Kraków. Spór o budowę Centrum Muzyki

Kraków. Spór o budowę Centrum Muzyki

Piotr Ogórek

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Kraków. Spór o budowę Centrum Muzyki
Urzędnicy i radni pracują nad planem dla terenu, gdzie będzie Centrum Muzyki. Kłócą się o estetykę. Zabiegi wokół centrum są opóźnione. Dopiero w 2018 r. będzie konkurs na jego nową koncepcję.
Kraków. Spór o budowę Centrum Muzyki
Radni spierają się z urzędnikami miejskimi o tereny przy planowanym Centrum Muzyki na Grzegórzkach. Radny Grzegorz Stawowy (PO) chce, aby zapewnić przejście między przyszłymi parkami. Z kolei urzędnicy obszar, o który można by ewentualnie powiększyć park, wpisali pod zabudowę dla Centrum Muzyki. Przekonują jednak, że przejście będzie, co najwyżej pod jakąś zabudową. Samo centrum, które ma kosztować prawie 300 mln zł, wciąż jest w powijakach.
Konkurs na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną ma być ogłoszony dopiero w 2018 roku. Urząd Marszałkowski wciąż nie zawarł też umowy z Agencją Mienia Wojskowego w sprawie zamiany gruntów, aby można było budować centrum. Jak się jednak dowiadujemy, umowa ma być sfinalizowana niedługo.

Teren przy ul. Skrzatów to łącznie ok. 12 ha. Należał w całości do wojska, ale już ok. 4 ha, w części wschodniej, pozyskała Akademia Muzyczna dla budowy swojej nowej siedziby i akademików. Pozostałe 8 ha planowano podzielić między gminny park (zachodnia część) i Centrum Muzyki (środek terenu). Według zwycięskiej koncepcji z konkursu z 2013 roku centrum miało zająć obszar od ulicy Skrzatów aż po bulwary wiślane. Myślano o budowie amfiteatru przy rzece, a nawet o nowej kładce przez Wisłę, połączonej z budynkiem.



Spór estetyczny



To już nieaktualne. Plan miejscowy „Grzegórzki - Rejon ulicy Skrzatów”, nad którym pracują radni, zmniejszył obszar pod Centrum Muzyki, a powiększył pod przyszły park. Wzdłuż ulicy Skrzatów, która ma być wydłużona do ulicy Zieleniewskiego, powstaną budynki centrum. Plan zakłada, że przejdą płynnie w tereny nowej Akademii Muzycznej, której koncepcja została niedawno wyłoniona w międzynarodowym konkursie. Z takim zapisem w planie nie zgadza się radny Grzegorz Stawowy (PO), szef miejskiej komisji planowania przestrzennego.

- Według planu teren na park jest na obszarach dawnego fortu. Z kolei w przyszłości planuje się, aby powstał kolejny park, położony na północ od ulicy Skrzatów. Wtedy mieszkańcy, idąc od ulicy Fabrycznej w stronę Wisły, mogliby przejść przez jeden teren zielony, a potem przez kolejny. Dlatego w planie potrzebne jest miejsce pomiędzy Centrum Muzyki a Akademią Muzyczną, które umożliwi przejście - mówi Grzegorz Stawowy.

- To byłoby niewłaściwe podejście architektoniczno-przestrzenne. Poza tym jednak wszyscy uważają, że takie połączenie jest potrzebne - zaznacza z kolei wiceprezydent Krakowa do spraw rozwoju miasta Elżbieta Koterba.

Urzędnicy mają bowiem inną wizję. Uważają, że przejście pomiędzy 25-metrowymi budynkami, a tyle dopuszcza plan, byłoby za wąskie (tylko osiem metrów szerokości). Przekonują, że przejście będzie zapewnione, tylko w innej formie. Wyznaczony zostanie obszar, w którym projektant Centrum Muzyki będzie musiał je uwzględnić. A nad nim będzie mógł zrobić nadbudowę. Ostateczną wersję planu radni uchwalą za tydzień.

Centrum w powijakach



Trwa więc de facto spór estetyczny. Ale też bardzo przyszłościowy, bo samo Centrum Muzyki jest w powijakach. Żeby w ogóle powstało, musi dojść do zamiany gruntów, bo te przy ul. Skrzatów należą do Agencji Mienia Wojskowego. Porozumienie w sprawie wymiany działek z gminą i Urzędem Marszałkowskim (wojsko ma dostać tereny na Ruczaju, Wzgórzach Krzesławickich i w Opatkowicach) podpisano już dawno. Umów jednak wciąż nie ma. Choć jak się dowiadujemy, do załatwienia zostały już tylko formalności.

Tak czy siak - to jednak dopiero początek, bo dla Centrum Muzyki, w związku z okrojeniem miejsca dla niego w planie, trzeba znowu przygotować koncepcję. Poprzednia kosztowała 340 tys. zł i jest już nieważna. Na sam kompleks trzeba wielkich pieniędzy, ok. 300 mln zł, których na razie nie ma.

W biurze prasowym Urzędu Marszałkowskiego dowiedzieliśmy się, że trwają prace nadwstępnymi założeniami dla Centrum Muzyki, które są niezbędne do ogłoszenia konkursu architektonicznego.

- W obiekcie znajdzie się sala symfoniczna na ok. 1400 widzów, sala operowa na 650 widzów, sala recitalowa na 350 widzów, dwie dodatkowe sale prób. Będą tam też pomieszczenia administracyjne, zaplecze dla członków orkiestr, przestrzenie komercyjne i parkingowe. Wstępna powierzchnia użytkowa to około 27 tys. mkw. Szacowany koszt to 265 mln zł - informuje nas Małgorzata Gorczyca z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

Wbrew wcześniejszym założeniom konkurs na zaprojektowanie całej tej koncepcji nie zostanie ogłoszony w tym roku. Nowy termin to pierwszy kwartał 2018.

- Zanim zostanie ogłoszony międzynarodowy konkurs, niezbędne jest przygotowanie dokumentacji technicznej, a w szczególności opracowanie koncepcji układu drogowego i obsługi komunikacyjnej, które planowane jest na październik 2017 roku - zaznacza Małgorzata Gorczyca.

Elementem Centrum Muzyki ma być nowa Akademia Muzyczna. Jej władze, w związku z opieszałością Urzędu Marszałkowskiego, ogłosiły osobny konkurs architektoniczno-urbanistyczny na swoją część kompleksu. Został on rozstrzygnięty pod koniec marca, a zwyciężyła praca ze studia światowej sławy architekta Franka Gehry’ego. Teraz autorzy mają stworzyć plan architektoniczny, który ma być gotowy w przyszłym roku. Kolejny etap to projekt budowlany.

Nowa siedziba ma kosztować ok. 160 mln zł. Władze uczelni liczą na wsparcie z budżetu państwa.




WIDEO: Czy gwiazdy słuchają polskiej muzyki?

Źródło: Dzień Dobry TVN, x-news

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego nie przy Czerwonych Makach?

    Henio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Nie rozumiem ten lokalizacji Centrum Muzyki w hałaśliwym centrum.

    Dużo lepszym pomysłem byłyby Czerwone Maki, gdzie są miejskie grunty a nie ma miejskich inwestycji. Również lokalizacja jest...rozwiń całość

    Nie rozumiem ten lokalizacji Centrum Muzyki w hałaśliwym centrum.

    Dużo lepszym pomysłem byłyby Czerwone Maki, gdzie są miejskie grunty a nie ma miejskich inwestycji. Również lokalizacja jest bardzo dobra - niby trochę na uboczu ale przecież dotarcie nie będzie problemem dzięki najlepszej komunikacji miejskiej w kraju.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A może Ruszcza ?

    Libertas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A jeszcze lepszym pomysłem Ruszcza - to by już były zupełne buroki. No ale tam nie ma żadnego stalowego mostu kolejowego, który dudni podczas koncertu ...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WECSZHWIEDZACY

    KRAKUS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    WIDZE,ZE P.STAWOWY TO GENIUSZ...NA WSZYSTKIM SIE ZNA ...KAZDE STANOWISKO O STATUSIE PREZESA JEST DLA NIEGO.......GDZIE POJAWIA SIE JEGO NAZWISKO POJAWIA SIE KONFLIKT.....JUZ WSZYSTKIE WAZNE STOLKI...rozwiń całość

    WIDZE,ZE P.STAWOWY TO GENIUSZ...NA WSZYSTKIM SIE ZNA ...KAZDE STANOWISKO O STATUSIE PREZESA JEST DLA NIEGO.......GDZIE POJAWIA SIE JEGO NAZWISKO POJAWIA SIE KONFLIKT.....JUZ WSZYSTKIE WAZNE STOLKI OBSKOCZYL TERAZ ZACZYNA MIESZAC..terenami ktorymi kiedys zarzadzal.......odsuncie tego osobnika od powaznych decyzji bo bedzie blamaz.......OBYM SIE MYLILzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Katastrofa

    Kazimierz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Żeby tylko p. Koterba nie maczała w tym palców bo będzie katastrofa.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    me (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Widziałam gdzieś ten zwycięski projekt Franka Gehry’ego... Jak dla mnie paskudny. Opera ohydna, jak plastikowy biurowiec, to Centrum Muzyki też musi być brzydkie.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama