3. liga. Soła Oświęcim chce się utrzymać na grzbiecie fali

3. liga. Soła Oświęcim chce się utrzymać na grzbiecie fali

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Zaborski

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Arkadiusz Czapla (z lewej) i jego koledzy z Soły, w połowie tygodnia zaliczyli półfinał Pucharu Polski w oświęcimskim podokręgu, w którym wygrali z A-klasowym

Arkadiusz Czapla (z lewej) i jego koledzy z Soły, w połowie tygodnia zaliczyli półfinał Pucharu Polski w oświęcimskim podokręgu, w którym wygrali z A-klasowym Hejnałem Kęty 2:1. ©Fot. Jerzy Zaborski

Odmienne cele mają ekipy zachodniej Małopolski w nadchodzący weekend w 11. kolejce grupy południowo-wschodniej III ligi piłkarskiej.
Arkadiusz Czapla (z lewej) i jego koledzy z Soły, w połowie tygodnia zaliczyli półfinał Pucharu Polski w oświęcimskim podokręgu, w którym wygrali z A-klasowym

Arkadiusz Czapla (z lewej) i jego koledzy z Soły, w połowie tygodnia zaliczyli półfinał Pucharu Polski w oświęcimskim podokręgu, w którym wygrali z A-klasowym Hejnałem Kęty 2:1. ©Fot. Jerzy Zaborski

Sołę czeka wyjazd do Krosna na konfrontację przeciwko Karpatom. Oświęcimianie są na fali. Po serii dobrych meczów awansowali na najniższy stopień podium. Ich rywale plasują się w dolnej połówce tabeli.

- Na pewno nasze ostatnie wyniki sprawią, że krośnianie nie zagrają zagrają z nami otwartej piłki – analizuje Krzysztof Pękala, dyrektor sportowy Soły. - Można powiedzieć, że sami ukręciliśmy na siebie bicz. Jednak w meczach ze schowanymi za podwójną gardą rywalami ważne będzie szybkie „skruszenie muru”, czyli strzelenie bramki.

Zespół z Krosna ma w składzie wielu młodych zawodników. Z kolei w szeregach oświęcimian dominuje doświadczenie. Jednak w Sole nie zamierzają się tym sugerować. Właśnie młodość potrafi być nieobliczalna. Podopieczni Sebastiana Stemplewskiego mogli się o tym przekonać w meczach przeciwko ekipom z Podlasia.

Szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Chyba, że ktoś w ostatniej chwili zgłosi niedyspozycję, wynikającą z kapryśnej pogody. - Skoro już jesteśmy na wysokiej fali, to chcemy się utrzymać na jej grzbiecie – deklaruje dyrektor Pękala.


MKS Trzebinia czeka wyprawa na mecz przeciwko miejscowej Unii. Derby Małopolski będą miały podwójny wymiar, bo będzie to konfrontacja ekip z dołu tabeli, więc stawką będzie wydostanie się ze strefy spadkowej. Niżej stoją notowania trzebinian, mających tylko o punkt mniej od tarnowian.

W składzie Trzebini zabraknie tylko Witolda Cichego, którego zatrzymają sprawy zawodowe. - Myślę, że ostatni mecz u siebie przeciwko Karpatom Krosno, zakończony bezbramkowym remisem, pokazał, że zespół jest w dobrej formie. Musimy się nauczyć stawiania kropki nad „i” - podkreśla Krzysztof Szopa, trener trzebinian. - W drugiej części jesieni mamy rywali, z którymi jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo. Z takim zamiarem jedziemy do Tarnowa.








#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo