Dobry start w Tour de Pologne celem Marka Rutkiewicza

Dobry start w Tour de Pologne celem Marka Rutkiewicza

Rozmawiał Jacek Żukowski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Marek Rutkiewicz z reguły bardzo dobrze wypada podczas naszego narodowego wyścigu
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Sylwia Dąbrowa

Rozmowa. MAREK RUTKIEWICZ z Głogoczowa wywalczył srebrny medal w mistrzostwach Polski w kolarstwie. Teraz jego celem, jako lidera kadry, będzie dobry start w Tour de Pologne.
- Został Pan wicemistrzem Polski ze startu wspólnego, drugi raz z rzędu. Pewnie bezpośrednio po wyścigu nie był Pan zadowolony z tej lokaty, przeważało rozczarowanie i złość, ale jak Pan patrzy na ten wynik z dystansu?

- Srebrny medal to jest na pewno pocieszenie, niech nikt nie mówi, że to słaby wynik. W ubiegłym roku bardzo się cieszyłem, bo przegrałem po wyrównanej walce z Rafałem Majką.
W tym roku było inaczej. Gdy okazało się, że nasza 3-osobowa ucieczka dojedzie do mety, miałem już w myślach koszulkę mistrza Polski. Czułem się najszybszym zawodnikiem na finiszu. Udało się nam zgubić szybkiego Mateusza Nowaczka z Vosteru. Nie sądziłem jednak, że Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice pojedzie ostatnie 40 km nie dając zmian. W końcu odjechał od naszej dwójki. A proszę nie zapominać, że kilkaset metrów za nami jechał właśnie Nowaczek, zdecydowanie najszybszy zawodnik. Nie rozumiałem więc taktyki CCC. Kurek wywiózł się więc na naszych plecach. Na ekipę II dywizji nie przystają takie zagrywki.

- Podczas wyścigu miał Pan do niego pretensje, ale on musiał realizować wytyczne swojego dyrektora sportowego.

- Zdaję sobie z tego sprawę, to była decyzja odgórna, Piotra Wadeckiego. Do Adriana nie mam pretensji, znam go dobrze, kolegujemy się. Pytałem go: o co wam chodzi? Dlaczego nie pracujesz? Było, minęło…

- Rzadko się zdarza, by ucieczka, która została zainicjowana tuż po starcie 260-kilometrowego wyścigu, dojechała do mety.

- Tak. Jako pierwszy ruszył Patryk Stosz, a ja usiadłem mu na kole. Nie sądziłem, że będzie to akcja na dojechanie do mety. Choć mistrzostwa Polski rządzą się swoimi prawami. Wiedziałem, że wielu zawodników będzie się oszczędzać na końcówkę, więc wielu kolarzy odpuszcza takie akcje. Miałem nawet taki plan, by wrócić do peletonu, ale jak zobaczyłem, kto jest w odjeździe, przedstawiciel każdej grupy zawodowej w Polsce, skalkulowałem, że nie będzie miał nas kto gonić. Miałem się wyeksploatować, ale wymęczyć też konkurencję, by nasi sprinterzy mieli więcej szans. Wyszło jednak inaczej, dojechaliśmy do mety. Jak wjeżdżaliśmy na rundę w Gdyni, to uwierzyliśmy w sukces, grupa za nami miała wtedy 5 min straty na 40 km przed metą.

- Sukces odniósł też młodszy kolega z pańskiej grupy - Szymon Tracz, wychowanek trenera Zbigniewa Klęka z Krakusa Swoszowice, który wygrał wśród orlików.

- Tak, było to duże zaskoczenie. Ściga się z nami od dwóch miesięcy. Dobry chłopak do pomocy, ale nie dysponował wielką formą na wcześniejszych wyścigach. Bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Zrobił świetny wynik. Poradził sobie samemu, na jego szczęście, orlicy CCC wystartowali wśród elity, ale tak czy inaczej, dał sobie radę z konkurencją.

- Teraz przed Panem Tour de Pologne, będzie Pan liderem naszej reprezentacji.

- Tak, już przed mistrzostwami Polski dostałem informację, że mam się szykować na ten wyścig, a po mistrzostwach zostało to oficjalnie potwierdzone.

- Odpocznie Pan trochę?

- Tak, chwila odpoczynku i dwa tygodnie ciężkich treningów, potem chwila oddechu i start w TdP. Mam wszystko dokładnie zaplanowane.

- Nasz narodowy tour to będzie dla Pana jeden z ważniejszych celów w tym sezonie.

- Z pewnością tak, zwłaszcza, że od początku sezonu „noga podaje”. Jest szansa powalczyć o dobry wynik.

- W ubiegłym sezonie miał Pan pechowy start, musiał się Pan wycofać.

- Tak, kontuzja przyszła w nieodpowiednim momencie.

- Wasza grupa ma za sobą bardzo udane pół roku. Pan wygrał wyścigi Szlakiem Grodów Piastowskich i Bałtyk-Karkonosze Tour, teraz przyszły medale MP.

- Mamy dużo większą motywację, przyszli do nas z CCC Grzegorz Stępniak i Adrian Honkisz, jest nowy sponsor Logistic 7R, krakowska firma. Widzimy, że drużyna się rozwija.





#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama