Poprawiany plan służy deweloperom? Mieszkańcy nie chcą zmian

Piotr Drabik

, Anna Agaciak

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Według projektu planu miejscowego działka o powierzchni 1,5 ha obok stadionu w Wróblowicach może zostać zabudowana
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Anna Kaczmarz

Swoszowice. Urzędnicy przygotowują nowy plan miejscowy Wróblowic. Mieszkańcy są oburzeni i żądają odstąpienia od tych prac.
Sprzyjanie deweloperom, zwiększanie wysokości zabudowy i dopuszczenie powstania bloków - to główne zarzuty mieszkańców Swoszowic do projektu zmian w planie miejscowym „Wróblowice”. Jego dotychczasowa wersja obowiązuje od siedmiu lat, jednak urzędnicy rok temu rozpoczęli prace nad jego aktualizacją. - Jest to uzasadnione potrzebą dostosowania planu miejscowego do ustaleń zawartych w zmienionym studium zagospodarowania przestrzennego - podkreśla Bożena Kaczmarska-Michniak, dyrektor magistrackiego Biura Planowania Przestrzennego.

Jak przypomina Artur Markiewicz, radny Dzielnicy X Swoszowice, urzędnicy mówili tylko o niewielkich, technicznych zmianach. - Miało nie być przyrostu terenów pod zabudowę oraz zmiany klasyfikacji działek z zielonych na budowlane. Tymczasem jest zupełnie inaczej - podkreśla Markiewicz. Projekt nowego planu miejscowego trafił do dzielnicy w lutym i od razu wzbudził kontrowersje.

- Zwiększa się nam powierzchnię biologicznie czynną z 55 na 70 proc. pod zabudowę jednorodzinną. Z tego powodu na małej działce poza domem nie zbuduje się już wolno stojącego garażu. To sytuacja kuriozalna - wylicza pan Ryszard, jeden z mieszkańców. Sam przeprowadził się do Wróblowic z Woli Duchackiej, gdzie brak planów miejscowych doprowadził do powstania wysokich bloków mieszkalnych tuż obok niskich domów. - Oprócz tego w przesłanym projekcie zmian nie ma zakazu zabudowy wielorodzinnej w granicach planu - alarmuje pan Ryszard.

Podobnie jak reszta jego sąsiadów obawia się, że zmiana planu miejscowego to ukłon w stronę deweloperów. Tym bardziej, że urzędnicy proponują m.in. podniesienie maksymalnej wysokości zabudowy. Mieszkańców dziwi również fakt, że tereny publicznej zieleni urządzonej mają zostać przeznaczone pod zabudowę. Tak stało się na przykład z dużą działką (1,57 ha) obok stadionu KS Wróblowianki.

Dlatego mieszkańcy wnioskują o odstąpienie od dalszych prac nad zmianą zapisów planu. Pod wnioskiem w tej sprawie do prezydenta Krakowa podpisało się prawie 400 osób. - Konieczne jest nie tylko odrzucenie zmian w planie miejscowym, ale również aktualizacja zapisów studium zagospodarowania dla terenu Wróblowic - proponuje Artur Markiewicz. Przypomnijmy, że kształt obecnego planu nie jest zgodny ze studium.

Urzędnicy magistratu odrzucają zarzuty o sprzyjanie deweloperom. - W koncepcji planu „Wróblowice II” prezentowanej mieszkańcom na spotkaniu 14 marca, nie wskazano terenów zabudowy wielorodzinnej - tłumaczy Bożena Kaczmarska-Michniak. A tego rodzaju inwestycji we Wróblowicach nie dopuszcza studium (na jego podstawie tworzone są plany miejscowe). Oprócz tego szefowa Biura Planowania Przestrzennego wskazuje, że obszar planu obejmuje tereny zagrożone osuwiskami. Dlatego proponuje się zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej (czyli procentu zieleni w stosunku do zabudowy) z 55 na 70 proc.

Wstępnie magistrat planował zakończenie prac nad nowym planem dla Wróblowic do końca tego roku. - Jeśli wpłynie większość negatywnych uwag do projektu, to zapewne plan nie będzie uchwalany - komentuje Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta Krakowa. O sprawę zapytaliśmy Elżbietę Koterbę, wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju. Zapowiedziała, że ustosunkuje się do zarzutów mieszkańców dzisiaj.

Czytaj także

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Platforma Ob. chce rozbudowywac od wewnatrz

    Ed (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Jak to powiedzial Przewodniczacy Rady z PO - zageszczanie od wewnatrz jest tansze, bo jest infrastruktura.
    Niech sobie stana w korku w tej infrastrukturze... Wroclawska to dopiero jest przegiecie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jacunio

    nieba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    im uchyla, jeszcze narobi szkod.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kazdy to powie

    Burmistrz Nowej Huty (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Developer rzadzi w Krakowie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Chcą zieleni?

    abaqus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Chcą zieleni? To niech kupią te działki. Sami się pobudowali a innym chcą blokować zabudowy ich działek. Cóż za hipokryzja.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Symetria

    Uważny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10

    To działa w drugą stroną. Chcesz budować, buduj takie domy jak sąsiedzi, zamiast budować bloki których mieszkańcy będą później blokować dojazd do istniejącej zabudowy.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    racja

    tylko w Polsce (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    takie brewerie towarzysze wyprawiaja, Polska do nich nalezy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama