06.09.2010
Pedagogika ignacjańska wczoraj i dziś
Pedagogika ignacjańska w jezuickich placówkach
Pedagogikę ignacjańską próbuje się dziś wprowadzać w życie w różnych placówkach, od szkół średnich poczynając, poprzez magisowe wspólnoty młodzieży, po kształcenie uniwersyteckie. Jednym z miejsc, w których w sposób szczególny Towarzystwo Jezusowe od wielu pokoleń próbuje wszczepiać zamysł pedagogiczny św. Ojca Ignacego, są bursy dla młodzieży szkół średnich. W polskiej prowincji południowej działają dwie tego typu placówki - w Nowym Sączu i w Krakowie.
Chłopcy mieszkający w bursach mają wiele okazji, by na co dzień konfrontować się z głównymi postulatami pedagogiki ignacjańskiej: kształtowaniem charakteru poprzez zajęcia sportowe, teatr, podejmowanie codziennych obowiązkowych dyżurów, zmaganie się z wyzwaniami szkoły; wychowaniem religijnym poprzez uczestnictwo w Eucharystiach, nabożeństwach, rekolekcjach czy lubianych przez niektórych odbywających się w pokoju wychowawców wieczornych „debatach duchowych”. Bursy są miejscem, gdzie pełna szacunku relacja pomiędzy wychowawcami i wychowankami jest naszą wspólną dewizą, choć w realizacji przyjmuje różne formy – także konkretnych wymagań, konfrontacji czy określonego systemu kar i nagród. Postulat Magis otwiera natomiast wychowankom drogę do ciągle nowych pomysłów na rozwijanie własnych zainteresowań i talentów, wychowawcom zaś stwarza okazję do podejmowania poszukiwań ciągle nowych rozwiązań i eksperymentów pedagogicznych.
Dla wielu naszych wychowanków pobyt w Bursie stał się swoistą szkołą życia. Chłopców mieszkających w pobliżu Krakowa, którzy skończyli w tym roku gimnazjum i planują podjęcie nauki w szkole średniej w Krakowie, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony internetowej bądź skontaktowania się z nami osobiście. Nasze zaproszenie kierujemy zwłaszcza do młodych ludzi, którzy pragną wzrastać duchowo, rozwijać się osobowościowo i intelektualnie. Być może Bursa na Skarbowej stanie się miejscem, gdzie zechcecie spędzić kolejne lata nauki korzystając z mądrości pedagogicznej, którą zostawił nam św. Ojciec Ignacy.
Konkluzja
Czy Ignacego Loyolę można nazwać Świętym Wychowawcą? Wiele wspomnianych wyżej aspektów, faktów z życia i myśli Świętego, a także aktualnej działalności wychowawczej jezuitów - są wystarczającym dowodem na to, że św. Ignacy był obdarzony przez Boga doskonałą intuicją pedagogiczną i psychologiczną oraz wielkim, rozumiejącym i hojnym sercem Wychowawcy. Zaś jego Ćwiczenia Duchowe zawierają wiele mądrości dotyczących sposobu prowadzenia i postępowania z wychowankiem, jakże aktualnych także i dzisiaj. Pozostaje życzyć sobie, by postulaty pedagogiki ignacjańskiej były gorliwie realizowane na co dzień i by przynosiły zarówno w życiu wychowanków jak i wychowawców błogosławione owoce.
Andrzej Niczypor SJ – dyrektor Bursy, psycholog, doktor teologii moralnej,
Iwona Małek - wicedyrektor Bursy i wychowawczyni, magister pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej.
Więcej informacji na stronie: www.jezuici.pl/skarbowa/
- « poprzednia
- 1
- 2
- 3
- « poprzednia
- 1
- 2
- 3
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
27.10.2011
Tato, wolałbym, żebyś ty się ze mną pobawił!
Wielu ojców swoje wyrzuty sumienia spowodowane brakiem czasu dla własnych dzieci usiłuje uspokoić prezentami: dawaniem drogich zabawek, sprzętu technicznego, modnych ubrań. Niektórzy usiłują też "kupować sobie" dzieci większym kieszonkowym. -
27.10.2011
Kochać, ale jak?
"Wystarczy przejrzeć u fryzjera kilka czasopism, by odczuć żywe pragnienie nieużywania przez dłuższy czas słowa "miłość" - pisze Josef Pieper. I chociaż napisał to dobre kilkadziesiąt lat temu, niewiele się od tamtego czasu zmieniło.... -
26.10.2011
Nie dawajcie im rad. Nie potrzebują ich
-
26.10.2011
Ignacjańska obojętność
-
27.10.2011
Bóg w nas

Facebook
GooglePlus
Wykop










Brak komentarzy
Dodaj komentarz