30.08.2010

Student na cmentarnej ścieżce, czyli wakacje z grobami

Dziennik Reporterów: Małopolska, jakiej nie znacie

Student z Uniwersytetu Pedagogicznego na cmentarzu z I wojny światowej w Gdowie Fot. Piotr Subik

- Dzięki udziałowi w akcji studenci mają kontakt z "żywą historią". To cieszy, bo w końcu dla pracy historyka najważniejsze są źródła, a poszukiwanie grobów to właśnie poszukiwanie źródeł. Dotykają więc "soli ziemi". Dla nas, jako instytutu to ważne także dlatego, że stawiamy na pokazywanie historii jako przygody, a nie nudnej opowiastki z podręcznika - podkreśla dr Jerzy Ciecieląg, zastępca dyrektora IH UP. A dr Chudzio dorzuca: - To fascynujące zajęcie. Historia każdego pochówku jest niezwykła, o każdym można byłoby napisać pokaźny artykuł albo nawet książkę - twierdzi.

Być może akcja studentów z Krakowa niedługo będzie miała naśladowców w innych częściach Polski. Niedawno dr Chudzio rozmawiał o Małopolskiej Internetowej Bazie Grobów Wojennych - bo właśnie do niej sukcesywnie trafiają wyniki terenowych peregrynacji - z dr. Andrzejem Kunertem, sekretarzem generalnym Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

- To, co robimy w Małopolsce, może stać się kanonem ogólnopolskim. Inne województwa podczas podobnych akcji będą korzystały z naszych doświadczeń, jak dokumentować groby, jak prowadzić ewidencję itd. - mówi naukowiec z Krakowa.

Ale i w Małopolsce studenci mają przed sobą jeszcze sporo pracy. - Pozostały do udokumentowania obiekty na terenie powiatów dąbrowskiego, brzeskiego, proszowickiego, miechowskiego, olkuskiego, chrzanowskiego, oświęcimskiego oraz części powiatów krakowskiego i tarnowskiego - mówi rzeczniczka wojewody Joanna Sieradzka.

Piotr Subik

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz