13.11.2010

Przeżyć za 3,50 dziennie

Z pustym żołądkiem uczyć się nie można, a kiedy pusty jest również portfel, potrzeba nie lada fantazji, żeby się nasycić.

Autentyczne student life toczy się w akademikach i mieszkaniach studenckich. To tu rodzą się legendy na temat studenckiej diety. Fot. Anna Kaczmarz

Co czwarty mieszkaniec Krakowa jest studentem, ale tylko części z ponad 200-tysięcznej armii żaków udaje się zasmakować prawdziwego studenckiego życia.

Smakować to odpowiednie określenie, bowiem nie chodzi tylko o lekcję dojrzałości, surowy trening z zarządzania skromnym budżetem, ale również uczenie się samodzielności, samodyscypliny i organizacji życia, w tym codziennego przygotowywania i spożywania posiłków. Studiujący krakowianie odwiedzają te same kluby, korzystają z tych samych barów i stołówek, co ich przyjezdni koledzy, ale potem wracają do rodzinnych domów, gdzie funkcjonują jak licealiści z trochę większymi prawami. O wikt i opierunek zawsze zadba mama. A nawet jeśli nie, to ktoś z rodziny zapełni lodówkę. Autentyczne student life toczy się w akademikach i mieszkaniach studenckich. To tu rodzą się legendy na temat studenckiej diety. Z pustym żołądkiem uczyć się nie sposób, a kiedy pusty jest również portfel, potrzeba nie lada fantazji, aby się nasycić. To kolejne odpowiednie określenie. Studenci często nie jedzą, ale próbują się zapchać lub nasycić. - Żeby wreszcie przestać myśleć o jedzeniu i skupić się na nauce - mówi Ola, studentka socjologii UJ.

Oczywiście, spora grupa żaków to całkiem zamożne osoby, które na niczym nie muszą oszczędzać. - Jadają w "Chaczapuri" albo w "Koko", a na kawę chodzą do "Coffe shoppu" i "Starbuck`s". Jedna z moich współlokatorek do tej pory nie dotknęła nawet kuchenki. Myślę, że w ogóle nie potrafi jej obsługiwać. Może sobie na to pozwolić - mówi Ola z socjologii. Aleksandra jest zdyscyplinowaną studentką. Tak jak inni nie może się uczyć, kiedy jest głodna. Jada więc trzy posiłki dziennie i - choć oszczędza - nie rezygnuje z kawy i ciastka w miłym towarzystwie. Jednak gościa woli zaprosić do pokoju dzielonego z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Ile kaw można zaparzyć z paczki rozpuszczalnej kupionej w "Biedronce"? Ile herbat można wypić z jednego opakowania za 5 zł (100 saszetek i to nie najgorszego sortu)?

Ola wypracowała swój stały, w miarę zdrowy - jak uważa - i niedrogi system odżywiania. Wracając z zajęć, codziennie kupuje dwie bułki. Jedną zjada na kolację - z pasztetem albo pastellą. - Jestem niewolnikiem pastelli, zwłaszcza rybnej - stwierdza. Drugą bułkę pochłania na śniadanie. Z pastellą. Obiad w przerwie zajęć - pierogi lub naleśniki w barze mlecznym. Albo parówki już w domu. - Parówki to podstawa studenckiego menu - mówi studentka UJ, a tę zasadę potwierdzają rzesze jej rówieśników na forach internetowych.

W lodówce studenta naczelne miejsce obok parówek zajmuje również keczup. Do jakich niewiarygodnych kombinacji gastronomicznych można go użyć, o tym później. Nieodzownym składnikiem diety są ryż i makaron. A także gotowe sosy - w torebkach i słoiczkach. Współcześni studenci nie przeżyliby bez gotowych zupek do zalewania wrzątkiem.

Pierwsze dni listopada nie najlepiej nadają się do analizowania zawartości studenckich szafek kuchennych. Niepodzielnie zawładnęły nimi słoiki i hermetycznie zamykane pudełka. Do ośrodków akademickich ze wszystkich stron świata różnymi środkami lokomocji przyjechały tony gotowej żywności. 2 listopada po południu na Dworcu Głównym w Krakowie to zjawisko było dokładnie widać, słychać i czuć. Wracający po dłuższym weekendzie żacy objuczeni prowiantem, tłukli się słoiczkami, troskliwie chronili przed zgnieceniem opakowania z domowym ciastem, a za wieloma ciągnął się zapach wiejskiej kiełbasy albo bigosu.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz