Bunkier Sztuki ma być

Bunkier Sztuki ma być nowym zabytkiem w rejestrze

Małgorzata Mrowiec

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Bunkier Sztuki ma być  nowym zabytkiem w rejestrze
1/4
przejdź do galerii
Architektura. - Wpis jest wyraźnym sygnałem, że doceniamy taką architekturę - komentuje Marcin Włodarczyk.
Wojewódzki konserwator przymierza się do wpisania do rejestru zabytków kolejnego dzieła architektury współczesnej: Bunkra Sztuki. Obiekt - na rogu Plant i placu Szczepańskiego - pochodzi z lat 60. XX wieku.

- Gdy chodzi o architekturę z czasów PRL-u, Bunkier Sztuki to obiekt podręcznikowy, wskazywany jako jeden z najciekawszych przykładów modernizmu z tego okresu - mówi małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski.
Zwraca uwagę, że to dobra architektura, która też bardzo dobrze odpowiada charakterowi tego miejsca - elewacja Bunkra, w dolnych partiach pozbawiona okien, nawiązuje do murów obronnych, które były obok.

Umieszczenie Bunkra Sztuki w rejestrze zabytków ma pełne poparcie obecnego użytkownika budynku.

- Sami myśleliśmy od dłuższego czasu o staraniu się o wpis. Zależy nam na tym, żeby dziedzictwo modernizmu w Krakowie, do którego ten budynek należy, zostało zauważone - mówi Aleksandra Surdykowska, szefowa działu promocji Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki. Opiekunowie Bunkra zdają sobie sprawę, że wpis do rejestru zabytków oznacza pewne obostrzenia, ale też - jak zauważają - zwiększa możliwości korzystania z dotacji na remonty, prace konserwatorskie i budowlane.

Budowla jest w gminnej ewidencji zabytków; wpis do rejestru zabytków oznacza natomiast mocniejszą ochronę konserwatorską. Bunkier jest w przededniu swojej modernizacji. Jan Janczykowski zwraca jednak uwagę, że projekt tej przebudowy - efekt konkursu - nie ingeruje w formę zewnętrzną budynku. - Owszem, jest przewidziane potężne podpiwniczenie, ale tego nie będzie widać z zewnątrz, więc nie zmienia to w niczym wyglądu i wartości oryginalnego obiektu - mówi. Dlatego celem wpisywania Bunkra do rejestru nie jest zabezpieczenie go przed jakimiś zagrożeniami. - To kwestia samej ochrony prawnej i podniesienia rangi tego obiektu - kwituje konserwator.

Wojewódzki konserwator szacuje, że budynek znajdzie się w rejestrze prawdopodobnie po wakacjach. Jednocześnie informuje o kolejnej inicjatywie: rozważane jest wpisanie do rejestru zabytków kościoła św. Stanisława Kostki na Dębnikach, z lat 30., według projektu Wacława Krzyżanowskiego. Planowany jest remont wnętrza świątyni i w związku z tym do konserwatora trafił postulat parafian, by rozważył kwestię wpisu. - A generalnie mamy tutaj dobry obiekt modernizmu międzywojennego, więc warto pomyśleć o tym, żeby był objęty ochroną - mówi Janczykowski. Sprawa jest analizowana, w najbliższych dniach zbierze się komisja, m.in. obejrzy, w jakim stopniu kościół jest przebudowany, i dopiero będzie podejmowana decyzja w sprawie tego wpisu.

Plany umieszczania XX-wiecznych obiektów w rejestrze cieszą środowisko architektoniczne. Tymczasem można się spotkać z opiniami, że takie budynki to za młodzi kandydaci na zabytki, nie mają przecież nawet jeszcze stu lat.

- Kryterium stu lat istnienia to kryterium przestarzałe - komentuje takie poglądy Marcin Włodarczyk, wiceprezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Tłumaczy, że kiedyś zmiany w architekturze zachodziły wolniej, na przestrzeni wieków. Ale teraz tempo zmian jest o wiele większe i nie trzeba tyle czekać. - Dlatego jeżeli nie mamy wątpliwości, że budynek jest wartościowy, jest wybitnym dziełem, powinniśmy go umieścić w rejestrze zabytków, aby zachować go w niezmienionym kształcie lub by zmiany były w nim dokonywane pod kontrolą - mówi architekt.

Wiceprezes SARP wskazuje, że przecież, niestety, wybitne dzieła architektury współczesnej bywają nieszanowane, niszczone lub skazywane na wyburzenie. Część traci swoje wartości, gdy są okładane styropianem w ramach termomodernizacji. Rejestr zabytków dla cennych XX-wiecznych obiektów stanowi więc koło ratunkowe. - A zarazem wpis do niego jest wyraźnym sygnałem, że doceniamy taką architekturę - podkreśla Marcin Włodarczyk.

Krakowski SARP opracował długą listę wartościowych obiektów, które powstały w naszym mieście po II wojnie, w czasie PRL-u, po lata 90. Stowarzyszenie jednak nie postuluje, by automatyczne wszystkie je wpisywać do rejestru. - Ale na pewno należałoby rozważyć wpis dla: kościoła Arka Pana (to na pierwszym miejscu!), budynku Akademii Rolniczej przy al. Mickiewicza, Telewizji Kraków na Krzemionkach, Miasteczka Studenckiego czy kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej na os. Szklane Domy - wymienia Włodarczyk.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bunkier

    mik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    tzw Drobnerówka,po tow Drobnerze,miejscowym kacyku PZPRowskim ,pochodzenia słusznego...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Minus?

    KRK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Ciekawe, skąd te minusy w komentarzach. Chyba niektórych wyłączyło myślenie. Gratuluję zainteresowania historią Krakowa.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama