Nadzieja w trzecim pokoleniu
Świat nie wyciągnął lekcji z Holokaustu, dlatego nauczanie to nasz moralny obowiązek – rozmowa z dr Jolantą Ambrosewicz-Jacobs, dyrektorką Centrum Badań Holokaustu UJ
Studiowanie po reformie: odpłatnie albo… z głową!
„Jeśli jesteś kreatywną, rozpoczynającą karierę osobą, spróbuj nie myśleć o filmie, mediach czy podobnych sprawach. Pomyśl o pieniądzach. To będzie szczere” – radzi Paul Arden. Twórcy projektu ustawy reformującej polskie uczelnie idą o krok dalej i każą myśleć o pieniądzach już maturzystom. I słusznie!
Przekleństwo symbolu
„Stańczyk w czasie balu na dworze królowej Bony, kiedy wieść przychodzi o utracie Smoleńska” to rzadko dziś pamiętana, pełna nazwa obrazu Jana Matejki z 1862 r., który rychło stał się symbolem zadumy nad losami państwa. Krakowscy konserwatyści, czyniąc nadwornego błazna króla Zygmunta I patronem swego stronnictwa, wykorzystali ten symbol i na zawsze zapisali się w świadomości narodowej. Ale ich los przestrzega: igranie z symbolami jest domeną samobójców.
Zwierzenia Magdy H., czyli zapiski na marginesie recenzji
Gazety lubię czytać do śniadania, przegryzając chrupiące bułeczki i delektując się zapachem kawy. Czytam je wcale nie z obowiązku. Po prostu sprawia mi to przyjemność. Jednak wieczorem te same gazety, choćby były przyniesione prosto z kiosku, wydają mi się pomięte, nieświeże. Przez kilkanaście godzin na świecie wydarzyło się tyle interesujących rzeczy, że nie ma sobie co zawracać głowy starymi newsami.
MTV – Music, Magic czy Money Television?
Koniec kultowej, wyznaczającej standardy stacji, profanację i zdziczenie obyczajów, triumf głupoty, rozwiązłości i złego smaku ogłosili internauci komentujący zmianę logo MTV. Paradoksalnie uwagi te potwierdzają tylko, że telewizja ta ma się doskonale i jest wierna swoim zasadom.
To nie jest recenzja (A)pollonii
Gdy najnowsze przedstawienie Krzysztofa Warlikowskiego kończy się (Renate Jett śpiewa ostatni utwór, na tylnej ścianie sceny dzięki magicznemu przyciskowi REWIND można obejrzeć przedstawienie od końca i w przyspieszeniu), nie wiadomo w zasadzie, co z nim zrobić. Co myśleć? Jak przeanalizować? Z czym porównać? I jak ocenić?
Państwo pozwolą, że (się) wytłumaczymy
Z polskimi dramatami historycznymi ostatnich lat mam podstawowy problem: chociaż rozumiem co chcą powiedzieć i że mówią rzeczy ważne, nie za bardzo wiem do kogo są adresowane
Zaklikać się na śmierć
Są takie książki, które w trakcie czytania irytują; z których autorem nie sposób się zgodzić, zarówno co do ogólnego poglądu na dany temat, jak i co do poszczególnych tez; które podczas czytania aż się proszą o zakreślenie czerwonym markerem („tu, tu i tu, nie ma Pan racji, Panie X!”); które utwierdzają czytelnika w przekonaniu, że autor ma mniej lub bardziej niebezpieczną odmianę obsesji. I po lekturze których, mimo tych wszystkich zastrzeżeń, coś zostaje pod skórą. Nieokreślony niepokój. Zainfekowanie obsesją. Niby niegroźne, ale jednak.




















