Mieszkańcy chcą w bloku biur. Dostali fundację

Mieszkańcy chcą w bloku biur. Dostali fundację

Anna Agaciak

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

W Ośrodku Pozytywnego Wsparcia odbywają się m.in. warsztaty dla kobiet. Panie słuchają rad różnych specjalistów
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Aleksandra Strzemecka

Kontrowersje. Wspólnota Mieszkaniowa bloku nr 18 na osiedlu Wandy buntuje się przeciwko nowemu sąsiadowi. W dawnych pomieszczeniach banku powstał Ośrodek Pozytywnego Wsparcia.
Krystyna Wieja, reprezentująca Wspólnotę Mieszkaniową budynku nr 18 na osiedlu Wandy nie kryje oburzenia. Nie może zrozumieć, dlaczego Zarząd Budynków Komunalnych (ZBK) wpuścił do ich bankowego bloku, fundację „Głos Serca”, która stworzyła tu ośrodek dla osób dotkniętych przemocą.

- Tu na pierwszym piętrze były pomieszczenia biurowe, teraz zmieniono ich funkcje na mieszkaniowe! Bez przerwy ktoś tu wchodzi i wychodzi. Dzwonią domofonami do wszystkich mieszkań. Zakłócany jest nasz spokój. To niedopuszczalne! - mówi Krystyna Wieja.

Fundacja zamierza przyjmować ofiary przemocy. Według mieszkańców taka działalność jest uciążliwa w bloku zamieszkałym w większości przez starsze i schorowane osoby. - Nasze poczucie bezpieczeństwa zostało ograniczone! Dlaczego gmina nie wskazuje na takie ośrodki swoich, wolno stojących obiektów? - pyta Krystyna Wieja. Wspólnota żądała rozwiązania umowy z fundacją, administracja budynku zignorowała to, podobnie jak prezydent Krakowa i nadzór budowlany.

Jan Machowski z biura prasowego magistratu potwierdza, że umowa najmu z fundacją zawarta została na czas nieoznaczony w wyniku przeprowadzonego przetargu. Lokal ma być przeznaczony na krótkotrwały pobyt ofiar przemocy i inną pomoc społeczną.

Przedstawiciele ZBK zaznaczają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi, w tym aktami prawa miejscowego, nie ma podstaw do wykluczania wybranych lokali użytkowych, usytuowanych w budynkach o funkcji mieszkano-użytkowej, z najmu na określone profile działalności.

Jan Machowski przyznaje także, że wspólnota mieszkaniowa bloku nr 18 przesłała skargi na fundację i żądania zmiany przeznaczenia pomieszczeń. - Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego przeprowadził tam kontrolę i nie stwierdził naruszenia przepisów ustawy Prawo budowlane - mówi Jan Machowski. - Także ZBK nie odnotował zgłoszeń o naruszaniu regulaminu porządku domowego czy zasad współżycia społecznego przez osoby będące podopiecznymi Fundacji.

Zastrzeżeniami do działalności uruchomionego niedawno ośrodka jest zaskoczona Monika Doroszkiewicz, szefowa fundacji „Głos Serca”.

- Chciałabym uspokoić mieszkańców bloku, że nic im z naszej strony nie grozi - zapewnia. - W ośrodku mieszkają tylko trzy kobiety w trudnej sytuacji i raczej więcej niż kilku osób na raz, nie będziemy tu gościć. Zamierzamy pomóc im w znalezieniu pracy i dachu nad głową.

Głównym celem ośrodka jest jednak organizacja różnego rodzaju grup wsparcia np. dla mężczyzn, którzy stracili żony czy warsztatów np. rozwoju osobistego, wzmacniania poczucia własnej wartości. Ostatnie były bezpłatne. Pomieszczenia są też wynajmowane na różne szkolenia. Z pomieszczeń ośrodka może skorzystać każdy. W poniedziałki odbywają się tu porady prawne, także bezpłatne.

Monika Doroszkiewicz zaprasza mieszkańców, aby osobiście zapoznali się z działalnością ośrodka.

anna.agaciak@dziennik.krakow.pl

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kochaj bliźniego...

    Bożena (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Pani Wieja jak przypuszczam nazywa siebie Katoliczką ale na krzywdę innych osób nie chce patrzeć .Jak przeszkadzają jej ludzie to niech się zamknie w zakonie .Pozdrawiam Panią

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie wstyd pani...?

    m (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

    Pani Wieja nie ma oporów, by wypowiadać się w taki sposób - dziwię się, że jej nie wstyd. Zamiast banku - eleganckiego, otwartego tylko w dzień i z ochroną - jakaś fundacja, co pomaga...rozwiń całość

    Pani Wieja nie ma oporów, by wypowiadać się w taki sposób - dziwię się, że jej nie wstyd. Zamiast banku - eleganckiego, otwartego tylko w dzień i z ochroną - jakaś fundacja, co pomaga potrzebującym......A za nią - ludzie często niebogaci, maltretowani, pewnie w swym nieszczęsciu mało eleganccy - mniej komfortowo się koło takich przechodzi...? Żenująca postawa....zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama