszystkie mięśnie. Bardzo mi to pomaga. Często też trenuję w takich obiektach, ale teraz wypoczywam, śpię w tej komorze.

- Praktykował Pan to wcześniej?

- Tak, staram się z tego często korzystać. Czuję, że to bardzo dobrze działa na mnie. Wiem, że moi koledzy-kolarze też z tego korzystają.

- Jakie są Pańskie plany najesień?

- Oprócz Vuelty chciałbym wystąpić w mistrzostwach świata. Skład nie jest jeszcze znany, ale mam nadzieję, że wystartuję.

- Umowa z Lotto-Soudal kończy się Pan z końcem roku, co dalej?

- Nie podpisałem jeszcze kontraktu, ale praktycznie jesteśmy dogadani i zostanę wdrużynie.





Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
    2 Jagiellonia Białystok Live 5 12 4 0 1 8-6
    3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
    4 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
    5 Górnik Zabrze Live 5 8 2 2 1 9-7
    6 Arka Gdynia Live 5 7 1 4 0 4-2
    7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
    8 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
    9 Korona Kielce Live 5 5 1 2 2 7-7
    10 Lechia Gdańsk Live 5 5 1 2 2 5-5
    11 Sandecja Nowy Sącz Live 5 5 1 2 2 3-4
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
    13 Śląsk Wrocław Live 5 5 1 2 2 5-7
    14 Cracovia Live 5 4 1 1 3 5-9
    15 Pogoń Szczecin Live 5 4 1 1 3 3-7
    16 Piast Gliwice Live 5 2 0 2 3 5-12

    I Liga Żużlowa

    Lp. Drużyna M Pkt +/-
    1. Unia Tarnów 14 31 +228
    2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
    3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
    4. Orzeł Łódź 14 19 +55
    5. Polonia Piła 14 19 -27
    6. Wanda Kraków 14 15 -61
    7. Stal Rzeszów 14 10 -107
    8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

    Gry On Line - Zagraj Reklama

    Wideo