Gorlice. Do miejskiej siłowni trudno przedostać się przez...

Gorlice. Do miejskiej siłowni trudno przedostać się przez wysokie chaszcze i trawę

Halina Gajda

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Ktoś najwyraźniej zapomniał, że jest tu miejsce rekreacji

Ktoś najwyraźniej zapomniał, że jest tu miejsce rekreacji ©Lech Klimek

Gdyby urządzenia do ćwiczeń pomalowane były na zielono, na dotarcie do siłowni nie byłoby szans - zniknęłaby w gąszczu wysokiej trawy.
Ktoś najwyraźniej zapomniał, że jest tu miejsce rekreacji

Ktoś najwyraźniej zapomniał, że jest tu miejsce rekreacji ©Lech Klimek

Relaks z drobnym wysiłkiem fizycznym pod chmurką - dla wielu to sama przyjemność. Tym bardziej, gdy odbywa się w przyjemnym cieniu rozłożystych drzew. I byłoby pięknie, gdyby nie to, że liściastemu parasolowi towarzyszą trawy. Wysoka, bujna doskonała na paszę dla bydła.

Mimo całego tego ekologicznego przesłania, miejsce - chodzi o siłownię przy ulicy Wrońskich- powinno być mniej zarośnięte. Na szczęście, urządzenia są wymalowane na niebieski, można je więc wyłowić z trawy - nie ma obawy, że zamiast za rowerek, złapiemy za jakiś konar.


- Mam wrażenie, że komuś się o tym miejscu zapomniało - grzmiał w słuchawce telefonicznej jeden z działkowiczów, którzy mają swoje poletka niedaleko wspomnianej. - Popatrzcie, co dzieje się we wnętrzu wiaty. Miała być schronieniem dla korzystających z boiska, zrobiła się podobna do meliny - denerwował się.

Rzeczywiście, wiata i przyległe do niej pomieszczenie dawno straciło blask nowości, choć wszystko takie stare znowu nie jest. Pomazane, Bóg jeden wie czym, ściany to jedno, ale śmieci dookoła to drugie. Działkowicz, z którym rozmawialiśmy, mówi też o głośnych imprezach, które towarzyszą rozgrywkom na boisku.

Udało nam się ustalić, że obiekt ma zostać przekazany we władanie ośrodka sportu i rekreacji, a utrzymaniem obiektu - koszeniem, porządkowaniem - za niewielką gratyfikacją, ma zająć się ktoś z bliskiego sąsiedztwa boiska. Ustalenia mają to do siebie, że trwają. Tak samo jak wcielanie ich w życie.

Mimo wszystko Wojciech Drzymała, szef MZUK-u zapowiedział nam wczoraj, że wyśle na miejsce panów z kosiarkami.

- Po prostu, uprzątniemy teren - zapewniał.

Zobacz też:
WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 9

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto



Czytaj także

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Siłownia

    tomcio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Takie mamy magistraty jakich mamy magistrów.
    Co może być ważniejszego od stołka i stanowiska. Ludzie, obywatele, wyborcy? toż to mięso wyborcze , "nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy"...rozwiń całość

    Takie mamy magistraty jakich mamy magistrów.
    Co może być ważniejszego od stołka i stanowiska. Ludzie, obywatele, wyborcy? toż to mięso wyborcze , "nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy" Jozef Wisarionowicz Stalin.
    Odpowiedzialność? Mądrość? to przecież głupota, mylę się zarządzie miejski.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama