Sport

Michał Haratyk: Dobrze, że w Londynie koło jest dość...

Michał Haratyk: Dobrze, że w Londynie koło jest dość szorstkie

Rozmawiał Jan Otałęga

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Michał Haratyk w ubiegłym roku wywalczył wicemistrzostwo Europy – to jego największy sukces

Michał Haratyk w ubiegłym roku wywalczył wicemistrzostwo Europy – to jego największy sukces ©fot. Andrzej Szkocki

Rozmowa z MICHAŁEM HARATYKIEM, 25-letnim kulomiotem AZS AWF Kraków, który wystąpi w rozpoczynających się w piątek w Londynie mistrzostwach świata w lekkoatletyce.
Michał Haratyk w ubiegłym roku wywalczył wicemistrzostwo Europy – to jego największy sukces

Michał Haratyk w ubiegłym roku wywalczył wicemistrzostwo Europy – to jego największy sukces ©fot. Andrzej Szkocki

- Mistrzostwo Polski seniorów w pchnięciu kulą wywalczył Pan pierwszy raz. Przed zawodami w Białymstoku pytałem trenera Piotra Galona, czy jedziecie tam po Pana trzecie srebro, bo za faworyta uznaje się Konrada Bukowieckiego. Trener wyznał, że wierzy w złoto. Pan też wierzył?

- Oceniałem, że Konrad wygra, a mnie przypadnie znów srebrny medal. Jednak koledze konkurs się nie udał, natomiast ja dwukrotnie biłem rekord życiowy. Po finale Konrad mi pogratulował.

- Wszystkie sześć prób w Białymstoku było udanych, w tym cztery wyniki powyżej 21 metrów i rekord życiowy 21,53. Przyszła idealna forma?

- Na taką od dawna pracowałem. Jednak nigdy nie jest tak, aby technika wykonania była idealna, zawsze znajdą się jakieś detale do poprawienia. Analizowałem nagrania z konkursu i dostrzegam, że w kole prawa noga jeszcze jest za wolna.

- Fizycznie nic Panu nie dolega?

- Teraz nie, niemniej rok miałem pechowy. Zaczęło się zimą od naderwania mięśnia, potem przyplątała się choroba. Na halowe mistrzostwa Europy do Belgradu w zasadzie nie powinienem jechać, startowałem tam osłabiony. Potem w maju przyszła ospa. Może wystarczy tego. Musiałem nadrabiać stracony czas. Wyniki wskazują, że raczej się udało.

- Ma Pan 12. wynik w tym roku na świecie. Co chce Pan osiągnąć na mistrzostwach świata w Londynie?

- Przed wszystkim przebrnąć eliminacje i wejść do szerokiego finału z udziałem 12 kulomiotów. W finale sukcesem byłoby miejsce w pierwszej ósemce.

- Rzeczywiście eliminacje w wielkich imprezach są trudną próbą. Nie zawsze udawało się Panu je przebrnąć…

- Tak, rok temu pojechałem do Portland na halowe mistrzostwa świata w hali i ciężko było mi się tam odnaleźć. Ogłaszano długie przerwy w zawodach, nie bardzo wiedziałem, co się dzieje. Taki los debiutanta. Do finału nie wszedłem. Na igrzyskach w Rio też zżerała trema, eliminacje okazały się za wysokim progiem. Zimą z kolei w Belgradzie nie wyszło, ale jak mówiłem, po chorobie nie powinno mnie tam być. Są więc eliminacje sporym problemem. Nawet w udanych dla mnie mistrzostwach Europy w Amsterdamie, gdzie wywalczyłem srebrny medal, w eliminacjach dopiero trzecia, ostatnia kolejka dała mi przepustkę do finału.

- Razem z trenerem zapewne teraz często omawiacie, jak opanować nerwy w Londynie?

- Trener pomaga, ale ze stresem muszę uporać się sam. Nie mam psychologa, nie potrzebuję, bo uważam, że uporanie się z problemami koncentracji przed zawodami powinno należeć do zawodnika. Nie zapomnimy przy tym, że najważniejsze jest przygotowanie fizyczne i techniczne. Jak te elementy nie zawodzą, stres zwalczyć łatwiej. Niemniej w zawodach czekają inne pułapki. Mam problem ze ślizganiem się w kole.

- Ale Pana rywale chyba też…

- Niekoniecznie. Najgorzej jest w hali, na powierzchni drewnianej w kole trudno o równowagę. Na stadionach betonowe nawierzchnie są różne, zależnie od struktury. Na szczęście, jak pamiętam z występu w Londynie, tam koło jest dosyć szorstkie.

- Pytałem legendę polskiej kuli Tomasza Majewskiego o Pana. Odpowiadał, że wierzy w Haratyka, a mankamenty powinien usuwać częstymi startami i zdobywaniem doświadczenia.

- Oczywiście. Tamten rok był debiutancki, w wielkich zawodach byłem nowicjuszem. Teraz już więcej wiem o specyfice walki, jak reagować, może w Londynie będzie dobrze. Jestem jednak na początku kariery i wierzę, że stopniowo będzie coraz lepiej. Postawiłem na sport, on mi daje satysfakcję, a występy w mityngach przynoszą zarobki na dalsze szkolenia i obozy. W mistrzostwach świata na otwartym stadionie wystąpię pierwszy raz, ale bogatszy o doświadczenia z minionego sezonu.


Źródło: PZLA



Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ....

    kamio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl

    www.tyn.ee/bidsp

    Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen ;)

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 6 13 4 1 1 9-7
    2 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
    3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
    4 Górnik Zabrze Live 6 9 2 3 1 12-10
    5 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
    6 Sandecja Nowy Sącz Live 6 8 2 2 2 6-6
    7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
    8 Pogoń Szczecin Live 6 7 2 1 3 6-7
    9 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
    10 Arka Gdynia Live 6 7 1 4 1 4-5
    11 Śląsk Wrocław Live 6 6 1 3 2 6-8
    12 Lechia Gdańsk Live 6 5 1 2 3 7-8
    13 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
    14 Korona Kielce Live 6 5 1 2 3 7-9
    15 Cracovia Live 6 5 1 2 3 8-12
    16 Piast Gliwice Live 6 5 1 2 3 7-12

    I Liga Żużlowa

    Lp. Drużyna M Pkt +/-
    1. Unia Tarnów 14 31 +228
    2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
    3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
    4. Orzeł Łódź 14 19 +55
    5. Polonia Piła 14 19 -27
    6. Wanda Kraków 14 15 -61
    7. Stal Rzeszów 14 10 -107
    8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

    Gry On Line - Zagraj Reklama

    Wideo