02.02.2012

Kakao i ruch na powietrzu

ROZMOWA. Jak dbać o siebie i dziecko, gdy łapie siarczysty mróz, radzi dr med. PIOTR CERANOWICZ z Katedry Fizjologii Collegium Medicum UJ

Fot. Ingimage

- Kurtka puchowa czy wełniany płaszcz?

- Kurtka puchowa to bardzo dobry pomysł, naśladujemy tu ptaki, dla których puch to ich izolator termiczny. Płaszcz z wełny też można polecić - bo wszystko, co zabezpiecza zwierzęta przed utratą ciepła, dla nas również będzie odpowiednie. Możemy też wybrać sztuczne materiały, które mają podobne właściwości izolacyjne. Ważne, żebyśmy mieli na sobie kilka warstw ubrań.

- Szczególnie marzną nam stopy, dłonie i twarz.

- Są źle ukrwione, najbardziej odległe od centrum krwiobiegu, którym jest serce. By do nich dotrzeć, krew musi pokonać długą drogę i traci przy tym ciepło. Powinniśmy je ochraniać, nosząc odpowiednio ciepłe rzeczy, a twarz smarować tłustymi kremami ochronnymi (nie zapominajmy o ochronie ust)!

- Przy ilu stopniach mrozu zrezygnować z nart?

- Ruch na świeżym powietrzu - rewelacja! Nie ma ustalonej temperatury, przy której nie należy iść na narty - wszystko zależy od indywidualnej wytrzymałości na mróz. Ważne, aby się odpowiednio ubrać i zjeść solidne śniadanie. Podczas mrozów można też biegać i jeździć na rowerze. Żeby przy tym nie wyziębić dróg oddechowych, wciągajmy powietrze nosem (tam się ogrzewa) i wydychajmy ustami, przysłońmy też twarz, np. szalikiem.

- To rady dla dorosłych.

- ...i dla starszych dzieci, które już komunikują się z rodzicem i potrafią powiedzieć, kiedy jest im zimno. Z niemowlętami i małymi dziećmi starajmy się nie wychodzić z domu, gdy temperatura spada poniżej -10 st. C, bo może dojść do odmrożeń. Jest to temperatura umowna, nie ma ściśle określonej, dolnej granicy temperatury, poniżej której nie można wyjść z domu - duże znaczenie ma czas przebywania na mrozie, ubiór, wilgotność powietrza. W silne mrozy zdrowy rozsądek zalecam osobom starszym. U nich termoregulacja przebiega inaczej, nie poruszają się szybko, często chorują na miażdżycę i ich zwężonymi tętnicami krew płynie wolniej. Jeśli takiej osobie jest zimno, powinna albo się jeszcze cieplej ubrać, albo pozostać w domu.

- Czy warto pomyśleć o specjalnym odżywianiu?

- Nie zmieniałbym diety na czas mrozów, ale przed wyjściem zalecam ciepły posiłek lub napój. Jeśli do pracy mamy spory kawałek lub jedziemy dłuższy czas w zimnym samochodzie, to na śniadanie dodajmy sobie kalorii: może to być sok, kakao, bardziej tłuste mleko, drożdżówka. Zadbajmy też o "dowóz energii" będąc np. na nartach - zjedzmy pożywną przekąskę, wypijmy gorącą czekoladę.

- Rozgrzewać się alkoholem?

- Nie pijemy na mrozie - chyba że, wyziębieni, mielibyśmy już zamarznąć, to wtedy alkohol może być jedynym ratunkiem. To duży dostawca energii. A gdy zmarznięci już wróciliśmy do domu, możemy się napić słodkiej nalewki 25-procentowej, bo jest wysokokaloryczna, a my wtedy potrzebujemy dużo energii.

- A Pan - co stosuje na rozgrzewkę?

- Ciepłą herbatę z sokiem malinowym, pitą w miłym towarzystwie żony.

Rozmawiała Małgorzata Mrowiec

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Eustachy
2012-03-08 19:46:40

Wydychanie powietrza ustami, to nie jest dobry pomysł. Nos jest wtedy bardzo intensywnie chłodzony, a ogrzane w płucach powietrze dobrze by mu zrobiło (zapobiegło odmrożeniu).

Odpowiedz »

Dodaj komentarz