Marina na Zabłociu za 50 milionów

Marina na Zabłociu za 50 milionów

Piotr Tymczak

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Jako pierwsi z propozycją mariny wystąpili armatorzy. Teraz miasto przygotuje docelową koncepcję

Jako pierwsi z propozycją mariny wystąpili armatorzy. Teraz miasto przygotuje docelową koncepcję ©Fot. Stowarzyszenie Armatorów i Inwestorów

Inwestycje. Nad Wisłą planowana jest budowa wielkiego centrum dla żeglarzy i motorowodniaków z hotelem, restauracją oraz sklepem.
Jako pierwsi z propozycją mariny wystąpili armatorzy. Teraz miasto przygotuje docelową koncepcję

Jako pierwsi z propozycją mariny wystąpili armatorzy. Teraz miasto przygotuje docelową koncepcję ©Fot. Stowarzyszenie Armatorów i Inwestorów

Na Zabłociu, przy bulwarze Podolskim, w rejonie mostu Kotlarskiego ma powstać Marina Kraków. Potrzeba na to ok. 50 mln zł. Jest jednak szansa, że nawet 70 procent inwestycji może sfinansować Unia Europejska.

- Do końca maja musimy złożyć wniosek w tej sprawie. Liczymy na to, że uda się uzyskać unijne wsparcie dla tego projektu, który stałby się kolejną atrakcją dla krakowian i turystów - mówi Krzysztof Kowal, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.


Wśród argumentów przemawiających za tym, aby dofinansować projekt wymienia możliwość rekultywacji części nabrzeża położonego w dobrej lokalizacji. Bliskość centrum sprawia, że marina stałaby się atrakcją dla turystów. Można byłoby tam przypłynąć żaglówką, łodzią, kajakiem, zacumować jednostkę i iść zwiedzać zabytkowy Kraków. Z mariny mogliby też korzystać krakowianie. Powstałaby wokół niej infrastruktura towarzysząca, mała architektura, restauracja, bar. Można byłoby więc miło spędzać czas nad wodą.


Dyrektor Kowal podkreśla, że lokalizacja została też wybrana nieprzypadkowo, bowiem to teren gminny, wskazywany wcześniej przez Stowarzyszenie Armatorów i Inwestorów Dorzecza Górnej Wisły, a tego typu inwestycję akceptuje tam Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.

W marinie swoją siedzibę miałaby policja wodna oraz WOPR. Koncepcja zakłada również budowę siedzib klubów żeglarskich, kapitanatu, hotelu, łaźni, informacji turystycznej, wielobranżowego mini-sklepu, małego warsztatu napraw, oświetlenia, dróg dojazdowych, stacji paliw, pralni, pomieszczeń do zmywania, placu zabaw.

Kompleks obiektów ma się rozciągać na długości ok. 1 km. Część z nich może się znajdować na brzegu, a część na wodzie. Można byłoby więc tam dopłynąć różnymi jednostkami, skorzystać z przyłączenia do różnych mediów, wziąć kąpiel, posilić się, wyprać swoje ubrania i zrobić zakupy.

Na razie opracowywany jest program funkcjonalno-użytkowy. Do 1 czerwca ZIS musi złożyć wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o unijne dofinansowanie. W październiku przewidziana jest ocena wniosków i wtedy będzie wiadomo czy marina otrzyma wsparcie z UE związane z okresem programowania na lata 2014-2020. Jeżeli tak by się stało, to w budżetach na najbliższe lata trzeba zarezerwować w sumie ok. 20 mln zł. Same prace byłyby prowadzone do 2023 r. Bez wsparcia unijnego inwestycja też ma być realizowana, ale etapami, w ramach możliwości finansowych. Za realizację odpowiadałby ZIS, a później znalazłby operatora dla wodnych obiektów.

Sprawa budowy Mariny Kraków nie jest nowa. O pomyśle pisaliśmy już trzy lata temu. Z koncepcją stworzenia mariny wystąpiło wówczas Stowarzyszenie Armatorów i Inwestorów Dorzecza Górnej Wisły. Wtedy mówiło się o kosztach 30-50 mln zł w zależności od rozmachu inwestycji. Dyrektor Kowal przyznaje, że obecnie nadal można operować tymi kwotami.

- Dla mnie to będzie port, a nie marina. Nie jestem przeciwny takim pomysłom, ale dbam o swoje. Od lat zabiegamy o wsparcie budowy mariny. W tym przypadku koszty są dużo mniejsze, bo potrzeba najwyżej 1 mln zł - komentuje Jan Orzechowski, komandor Yacht Klubu Polskiego Kraków, znajdującego się w Mogile w Nowej Hucie. Tam potrzebne jest wybagrowanie starego portu, umocnienie całego nabrzeża, wybudowanie pomostów pływających oraz infrastruktury (m.in. podłączenie do wody, prądu), która pozwoliłaby przyjmować większe jednostki pływające.

Dyrektor Kowal wyjaśnia, że nie da się połączyć w jedno zadanie dwóch projektów. Przypomina jednak, że Yacht Klub otrzymuje wsparcie od miasta na poprawę infrastruktury. Wyremontowano tam m.in. sanitariaty, szatnie, woprówkę. W trakcie załatwiania jest remont jedynego, niewielkiego pomostu pływającego.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niszczyciele

    annia32 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Hm, i wowczas bedzie sie pieknie komponowala Akademia Krakowska pana Prezydenta Majchrowskiego.
    Knajp,terenow dla turystow jest b.duzo ,proponuje taniej uporzadkowac i cos dla Krakowian , dla...rozwiń całość

    Hm, i wowczas bedzie sie pieknie komponowala Akademia Krakowska pana Prezydenta Majchrowskiego.
    Knajp,terenow dla turystow jest b.duzo ,proponuje taniej uporzadkowac i cos dla Krakowian , dla rodzin aby mialy choc odrobinke zieleni m bomw nowych blokach tylko beton,beton i drzewka w donicach betonowych .To jest masakra dosc ,wystrczy pod Wawelem .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wygląda jak pomysł w ramach Budżetu Obywatelskiego

    ale (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    Brakuje tylko lądowiska dla szybowców, które już (?) lecą do Krakowa.
    A pan dyrektor Owal najpierw powinien skupić się nad otwarciem brodzika na Polfie ...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama