Sport

Lotto Ekstraklasa. Mecz bramkarzy przy Łazienkowskiej....

Lotto Ekstraklasa. Mecz bramkarzy przy Łazienkowskiej. Korona zaskoczyła Legię

psz, Konrad Kryczka

Gol24

Aktualizacja:

Gol24

Legia Warszawa - Korona Kielce 1:1
1/11
przejdź do galerii

Legia Warszawa - Korona Kielce 1:1 ©Fot. Damian Kujawa/ Polska Press

Lotto Ekstraklasa. W ostatnim sobotnim meczu Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała u siebie z Koroną Kielce (1:1). W rolach głównych wystąpili bramkarze, którzy ratowali swoje zespoły w wielu trudnych sytuacjach.
Zobacz galerię

Mecz bramkarzy – trudno inaczej określić to, co sobotniego wieczoru działo się przy Łazienkowskiej. Legia na własnym obiekcie podejmowała Koronę Kielce i ku zaskoczeniu swoich kibiców nie była w stanie utrzymać w stolicy kompletu punktów. „Wojskowi” zremisowali z kielczanami 1:1, a goli mogło i powinno paść jeszcze więcej, jednak na wysokości zadania stawali bramkarze obu ekip – Arkadiusz Malarz (Legia) oraz Zlatan Alomerović (Korona).

Ten pierwszy przez długi czas nie miał tak naprawdę nic do roboty, chyba żeby liczyć konieczność wznowienia gry z piątego metra, czy pokopania piłki ze stoperami. Co Korona próbowała w pierwszej połowie – jak choćby za sprawą uderzeń zza szesnastki Jukicia i Możdżenia – to lądowało w bezpiecznej odległości od bramki strzeżonej przez golkipera gospodarzy. Malarz po raz pierwszy musiał interweniować po godzinie gry. Bramkarz wkroczył do gry dopiero wtedy, kiedy jego koledzy z obrony nieudolnie założyli pułapkę ofsajdową, a to stworzyło sytuację sam na sam Aankourowi. Marokańczyk nie dał jednak rady pokonać Malarza, a i z dobitką Górskiego doświadczony golkiper sobie poradził. Później bramkarz mistrzów Polski jeszcze świetnie zatrzymał rywali w zamieszaniu w polu karnym i wybronił uderzenie zza pola karnego. Skapitulował dopiero po serii błędów kolegów – najpierw bierne zachowanie Brozia wykorzystał Kallaste, który głową zgrał w pole karne, a następnie Pazdan nie upilnował Kosakiewicza, który natychmiast przelobował lekko wysuniętego Malarza. To zirytowała legionistów niemiłosiernie, gdyż parę minut wcześniej wyszli na prowadzenie i wydawało się, że w tamtym momencie odzyskują kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami.

Wspomniany gol autorstwa Kucharczyka był dowodem na to, jak ważny w piłce jest zawodnik z odpowiednią wizją gry i dobrym ostatnim podaniem. Mowa o Hamalainenie, który sobotni wieczór powinien zakończyć z hat-trickiem asyst. Najpierw Fin świetnie dośrodkował do Sadiku, później obsłużył kapitalnym podaniem Szymańskiego, jednak żaden z nich nie był w stanie pokonać dobrze dysponowanego Alomerovicia. Dopiero prostopadła piłka do „Kuchego” pozwoliła legionistom cieszyć się z gola. W tym przypadku Alomerović – który po drodze zatrzymał jeszcze uderzenia Brozia i Guilherme – był bez szans, choć oczywiście i tak golkiper Korony był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku.

Co oznacza sam wynik? Na tym etapie zapewne nic. Z drugiej strony należy jednak zauważyć, że w przypadku Korony – skazywanej kolejny rok z rzędu na spadek jeszcze przed startem rozgrywek – punkt wywieziony z Łazienkowskiej powinien mentalnie podbudować piłkarzy. Kielczanie już w poprzedniej kolejce pokazali się z niezłej strony, ale w końcowym rozrachunku nic to nie dało, a teraz ich wysiłek popłacił i pozwolił im wywieźć punkt z terenu mistrza Polski. A Legia? Warszawianie po raz kolejny zawodzą w lidze, choć w pucharach grają na razie jak z nut. Przypomina to trochę sytuację sprzed roku, gdzie początkowo gra w Europie stanowiła priorytet, a krajowe podwórko znajdowało się na dalszym planie – pytanie, jak długo w tym sezonie legioniści będą podchodzili w ten sposób do rozgrywek?

Atrakcyjność meczu: 7/10
Piłkarz meczu: Arkadiusz Malarz

Zobacz galerię





Za nimi będziemy tęsknić. Oni odeszli z Ekstraklasy

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Legia

    Kaszub (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Legia to zaskoczyła siebie .
    Na koniec sezonu będą i tak w walce o tytuł będą się liczyć .
    Przy meczach Legii na stałe dałbym system var
    1 - na 100 % będą grać w pucharach bądź eliminacjach do...rozwiń całość

    Legia to zaskoczyła siebie .
    Na koniec sezonu będą i tak w walce o tytuł będą się liczyć .
    Przy meczach Legii na stałe dałbym system var
    1 - na 100 % będą grać w pucharach bądź eliminacjach do nich.
    2 - Przestaną takie cwaniaczki jak Guilherme kombinować zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
    2 Jagiellonia Białystok Live 5 12 4 0 1 8-6
    3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
    4 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
    5 Górnik Zabrze Live 5 8 2 2 1 9-7
    6 Arka Gdynia Live 5 7 1 4 0 4-2
    7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
    8 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
    9 Korona Kielce Live 5 5 1 2 2 7-7
    10 Lechia Gdańsk Live 5 5 1 2 2 5-5
    11 Sandecja Nowy Sącz Live 5 5 1 2 2 3-4
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
    13 Śląsk Wrocław Live 5 5 1 2 2 5-7
    14 Cracovia Live 5 4 1 1 3 5-9
    15 Pogoń Szczecin Live 5 4 1 1 3 3-7
    16 Piast Gliwice Live 5 2 0 2 3 5-12

    I Liga Żużlowa

    Lp. Drużyna M Pkt +/-
    1. Unia Tarnów 14 31 +228
    2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
    3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
    4. Orzeł Łódź 14 19 +55
    5. Polonia Piła 14 19 -27
    6. Wanda Kraków 14 15 -61
    7. Stal Rzeszów 14 10 -107
    8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

    Gry On Line - Zagraj Reklama

    Wideo