28.07.2010
Rodzice! Uwolnijcie się od dzieci!
Redigolo Giampaolo
Tego konfliktu można uniknąć w jeden tylko sposób – uwalniając się od dzieci.
Uwalniajcie się stopniowo, delikatnie, z wyczuciem, umiejętnie, wystrzegając się rewanżów i chęci zemsty, w miarę jak skrzydła młodych stają się coraz silniejsze, ich loty coraz wyższe i dłuższe, w miarę jak wybierają swoją drogę życiową. Uwolnijcie się od tego, co dajecie swoim dzieciom, zmniejszając konsekwentnie liczbę ofiarowywanych rzeczy.
Zamiast wciąż dawać, dawać i dawać, zacznijcie doceniać to, co otrzymujecie. Na początku byliście dla dzieci niezbędni, teraz – stajecie się fakultatywni. Zamieńcie obowiązek w dar, a dar jest owocem wolności, nie przymusu.
Uwolnijcie się od dzieci, ponieważ jest to jedyny sposób, aby dać im wolność. Uwalniajcie się od dzieci stopniowo, a w chwili ich ślubów nie dotknie was syndrom pustego gniazda i nie wpędzi was w rozpacz. Dzieci znikają z waszego domu, ale nie znikają z waszego życia. Zawsze będziecie podążać ich śladami, nawet wtedy, gdy pójdą nowymi ścieżkami.
Czasem dzieci zawierają małżeństwa, aby uwolnić się od rodziców. Chcą wyfrunąć z klatki, w której je trzymacie. Jeżeli natomiast zawierają małżeństwa, czując się ludźmi wolnymi, osiągnęliście wasz cel. Jako rodzice spisaliście się na medal.
Uwolniliście się od dzieci i wreszcie stało się dla was jasne, skąd one przyszły i kim są (fascynującymi nieznajomymi, którzy zatrzymali się w waszym domu) i dokąd zmierzają. Gościnność i czułość, z którymi ich przyjęliście pod swój dach, na trwałe ich naznaczyły. Rodzina, z której wyszły, zawsze będzie na nich oddziaływać. Nie będzie jedynie wspomnieniem, nieuniknionym doświadczeniem, ale spełnieniem potrzeb i marzeń. Jeśli krok po kroku uwalnialiście się od dzieci, to ułatwiliście im przejście od potrzeby rodziny (uzależnienia od niej) do pragnienia rodziny (czyli wolności).
Rodziny założone przez wasze dzieci nie należą do was, ale oddają z procentami to, co zainwestowaliście w wasze pociechy. Tym samym stwarzają wam niepowtarzalną okazję do rewanżowania się, zmieniania się, doświadczania czegoś nowego.
Źródło: Zawód – teściowie - Redigolo Giampaolo
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
27.10.2011
Tato, wolałbym, żebyś ty się ze mną pobawił!
Wielu ojców swoje wyrzuty sumienia spowodowane brakiem czasu dla własnych dzieci usiłuje uspokoić prezentami: dawaniem drogich zabawek, sprzętu technicznego, modnych ubrań. Niektórzy usiłują też "kupować sobie" dzieci większym kieszonkowym. -
27.10.2011
Kochać, ale jak?
"Wystarczy przejrzeć u fryzjera kilka czasopism, by odczuć żywe pragnienie nieużywania przez dłuższy czas słowa "miłość" - pisze Josef Pieper. I chociaż napisał to dobre kilkadziesiąt lat temu, niewiele się od tamtego czasu zmieniło.... -
26.10.2011
Nie dawajcie im rad. Nie potrzebują ich
-
26.10.2011
Ignacjańska obojętność
-
27.10.2011
Bóg w nas
Facebook
GooglePlus
Wykop










Brak komentarzy
Dodaj komentarz