Kraków. Ministerstwo kultury chce ocalić 22 drzewa

Kraków. Ministerstwo kultury chce ocalić 22 drzewa

Zdjęcie autora materiału
Bartosz Dybała

, Iwona Krzywda

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Kraków. Ministerstwo kultury chce ocalić 22 drzewa
Piętrzą się kontrowersje wokół popularnego kompleksu przy ul. Dolnych Młynów. Hiszpańska firma zapewnia teraz, że... nie chce tam budować gigantycznego hotelu.
Kraków. Ministerstwo kultury chce ocalić 22 drzewa
Spółka Immobiliaria Camnis Polska - do której należy kompleks przy ul. Dolnych Młynów - chciała wyciąć 22 drzewa, by zbudować na tym terenie wielki kompleks hotelowy (choć teraz tym planom budowlanym zaprzecza). Na wycinkę zgodził się Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało właśnie o wszczęciu postępowania, które ma na celu unieważnienie tej decyzji.

Przypomnijmy, że w miejscu, gdzie drzewa miały zostać wycięte, konserwator chciał odtworzenia dawnego budynku magazynowego. Okazało się jednak, że sprawa ma drugie dno. Jak poinformowaliśmy jako pierwsi w styczniu br., przywrócony budynek - zgodnie z planami Immobiliaria Camnis Polska - miał być elementem wielkiego kompleksu hotelowego.

To jednak nie koniec kontrowersji, piętrzących się wokół zespołu budynków przy ul. Dolnych Młynów. Firma Immobiliaria Camins Polska wydała właśnie oświadczenie. W piśmie deweloper podkreśla m.in., że... nie zamierza tworzyć w tym miejscu hotelu. To odpowiedź na wniosek, który niedawno wpłynął do prezydenta Krakowa w sprawie wypowiedzenia hiszpańskim właścicielom umowy wieczystego użytkowania terenu przy ul. Dolnych Młynów. Złożył go Łukasz Maślona, jeden z koordynatorów akcji „3xTAK dla zieleni w rejonie ulicy Rajskiej”. Uważa on, że firma dopuściła się zaniedbań. Zarzuca Hiszpanom m.in., że choć wiadomo było o zanieczyszczeniu gleby przy Dolnych Młynów (pierwsze badania przeprowadzono w 2003 r.), to nie oczyścili gruntu.

„W trakcie dialogu społecznego zadeklarowaliśmy wolę współpracy z miastem, a także przekazanie części terenu na rzecz powstającego przy ul. Karmelickiej parku. Nasz pełnomocnik, Dr Aldo Ibanez, zapewnił osoby biorące udział w konsultacjach, że po rewitalizacji, w ramach kompleksu, powstaną m.in. przyjazna, ogólnodostępna przestrzeń (...)” - napisano w oświadczeniu. Firma odniosła się też do kwestii zanieczyszczeń gleby. Jak przypominają jej przedstawiciele, wiosną tego roku zlecili badania gruntu. „Badania wykazały zanieczyszczenie terenu i konieczność jego oczyszczenia. Zobowiązaliśmy się podjąć wszelkie konieczne działania, by skutecznie oczyścić teren. Koszt wyniesie od 4 do 6 mln zł”- czytamy w piśmie.

Jak tłumaczy deweloper, poprzednie badania gleby przeprowadzone w 2003 r., których wyniki znała również Fundacja Tytano wynajmująca przez ostatnie trzy lata budynki dawnej fabryki, wykazały niewielkie poziomy zanieczyszczeń niezagrażające zdrowiu przebywających na jej terenie osób. „Rozbieżność pomiędzy wnioskami z badania z roku 2018 i 2003 wynika z zaostrzenia norm dopuszczalnej obecności metali ciężkich w glebie, które miało miejsce w 2016 r., a także pierwotnie industrialnego przeznaczenia budynków, na potrzeby którego dokonywana była analiza” - wyjaśnia Immobiliaria Camins Polska.

Deweloper zaznacza, że umowa z Fundacją Tytano została zerwana, by zapobiec dalszemu, niewłaściwemu wykorzystaniu terenu. - Nie wierzę w zapewnienia, że nieaktualne są plany dotyczące budowy gigantycznego obiektu hotelowego - mówił niedawno Maślona.

ZOBACZ KONIECZNIE:




Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Mówimy po krakosku

Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszystko wyprzedali

cala Polske wyprzedali (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

a ministerstwu kultury przyszlo brac sie za drzewa zamiast zwalczac brak kultury.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zawsze tak będzie. Zmieńcie się.

BJ (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

No niestety, jeśli zasada dura lex sed lex nie będzie surowo przestrzegana to Polska nigdy nie zostanie normalnym krajem. Mało tego, powtórzy kolejny raz klęskę zaborów czy '39.
To wy ludzie...rozwiń całość

No niestety, jeśli zasada dura lex sed lex nie będzie surowo przestrzegana to Polska nigdy nie zostanie normalnym krajem. Mało tego, powtórzy kolejny raz klęskę zaborów czy '39.
To wy ludzie musicie się zmienić i to zrozumieć w końcu! Nie ma drogi na skróty. Tylko ciężka praca i wymaganie od siebie i innych uczciwości.

Ps. Chlanie na umór to jeden z przejawów w/w problemu.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Chyba juz sie powtorzyly te kleski

oby wszyscy to przeczytali (gość)

Zgłoś naruszenie treści

co napisales, moze jest jeszcze szansa.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
najgorszy przejaw

to opętanie mamona (gość)

Zgłoś naruszenie treści

nieuczciwe bogacenie sie za wszelka cene

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ministerstwo kultury chroni drzewa (kruche topole na zdjęciu)

Mrożek kłania się (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

A Mnisterstwo Ochrony Środowiska rżnie lasy na potęgę łącznie z obszarami chronionymi.
Pisie państwo pełne niespodzianek.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Mrozek to taki sam

drwal jak ty (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

ty rznij lewaczku co innego bo drzewa rzna deweloperzy, ulubiency twojego Jacunia.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
miasto prawa

3M (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Umowa dzierżawy zerwana, knajpy działają bez odpowiednich zezwoleń, miasto zgarnia kasę - i wszyscy zadowoleni.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo