11.10.2011

Psychologia Ćwiczeń duchownych - rozważanie

Ryszard Stocki

Zanim podejmę próbę psychologicznego spojrzenia na Ćwiczenia duchowne, chciałbym poczynić dwie uwagi. Po pierwsze - z jednej strony wszelkie zjawiska, w tym rekolekcje ignacjańskie, są wieloaspektowe. Każde jednostronne ujęcie zubaża więc pełną prawdę o nich, chociaż z drugiej strony, dodanie nowego spojrzenia do zwyczajowo stosowanych ukazuje tej prawdy więcej.

Ujęcie psychologiczne jest jednym z wielu. Ze względów zwyczajowych każde zjawisko jest przypisywane jednemu ujęciu. Jeśli mamy do czynienia z projektowaniem samochodu, z pewnością ujęcie fizyczne i inżynierskie dominuje nad ujęciem psychologicznym czy duchowym. Oczywiście współczesny inżynier konsultuje się z psychologiem, aby stworzyć najbardziej bezpieczny i ergonomiczny pojazd, ale to na nim spoczywa odpowiedzialność za ostateczny projekt. Podobnie jest z Ćwiczeniami duchownymi. Wprawdzie mają one również aspekt biologiczny, ekonomiczny, psychologiczny, socjologiczny, antropologiczny, a nawet polityczny, jednak najważniejszy jest w nich wymiar duchowy. Specjaliści wszystkich wymienionych wyżej dziedzin mogą, jeśli chodzi o Ćwiczenia, posłużyć swoimi radami, ale to kierownik duchowy i osoba dająca Ćwiczenia jest "konstruktorem", na którym spoczywa odpowiedzialność za ich ostateczny kształt.

Piszę o tym, bo często spotykam się z mieszaniem psychologii z duchowością i redukowaniem różnych aspektów rzeczywistości do jednego wymiaru. Niewielu lekarzy czy psychologów ma odwagę odesłać zadającego pytania egzystencjalne pacjenta do kierownika duchowego, częściej bez żadnego przygotowania podejmują się poradnictwa, które leży poza sferą ich kompetencji. Współczesna psychologia poznawcza może dać rekolekcjoniście pełniejszy wgląd w charakter Ćwiczeń, choć byłoby źle, gdyby uzurpowała sobie prawo do wyjaśniania wszystkiego, co się w ich trakcie dzieje. Ćwiczenia święciły sukcesy na długo, zanim psychologia stała się niezależną dyscypliną naukową.

Druga uwaga dotyczy samego podejścia do Ćwiczeń. Słowo "psychologia" ma bowiem wiele znaczeń, począwszy od naiwnego interpretowania zachowania ludzi, przez praktykę terapeutyczną, psychoanalizę, po badanie procesów mózgowych. Będę się starał spojrzeć na Ćwiczenia z najbliższej mi perspektywy, czyli od strony procesów, jakie bada psychologia poznawcza. Ze względu na charakter pracy, skupię się na kilku wybranych zagadnieniach związanych z aspektami poznawczymi Ćwiczeń duchownych prowadzonych w Polsce w wielu ośrodkach rekolekcyjnych w formie ośmiodniowych sesji, odbywających się zgodnie z metodą św. Ignacego Loyoli.

Empiryczne ujęcie Ćwiczeń

Obecnie nauki empiryczne świętują swój triumf. To, co udaje się udowodnić eksperymentalnie (i jeszcze lepiej zreplikować, czyli uzyskać ten sam wynik w różnych laboratoriach w wielu krajach), staje się czymś niepodważalnym. Często takie badania mają swoje implikacje praktyczne i pomagają w tworzeniu coraz lepszych narzędzi pomocy ludziom, czasami jednak służą także do manipulowania ludźmi. Zatem, jeśli czegoś nie da się udowodnić empirycznie i wskazać klarownych wyników, jest to z góry traktowane jako podejrzane.

Myślę, że w potoku różnorodnych informacji takie podejście ma swoją wartość. Należy jednak pamiętać, że w wielu miejscach nie da się i wręcz nie wolno prowadzić badań. Wyobraźmy sobie wieloletnie badania nad wpływem wczesnych doświadczeń z pornografią na trwałość związków partnerskich. Zgodnie z regułami nauk empirycznych musielibyśmy wylosować grupkę dzieci, podzielić w sposób losowy na dwie podgrupy, a następnie jedną z podgrup poddać doświadczeniom z pornografią, a drugą - nie. Po dwudziestu latach należałoby sprawdzić, na ile trwałe były ich związki małżeńskie. Żaden ośrodek badawczy ze względów etycznych nie podjąłby się takich badań. Tymczasem media, dziennikarze, a co najważniejsze gremia decydentów wymagają od badaczy tak potwierdzonych wyników. Wszelkie inne argumenty, także oparte na danych empirycznych o wpływie pokazywanej w mediach przemocy czy pornografii na relacje między ludźmi, są odrzucane.

Sądzę, że podobnie jest z Ćwiczeniami duchownymi. Bardzo trudno zebrać na ich temat materiał empiryczny, co nie oznacza, że nie można przymierzyć się do psychologicznej refleksji dotyczącej rekolekcji ignacjańskich. Biorąc to pod uwagę, proponuję spojrzeć na Ćwiczenia z konstruktywistycznego punktu widzenia.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz