3. liga. Pierwsze ruchy kadrowe w Trzebini

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Zaborski

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Wielu trenerów chciałby mieć tak walecznego i zdolnego młodzieżowca, jak Łukasz Sochacki (żółta koszulka)

Wielu trenerów chciałby mieć tak walecznego i zdolnego młodzieżowca, jak Łukasz Sochacki (żółta koszulka) ©Fot. Jerzy Zaborski

W MKS Trzebini Siersza po udanej wiośnie rozpoczął się okres urlopowy. Jednak dla działaczy to czas wytężonej pracy nad kadrą zespołu, który od jesieni oszczędzi kibicom nerwów w związku z walką o utrzymanie w grupie południowo-wschodniej III ligi piłkarskiej, bo w zakończonym nie tak dawno sezonie pieczęć na nim postawiono pod koniec wiosny.
Wielu trenerów chciałby mieć tak walecznego i zdolnego młodzieżowca, jak Łukasz Sochacki (żółta koszulka)

Wielu trenerów chciałby mieć tak walecznego i zdolnego młodzieżowca, jak Łukasz Sochacki (żółta koszulka) ©Fot. Jerzy Zaborski

Na razie są pierwsze ubytki karowe. Na rozstanie z trzebińskim klubem zdecydowało się kilku zawodników. Przede wszystkim Krzysztof Pająk, który w minionym sezonie bardzo mało grał. Jesienią zaliczył tylko drugą połowę w meczu na własnym boisku przeciwko Garbarni Kraków, a przegranym 0:3. Z kolei wiosną, po przyjściu młodzieżowca Kacpra Szymali, został trzecim bramkarzem, nie mając żadnych szans na grę. Prawdopodobnie wystąpi w Orle Ryczów, który jest beniaminkiem grupy zachodniej IV ligi.

Z kolei Bartosz Kurek przymierza się do Chełmka (klasa okręgowa). Nie będzie też Gaspara Repy, który po odejściu trenera Roberta Moskala stracił miejsce w zespole MKS-u.

W Trzebini nie zamierzają na razie sprowadzać wielu zawodników. - Trener dostał zielone światło dla dwóch piłkarzy – wyjawia Jacek Augustynek, prezes trzebińskiego klubu. - Będzie szukał zawodnika do obrony, w której zawsze są potrzeby oraz drugiej linii.

Na razie w klubie nikt nie mówi o nazwiskach, ale w Trzebini liczą, że na rynku pojawi się grupa zawodników z Krakowa. Liczą, że po awansach Garbarni Kraków do II ligi i Puszczy Niepołomice na zaplecze ekstraklasy, właśnie w tych klubach w poszukiwaniu wzmocnień dojdzie do ruchów kadrowych i – w związku z tym - będzie można zaangażować wartościowego piłkarza.

W Trzebini nie zamierzają jednak sprowadzać młodzieżowców. - Pozostają nimi Krzysztof Kaiser, Tomasz Sanok, Dawid Dudek, Jan Martyniak, czy Łukasz Sochacki. To zawodnicy, którzy już w poprzednim sezonie grali w pierwszym zespole – zwraca uwagę Augustynek. - Zatem nie ma sensu sprowadzać innych. Chyba, że ktoś byłby o klasę lepszy od naszych zawodników, albo jeśli ktoś z obecnych młodzieżowców zrezygnuje z gry. Powody mogą być przecież także natury osobistej. Duże nadzieje wiążemy z Sochackim, który na finiszu wiosny nabawił się kontuzji, ale powoli zaczął wracać do zajęć.

W Trzebini liczą na powrót z wypożyczeń swoich wychowanków, czyli Tomasza Małodobrego ze Szczakowianki Jaworzno, Pawła Piskorza z Rajska, czy Rajmunda Raźniaka z Dulowej. Być może pojawią się na pierwszym treningu 12 lipca. Pytanie tylko, czy podejmą walkę o miejsce w składzie Trzebini, czy może przyjdą tylko po ustalenie przedłużenia zasad pozostania w poprzednich klubach.









 

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama