I liga żużlowa. Za tańce na lodzie nie dają w lidze punktów

I liga żużlowa. Za tańce na lodzie nie dają w lidze punktów

Artur Bogacki

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Ekipa z Gdańska jako pierwsza w tym sezonie wygrała w Krakowie
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©Fot. Anna Kaczmarz

Arge Speedway Wanda Kraków w meczu 9. kolejki przegrała na swoim torze ze Zdunkiem Wybrzeżem Gdańsk 37:53. Nie ma wątpliwości, że problemy kadrowe znacznie obniżyły siłę rażenia drużyny.
Na dłuższy czas z jazdy są wyłączeni Patrick Hougaard i Nicolai Klindt, a z usług Scotta Nichollsa klub już nie chce korzystać. Mecz z Wybrzeżem pokazał, że zastępcy nie potrafili stanąć na wysokości zadania. Ernest Koza, który bardzo dobrze zna tor i przesunięty został na 1. pozycję w składzie (w miejsce Hougaarda), zdobył tylko 5 punktów. Pozyskany tuż przed weekendem Nikolaj Busk Jakobsen (jeździł w krakowskich barwach w sezonie 2014), który też był w pierwszej parze, uzbierał ledwie „oczko”.


- Nie poddaliśmy się bez walki. Za słaby był początek, może gdybyśmy wtedy zdobyli więcej punktów, to mecz inaczej by się potoczył - przyznaje trener krakowian Adam Weigel. - Drugą linią meczu nie wygramy. Zawiodła pierwsza para, tych punktów zabrakło. Koza wcześniej jeździł w drugiej parze, teraz nie udźwignął presji. Do tego miał problemy z oponami. Tych, który dotychczas używał i sprawdzały się na naszym torze, już nie produkują, a te innej firmy zupełnie się nie nadają. Albo są dobre na starcie, albo na dystansie, nie da się tego połączyć. Są śliskie, momentami jazda wyglądała jak „gwiazdy tańczą na lodzie”. Busk trenował przed meczem, ale później był kompletnie zagubiony, choć przecież zna nasz tor. Gdy stracił swój najlepszy silnik, to był koniec, bo zanim ustawiłby ten drugi, to mecz by się skończył.

Równą, wysoką formę trzyma Mateusz Szczepaniak, co potwierdził w tym spotkaniu, zdobywając 16 pkt w 6 biegach. Coraz śmielej poczynają sobie juniorzy, a zwłaszcza Szymon Szlauderbach, który ostatni mecz zakończył z 5+1 pkt.

- Szczepaniak i juniorzy zasługują na największą pochwałę - mówi Weigel. - Rasmus Jensen sprowadzony został jako zawodnik drugiej linii, zdobył 7 punktów, więc nie można mieć zastrzeżeń, bo swoje zadanie wykonał. Trochę pogubił się Claus Vissing. Jak słabiej ruszał spod taśmy, to choć potem miał prędkość na dystansie, nie mógł się przebić. A gdy miał dobry start, to zapominał, gdzie są najlepsze ścieżki. Widać jednak, że to pracowity zawodnik.

Dla nowohucian to, po świetnej serii, druga porażka z rzędu (tydzień wcześniej przegrali w Daugavpils z Lokomotivem). W obu przypadkach punkt bonusowy (za lepszy bilans dwumeczu) zdobyli rywale. Arge Speedway Wanda, która jeszcze dwa tygodnie temu była w czołówce tabeli i mogła myśleć o atakowaniu pozycji lidera, teraz jest 6. (trzecia od końca). Do czołowej czwórki, która powalczy w play-off, wprawdzie traci tylko 2 pkt (Wybrzeże ma jednak o dwa mecze mniej), ale biorąc po uwagę formę i problemy kadrowe trudno o optymizm.

Jak mówi Weigel, na kolejne transfery już się nie zanosi. Pozostaje więc czekać na powrót Hougaarda (leczy uraz obojczyka) i Klindta (nadal odczuwa skutki kraksy w meczu w Daugavpils) i liczyć, że ci, którzy ostatnio pojechali poniżej oczekiwań, poprawią się.

- Pięknie nam szło, ale plaga kontuzji przekreśliła marzenia. Nadal mamy szanse na play-off, będziemy o to walczyć. Zdaję sobie jednak sprawę, że w obecnej sytuacji możemy mieć problem, żeby w najbliższą niedzielę pokonać u siebie Polonię Bydgoszcz - mówi Weigel.

Źródło:






Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama