Bronisław Chromy „siedział sobie i rzeźbił” - wszystko po...

Bronisław Chromy „siedział sobie i rzeźbił” - wszystko po to, żeby dawać ludziom radość

Aleksandra Suława

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Do sąsiadującej z domem pracowni Bronisław Chromy przychodził codziennie
1/29
przejdź do galerii

Do sąsiadującej z domem pracowni Bronisław Chromy przychodził codziennie ©Anna Kaczmarz

- Dla Bronisława Chromego ważniejszy niż medale czy nagrody był szczery zachwyt. Zdarzało się, że swoje rzeźby oddawał za grosze, jeśli tylko ktoś powiedział, że mu się podobają - tak o zmarłym kilka dni temu artyście mówi Robert Opolski, kierujący jego galerią
Zobacz galerię
- Nie jest łatwo być córką takiego ojca - mówiła kiedyś malarka, Kinga Chromy. - Cały czas mam poczucie swojej niedoskonałości. Kiedy mam natchnienie, maluję jak szatan. A jak nie, chodzę po domu i popadam w depresję. W tacie nie ma smutku, melancholii. On cały czas ma pomysły, tworzy od rana do wieczora. W pracowni roztapia metal i ten płomień grzeje go gdzieś w środku.

Jak największy dziedzic we wsi

Bronisław Chromy urodził się 3 czerwca 1925 r. w Leńczach, koło Lanckorony. Jego ojciec, górnik, przez kilkanaście lat pracował w Stanach Zjednoczonych. Kiedy wyjeżdżał, jego żona, zostawała w domu z gromadką dzieci. Wśród rozbrykanych łobuzów mały Bronek był tym spokojniejszym. Zamiast rozrabiać - rzeźbił.

„W grudniu, styczniu, lutym Bronek dysponował nożem i bulwami dorodnych karpieli pastewnych. Siedział sobie i rzeźbił w kącie kuchni” - pisał Chromy w autobiografii „Kamień i marzenie”. Spod jego noża wychodziły głównie zwierzęta: owce, kozy, krowy, bo jak wspominał, chciał mieć stadko większe niż najbardziej majętny dziedzic we wsi. Kiedy miał 15 lat, zmarł jego ojciec. Matka postanowiła, że Bronek przejmie gospodarstwo. „Od jej decyzji nie było odwołania” - notował.
Galeria płatna
29 zdjęć
Przejdź do galerii

Galeria dostępna tylko dla abonentów Dziennika Polskiego

Do sąsiadującej z domem pracowni Bronisław Chromy przychodził codziennie

Bronisław Chromy „siedział sobie i rzeźbił” - wszystko po to, żeby dawać ludziom radość

Link do głównego zdjęcia

Do sąsiadującej z domem pracowni Bronisław Chromy przychodził codziennie ©Anna Kaczmarz


Pozostało jeszcze 76% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo