II liga. Garbarnia Kraków na boisku GKS-u 1962 Jastrzębie

II liga. Garbarnia Kraków na boisku GKS-u 1962 Jastrzębie

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Filipiuk

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Patryk Serafin (z prawej) przyjmuje od kolegów gratulacje po golu strzelonym Stali. Czy garbarze będa mieć podobną okazję w Jastrzębiu-Zdroju?

Patryk Serafin (z prawej) przyjmuje od kolegów gratulacje po golu strzelonym Stali. Czy garbarze będa mieć podobną okazję w Jastrzębiu-Zdroju? ©Andrzej Wiśniewski

II liga piłkarska. W sobotę, godz. 15, Garbarnia Kraków wystąpi na boisku GKS-u 1962 Jastrzębie (trzeciego w tabeli). „Brązowych” czeka trudne zadanie, ale chcą powalczyć o minimum punkt.
Patryk Serafin (z prawej) przyjmuje od kolegów gratulacje po golu strzelonym Stali. Czy garbarze będa mieć podobną okazję w Jastrzębiu-Zdroju?

Patryk Serafin (z prawej) przyjmuje od kolegów gratulacje po golu strzelonym Stali. Czy garbarze będa mieć podobną okazję w Jastrzębiu-Zdroju? ©Andrzej Wiśniewski

„Brązowi” w bieżącym sezonie w sześciu wyjazdowych spotkaniach zanotowali jedno zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki. Ważniejsza wydaje się być jednak inna statystyka: z sześciu ostatnich meczów przegrali tylko jeden (dwa tygodnie temu w Stargardzie z Błękitnymi 0:2), w którym zaprezentowali się wyjątkowo słabo, ale który piłkarze potraktowali jak typowy wypadek przy pracy.

– Skoro tak twierdzą, nie będę z tym polemizował – mówi trener „Brązowych” Mirosław Hajdo.
A na pytanie, czy przed sobotnim meczem punkt wziąłby w ciemno, odpowiada: – Żeby mieć punkt, trzeba walczyć o pełną pulę. Czeka nas bardzo trudne zadanie, ale w tej lidze nie ma drużyny, z którą nie dałoby się wygrać.

Po ostatnim meczu krakowian (u siebie 1:0 ze Stalą Stalowa Wola) nastroje w drużynie były rzecz jasna dobre. Nie zepsuł ich nawet fakt, że z powodu deszczu piłkarze musieli trenować na sztucznym boisku i dopiero wczoraj weszli na główne.
– Wolimy trenować na trawie, ale nie chciałbym szukać usprawiedliwień typu „Złej baletnicy...” – mówi trener Hajdo.

Do Jastrzębia-Zdroju nie pojadą kontuzjowani pomocnicy Eryk Ceglarz i Wojciech Wojcieszyński oraz napastnik Tomasz Ogar, a także – decyzją krakowskiego szkoleniowca – pomocnik Tomasz Liput.

Na ławce rezerwowych mają zasiąść bramkarz Marcin Cabaj (między słupkami stanie Aleksander Kozioł) i obrońca Petar Borovicanin, którzy mieli ostatnio kłopoty zdrowotne.

Garbarnia w ostatnich meczach nie potrafiła wykorzystać liczebnej przewagi. W meczu ze Stalą nie przyniosło to złego efektu, ale w grze z Błękitnymi kosztowało utratę 3 punktów.

– W takich sytuacjach osłabiony rywal podwójnie się mobilizuje. Musimy umieć sobie z tym radzić – zaznacza trener Hajdo.
GKS 1962 jest jedną z czterech drużyn (obok Radomiaka, Błękitnych i MKS Kluczbork) niepokonanych na własnym boisku (cztery spotkania wygrał i dwa zremisował).

Trener gospodarzy Jarosław Skrobacz, prowadzący ich od 4 maja 2016 roku, ma jednak kłopoty kadrowe. Za czerwone kartki muszą pauzować obrońca Kacper Kawula i pomocnik Dawid Weis, a za żółte także pomocnik Krzysztof Gancarczyk. Pod znakiem zapytania stoi występ kolejnego gracza drugiej linii Bartosza Semeniuka, który w ostatnim meczu (z Radomiakiem) doznał kontuzji.

Zawodnikami jastrzębskiego zespołu, którzy poznali smak występów w ekstraklasie są: obrońca Kamil Szymura (2 mecze w Górniku Zabrze) oraz napastnicy: Kamil Adamek (11 gier w Podbeskidziu Bielsko-Biała, 6 występów w Koronie Kielce) i Wojciech Caniboł (1 spotkanie w Odrze Wodzisław Śląski). Najwięcej bramek dla GKS-u 1962 w sezonie zdobyli napastnik Kamil Jadach (5) i jedyny obcokrajowiec w klubie, ukraiński pomocnik Farid Ali (4).





#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo