W szkołach grasują wszy

W szkołach grasują wszy

Katarzyna Gajdosz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

- Obserwujemy, że preparaty eliminujące wszy sprzedają się w znacznych ilościach we wrześniu oraz na wiosnę, nawet teraz - mówią farmaceutki Elżbieta
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Katarzyna Gajdosz

Nowy Sącz. Rodzice walczą z plagą wszawicy. Mają żal, że szkoły nie reagują, gdy uczniowie się zarażają. - Bez zgody rodziców nie możemy dzieciom sprawdzać głów - wyjaśniają dyrektorzy szkół.
- Już drugi raz w tym miesiącu moje dziecko przyniosło ze szkoły wszy - żali się pani Anna (nazwisko do wiadomości redakcji). Jej córka chodzi do Szkoły Podstawowej nr 18 w Nowym Sączu. Twierdzi, że problem pojawił się na początku maja. - To był ostatni dzień białego tygodnia po Pierwszej Komunii Świętej. Gdy rozmawiałam z innymi rodzicami, mówili, że widzieli wszy na białych okryciach krzeseł w kościele, gdzie siedziały nasze dzieci - opowiada.

Od razu poinformowała wychowawcę klasy, w której uczy się dziewczynka. Podobnie inni rodzice, którzy zdają sobie sprawę, jak szybko rozprzestrzenia się plaga wszy.

- Ci bardziej świadomi wymienili między sobą informacje, ale ilu jest takich, którzy się nie przyznają, bo uznają to za wstyd? - zastanawia się pani Anna.

Rodzice niechętnie rozmawiają z nami o problemie. Jeśli już, to anonimowo, bo wszy to wstyd. Kojarzą się z brakiem higieny. Rodzice mają za złe dyrekcji szkoły, że nie reaguje, nie podejmuje żadnych działań, gdy ktoś znajdzie wszy u dziecka.

- Żeby problem się nie powiększył, trzeba reagować szybko. Tymczasem w szkole od miesiąca córka nie miała sprawdzanej głowy - narzeka nasza rozmówczyni.

Włodzimierz Strzelec, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 18, jest zdziwiony skargą i naszą interwencją. Uważa, że odpowiednio reaguje na każdy sygnał od rodziców. - Na początku miesiąca zgłoszono nam, że jedno z dzieci ma wszy i zaraz pielęgniarka sprawdziła głowy uczniom w całej klasie - mówi Strzelec.

Zaznacza, że taką kontrolę można przeprowadzić tylko za pisemną zgodą rodziców, a jedna osoba nie jest w stanie sprawdzić wszystkich dzieci. W Szkole Podstawowej nr 18 uczy się ich ponad 780. - Dlatego zawsze na początku roku informujemy rodziców o konieczności kontrolowania higieny u swoich dzieci - dodaje dyrektor.

Przekonuje, że przypadki wszawicy są sporadyczne. - Najczęściej bywają na początku września, gdy dzieci wracają z wakacji, więc raczej nie zaraziły się w szkole - uważa dyrektor „osiemnastki”.

Józef Klimek, dyrektor Wydziału Oświaty, w ogóle nie dostrzega problemu. - Mnie nikt o takich przypadkach nie poinformował - ucina temat.

Zdaniem Hanny Śpiewak, dyrektorki Szkoły Podstawowej nr 20, problem wszawicy dotyczy wszystkich sądeckich szkół i przedszkoli.

- Nie ma co udawać, że wszawica nie istnieje - mówi. - Wystarczy popytać w okolicznych aptekach.

Zaraz na początku września prosi rodziców w swojej szkole, żeby podpisali zgody na systematyczne sprawdzanie głów ich dzieci przez szkolną pielęgniarkę.

- Dzięki temu szybko wychwyciliśmy przypadki wszawicy i do kwietnia był spokój - mówi dyr. Śpiewak. Przyznaje, że problem zawsze wraca wiosną. - A zarazić się może każdy. Nie ma zasady. Wszy czepiają się nawet czystych głów.

Pediatra Czesław Miś zauważył, że wszawica dotyka Polaków coraz częściej, choć nie zetknął się z nią u swoich małych pacjentów z Nowego Sącza. - Rodzice rzadko zgłaszają ten problem. Może dlatego, że sami są w stanie sobie poradzić - mówi Miś. - Apteki są pełne różnych specyfików. Oczywiście nic nie zastąpi dbania o higienę i dokładnego mycia włosów - kwituje pediatra.

Fakty. Szturm na apteki


Elżbieta Kin-Czopek z osiedlowej apteki przy ul. Batalionów Chłopskich:

- Wszawica jest ostatnio dość powszechna. Na szczęście nie jest to przypadłość, którą trudno wyleczyć. Preparaty, jakie dziś możemy dostać w aptekach, pozwalają się pozbyć problemu po pierwszym zastosowaniu.

- W naszej aptece obserwujemy zwiększony popyt na te specyfiki we wrześniu, kiedy dzieci wracają do szkół, a także na wiosnę. Ma to związek ze zmianą pogody. Jest cieplej, głowa szybciej się poci. Ponadto już nie chodzimy w czapkach, które jednak w jakiś sposób chronią przed zarażeniem się.

- Bolączką jest mała świadomość nauczycieli szkół, w których najczęściej dochodzi do zakażeń. Nasi młodsi klienci, szczególnie dziewczęta ze szkół gimnazjalnych, żalą się, ponieważ pedagodzy nie reagują na ich interwencje. Zgłaszają, że zaraziły się wszawicą i słyszą, że powinny zachować to dla siebie. Takie podejście powoduje, że po jakimś czasie wracają do nas z tym samym problemem.

- Warto również wziąć pod uwagę, że gdy jeden z członków rodziny ma wszy, to jest duże prawdopodobieństwo, że pozostali też się zarażą. Dlatego profilaktycznie preparaty eliminujące wszy powinni zastosować wszyscy.

redakcja@dziennik.krakow.pl

Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszyyyy brrrr

Mama (gość)

Zgłoś naruszenie treści

@marisa miałąm ten sam problem, ale potem koleżanka matka :P powiedziała mi o hedrin ochrona i od tamtej pory używamy, była wszawica w przedszkolu, ale nas ominęła.Jupi!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
hedrin

marisa (gość)

Zgłoś naruszenie treści

mój syn złapał w przedszkolu wszy, zaalarmowałam przedszkole, kupiłam a aptece jakiś produkt ze słowem "raz" w nazwie, na szczescie pomgół za pierwsyzm razem

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Edukacja

Anka (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Wogóle chyba powinno prowadzić się aktywną edukację nt. wszawicy... bo mam wrażenię, że jest to bardzo wstydliwa choroba, a chyba jest jej jakoś coraz więcej...


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszy

Domi (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Oj tak i uświadamiać rodziców, zeby odrazu powiadomili placowke o problemie, to zapobiegnie rozprzestrzenianiu się wszy, poza tym ja pamiętam czasy jak higienistka sprawdzala glowy, teraz tez by...rozwiń całość

Oj tak i uświadamiać rodziców, zeby odrazu powiadomili placowke o problemie, to zapobiegnie rozprzestrzenianiu się wszy, poza tym ja pamiętam czasy jak higienistka sprawdzala glowy, teraz tez by nie zaszkodzilo, na szczęście sa teraz nowoczesne preparaty dzieki ktorym szybko pozbywamy sie wszy, npte o dzialaniu mechanicznymozwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
...

Nina (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Dokładnie te o działaniu mechanicznym u Nas się sprawdzają, bo te chemiczne niestety straciły już skuteczność. Wystarczy raz, ale skutecznie wykonać kurację. :)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wszawica

Pati (gość)

Zgłoś naruszenie treści

U dzieci wszkole gdy tylko pojawiła się wszawica to i pojawiky się plakaty informacyjne i dzieci dostaly broszurki hedrinu, wszystko ok, ale uwazam, ze takie plakaty powinny wisiec caly czas

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszy

aleksandra32 (gość)

Zgłoś naruszenie treści

na szczescie teraz juz mamy wakacje i spokój od szkoły, ale niestety jeszcze miesiac temu moja córka przyniosła wszy ze szkoły :/ zachowałam stoicki spokój udałam sie do apteki i trafiłam na bardzo...rozwiń całość

na szczescie teraz juz mamy wakacje i spokój od szkoły, ale niestety jeszcze miesiac temu moja córka przyniosła wszy ze szkoły :/ zachowałam stoicki spokój udałam sie do apteki i trafiłam na bardzo pomocną farmaceutkę, która poleciła mi preparat hedrin komfort w formie pianki, który nakłada się na suche włosy więc bezinwazyjnie zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo