4. liga. Marek Szuba trenerem Iskry Klecza

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Zaborski

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Marek Szuba (z piłką) wiosną był grającym trenerem w Cedronie Brody, z którym utrzymał się w okręgówce, ale zespół seniorów został tam rozwiązany.

Marek Szuba (z piłką) wiosną był grającym trenerem w Cedronie Brody, z którym utrzymał się w okręgówce, ale zespół seniorów został tam rozwiązany. ©Fot. Jerzy Zaborski

W Iskrze Klecza rozpoczęły się przygotowania do rundy jesiennej w grupie zachodniej IV ligi piłkarskiej. Misji tworzenia zespołu podjął się Marek Szuba.
Marek Szuba (z piłką) wiosną był grającym trenerem w Cedronie Brody, z którym utrzymał się w okręgówce, ale zespół seniorów został tam rozwiązany.

Marek Szuba (z piłką) wiosną był grającym trenerem w Cedronie Brody, z którym utrzymał się w okręgówce, ale zespół seniorów został tam rozwiązany. ©Fot. Jerzy Zaborski

Przypomnijmy, że kleczanie najpierw złożyli rezygnację z występów w gronie czwartoligowców, a potem się z tego wycofali. Jednak wiadomo, że były szkoleniowiec Iskry Filip Niewidok, pociągnął za sobą do Kalwarianki (chrzanowska okręgówka) kilku wiodących zawodników.

Misji budowy zespołu w Kleczy podjął się Marek Szuba, który w ostatnich latach prowadził w okręgówce Cedron Brody, ale po zakończeniu sezonu tamten zespół zniknął ze sportowej mapy zachodniej Małopolski.
- Lubię trudne wyzwania, ale też nie jestem sportowym samobójcą – podkreśla na wstępie Marek Szuba. - Decyzję o odejściu z Brodów podjąłem jeszcze w maju, czując co się tam święci. Zadanie do wykonania w Kleczy jest arcytrudne, ale wykonalne. Pod warunkiem, że wszyscy będziemy grali w jednej drużynie, czyli działacze i zawodnicy. Jeśli jednak nie ogarnę zespołu w ciągu dwóch, najpóźniej trzech tygodni, nie będę niczego robił na siłę.

Jednak szkoleniowiec widząc determinację działaczy w ratowaniu seniorskiego futbolu, sam też poddał się fali entuzjazmu, choć na wstępie miał siedmiu zawodników, wliczając także siebie.

Marek Szuba nie ukrywa, że z rozwiązanych Brodów widziałby w kadrze Iskry: Łukasza Kryjaka, Adriana Stanisławczyka, Mateusza Bogacza i Huberta Paździorko. Ten ostatni jest wychowankiem Iskry, ale do Brodów był wypożyczony.

W najbliższą sobotę, po tygodniu od rozpoczęcia przygotowań, kleczanie mają w planach pierwszy sparing. Ich rywalem będzie Gościbia Sułkowice. - Po pierwszym meczu będę widział, czy uda nam się zbudować. Owszem, liczymy także na zawodników z niższych klas, chcących się wypromować, ale też kandydat do gry w moim zespole musi prezentować pewne umiejętności piłkarskie – zwraca uwagę szkoleniowiec Iskry.

Trener ma świadomość, że – jeśli Iskra wystartuje – na początku sezonu będzie musiał być też dobrym psychologiem. - Mam świadomość tego, że przystępując do ligi praktycznie „z marszu”, będziemy na początku zbierać srogie lanie od rywali – nie kryje Szuba. - Jednak nie możemy się tym załamywać. Będziemy musieli w ligowej rywalizacji dochodzić do formy. Celem na jesień będzie ugranie jak największej liczby punktów, żeby nie osiąść mocno na dnie tabeli.









#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama