Dawid Nowak (Puszcza): Chcę znów trafiać do siatki

Dawid Nowak (Puszcza): Chcę znów trafiać do siatki

Paweł Panuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Rozmowa z DAWIDEM NOWAKIEM, byłym reprezentantem Polski, który od kilku dni jest piłkarzem pierwszoligowej Puszczy Niepołomice.
Dawid Nowak (z prawej) reprezentował już dwa kluby z Małopolski: Cracovię i Bruk-Bet Termalikę . Zagrał osiem meczów w kadrze Polski

Dawid Nowak (z prawej) reprezentował już dwa kluby z Małopolski: Cracovię i Bruk-Bet Termalikę . Zagrał osiem meczów w kadrze Polski ©Fot. Anna Kaczmarz

- Jak doszło do Pana przenosin do Puszczy?

- W Bruk-Bet Termalice skończył mi się kontrakt i klub nie był zainteresowany, abym dalej w nim grał. Czekałem na propozycje z klubów ekstraklasy, ale tych nie było. Miałem za to sporo zapytań z klubów pierwszoligowych. Wybrałem Puszczę, bo mieszkam w Krakowie. Pieniądze miały drugorzędne znaczenie, przekonał mnie swoją wizją prowadzenia zespołu trener Tomasz Tułacz.

- Czy to oznacza, że ekstraklasa to dla Pana rozdział zamknięty?

- Nie. Moja umowa z Puszczą jest tak skonstruowana, że gdyby pojawiła się oferta z ekstraklasy, to będę mógł odejść. Aby jednak tak się stało, muszę pokazać, że wciąć potrafię strzelać bramki.
W Niecieczy zdobyłem dwa gole, grałem mało i nie dziwię się, że nie miałem ofert. Mam zamiar odbudować formę w Niepołomicach i spróbować wrócić do elity. Wiem, że w optymalnej dyspozycji poradziłbym sobie na najwyższym szczeblu.

- Czym przekonał Pana trener Tułacz?

- Puszcza potrzebowała doświadczonego napastnika, ja szukałem stabilnego klubu, możliwie jak najbliżej Krakowa, w którym mógłbym regularnie grać. Szybko więc się dogadaliśmy. Trener Tułacz dał mi odczuć, że jestem jego drużynie potrzebny.

- W debiucie zagrał Pan tylko 20 minut.

- Cieszę się, że dostałem szansę, bo tak naprawdę, to z kolegami z Puszczy odbyłem tylko kilka treningów. Pojechałem na obóz do Racotu, poznałem chłopaków, w czwartek podpisałem dwuletni kontrakt, a w sobotę był mecz Pucharu Polski z GKS Tychy. Potrzebuję trochę czasu, by być w stanie zagrać cały mecz. Szkoda, że przegraliśmy 0:1, bo wypracowaliśmy kilka znakomitych okazji bramkowych. Zabrakło nam szczęścia, mieliśmy chyba pięć stuprocentowych okazji. Gdy wszedłem na boisko, chciałem znaleźć się w dobrej sytuacji i doprowadzić do remisu. W końcówce GKS Tychy bronił się jednak niemal całą drużyną i nie miałem żadnej okazji.

- Wszystko wskazuje na to, że będzie Pan największą gwiazdą Puszczy Niepołomice.

- Napastników rozlicza się z bramek. Jeśli będę strzelał, to zyskam uznanie kibiców, działaczy i kolegów z zespołu. Jestem doświadczonym zawodnikiem i wiem, że bywa różnie. Grając w Bełchatowie zdobywałem sporo bramek, potem przytrafiły się kontuzje i długo pauzowałem. Tych urazów trochę już miałem, po każdym trzeba było więcej czasu, by znów być gotowym do gry. W Niepołomicach powstaje bardzo solidna drużyna, zapewne trafiać tu będą coraz lepsi piłkarze. Cieszę się, że tu jestem, bo Puszcza wydaje mi się idealnym klubem, by odzyskać formę. Zdaję sobie sprawę, że od byłego reprezentanta wymagać się będzie więcej. Postaram się robić to, czego od napastnika wymaga się w pierwszej kolejności.





#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama