22.12.2011

Firmowa wigilia - przyjemność czy obowiązek?

Fot. Ingimage

Kiedy w prywatnej rozmowie pojawia się hasło „służbowa wigilia”, większość ludzi wyobraża sobie sztywną imprezę przy biurowym, acz suto zastawionym stole. Niebezpodstawnie – najczęściej właśnie tak wyglądają one w naszym kraju. Polskim przedsiębiorcom kreatywności brakuje przede wszystkim w porównaniu z kolegami z zagranicy.

Tam na przedświąteczne imprezy czeka się cały rok, a związane z nimi anegdoty trafiają do firmowych kronik. I tak, u zachodnich pracodawców w świąteczny nastrój wprawiają między innymi bankiety o tematach przewodnich. Można więc bawić się w scenerii „Zimowej krainy”, poczuć „Zimę w Las Vegas” czy wprawić się w klimat „Morderstwa w Boże Narodzenie”. Gdzie indziej bierze się z kolei udział w tzw. shared parties, czyli przyjęciach łączonych. W przypadku tych imprez agencja eventowa organizuje jedną dużą wystawną fetę, a poszczególne firmy wykupują dowolną liczbę wejściówek – zapoznanie z kolegami z innej firmy gwarantowane!

Disco lub biesiada

Nad Wisłą niektóre przedsiębiorstwa idą w zagraniczne ślady i proponują swym podwładnym świętowanie nietuzinkowe. Z tego względu można mówić o trzech „typach” przyjęć wystawianych przez polskich pracodawców: tradycyjnych biesiadach, wigilijnym disco oraz spotkaniach dla dzieci.

Pierwsze z nich to tradycyjne spotkania przy stole, które wśród rodzimych firm są rozwiązaniem najbardziej popularnym. Wynika to z ich uniwersalności – niezależnie od tego, czy w przedsiębiorstwie pracują osoby w podobnym czy różnym wieku, kierownictwo ma gwarancję, że takie przyjęcie nie zostanie przez nikogo źle odebrane. Jego wadą jest niestety dość duża zachowawczość i sztywność, która w niektórych przypadkach skutecznie psuje świąteczny nastrój. Nie ulega wątpliwości, że atmosferę zdecydowanie rozluźnia zamiana firmowego otoczenia na restauracyjne wnętrze. Decyzja o tym, gdzie spotkają się pracownicy, zależy jednak od wielkości biura i ilości środków, jakie pracodawca chce na ten cel przeznaczyć. Niezależnie od lokum w przypadku tego typu imprez najważniejsze jest jedzenie. Warto więc zainwestować w lepsze menu i dokładnie sprawdzić firmę cateringową lub restaurację, która ma się zająć przygotowaniem posiłków.

Innym rodzajem imprez, skierowanym przede wszystkim do młodych pracowników, są przedświąteczne dyskoteki. Są one raczej „luźną interpretacją” pracowniczej wigilii. Odbywają się najczęściej w wynajętych klubach, w bardzo swobodnej atmosferze. Tutaj jedzenie jest tylko dodatkiem, nie trzeba więc wybierać menu z taką starannością jak w przypadku biesiad. Wadą tego rozwiązania jest fakt, iż taki model przedświątecznego spotkania ceni przede wszystkim młodsza cześć personelu. Jeśli w firmie są również dojrzali pracownicy, na takim evencie mogą czuć się niekomfortowo – będą raczej obserwatorami niż uczestnikami zabawy.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz