11.05.2011
Większość Polek unika badań cytologicznych
Brak rozmowy o profilaktyce z kimś bliskim, wstyd, strach przed rakiem, inne cele życiowe - są wymieniane jako powody, dla których Polki nie chcą się badać - wynika z raportu prof. dr hab. Aleksandry Łuszczyńskiej ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
Rak szyjki macicy jest dla polskich kobiet wciąż większym zagrożeniem niż dla mieszkanek Europy Zachodniej. Pięć lat przeżywa 50,1% chorych, podczas gdy średnia dla krajów OECD sięga 65,7%. W dużej mierze wynika to z późnego wykrywania choroby. Rozwiązaniem byłyby profilaktyczne badania cytologiczne, które należy zacząć nie później niż w 21. roku życia i prowadzić do wieku lat 70.
- Skuteczne programy badań przesiewowych w ciągu kilku lat obniżają śmiertelność z powodu raka szyjki macicy nawet o 60-90% - mówił prof. Mariusz Bidziński, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.
Ale z zaproszeń na bezpłatne badania cytologiczne w ramach Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy skorzystało w latach 2007-2009 mniej niż 25% adresatek. Jak zaznaczyli eksperci, część pozostałych korzysta z prywatnej opieki ginekologicznej, ale trudno ocenić, jak duża to część.
Badania opublikowane w Raporcie Siemensa przeprowadził zespół naukowców z SWPS pod kierunkiem prof. Łuszczyńskiej. Przebadano 1231 Polek w wieku od 18 do 75 lat, starając się ustalić, co je powstrzymuje przed regularnymi badaniami cytologicznymi.
Okazało się, że w badaniach cytologicznych częściej biorą udział kobiety pomiędzy 31. a 50. rokiem życia (co zaskakujące, rzadziej badają się zarówno kobiety powyżej lat 50, jak i te w wieku 18-30 lat). Częściej badają się kobiety z wyższym wykształceniem i o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym, żyjące w miastach powyżej 500 000 mieszkańców, pracujące na pełny etat, zamężne lub żyjące w związku nieformalnym (w porównaniu z samotnymi, wdowami, rozwiedzionymi czy będącymi w separacji). Rzadziej w badaniach brały udział również kobiety, które określały się jako religijne.
Jak zaznaczyła prof. Łuszczyńska, konieczna jest zmiana świadomości Polek. Warto rozmawiać z kobietami o korzyściach i barierach, tłumaczyć im, że coroczne badanie zajmie tylko godzinę i nie jest wcale krępujące ani nieprzyjemne
Zaskoczeniem dla autorów raportu było, że ponad 60% respondentek wskazywało jako jedną z barier brak otwartej rozmowy z bliskimi kobietami - matką, córkami, siostrami czy przyjaciółkami. Niemal tyle samo kobiet twierdziło, że ze względu na odczuwany niepokój unikają samej myśli o chorobie, a co za tym idzie - wizyty u lekarza. Powoływały się również na "inne priorytety", twierdząc, że ważniejsze są dla nich inne sprawy niż badania profilaktyczne.
Udział w badaniach utrudniają też problemy z organizacją własnego życia - na przykład zwolnieniem się z pracy czy wygospodarowaniem czasu przeznaczonego zwykle na prace domowe. Rzadziej kobiety mówiły o wstydzie związanym z badaniem lub zastrzeżeniach do personelu medycznego
Ważnymi barierami dla profilaktyki są więc te o charakterze psychospołecznym - zdaniem prof. Łuszczyńskiej to jednocześnie zła i dobra wiadomość. Co prawda samo zapraszanie na badania i straszenie rakiem nie wystarczą, by kobiety przekonać, za to wsparcie rodziny, lekarzy pierwszego kontaktu czy mediów mogą przełamać ten impas. Polki dostrzegają zresztą dobre strony badań - zwłaszcza to, że dzięki cytologii można "szybko wykryć problemy zdrowotne, wykryć je i wrócić do zdrowia".
Ogłoszenie przygotowanego przez prof. Łuszczyńską Raportu Siemensa otwiera zorganizowana przez firmę Siemens kampanię "Rozważna i Profilaktyczna", której partnerami merytorycznymi są Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej i Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. W jej ramach odbędą się trzy debaty, adresowane do grup kształtujących zachowania prozdrowotne: dziennikarzy, autorów kampanii społecznych i lekarzy.
Kampania ma swoją stronę internetową www.rozwazna.pl oraz stronę na portalu Facebook. Można się tam dowiedzieć, jak rozmawiać z bliskimi o zdrowiu intymnym oraz jak radzić sobie z własnymi i cudzymi wymówkami, którymi tłumaczymy lekceważenie profilaktyki.
www.mp.pl
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
12.07.2011
Jak się czują Polacy?
W ciągu ostatnich 5 lat subiektywna ocena stanu zdrowia Polaków poprawiła się - wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego "Stan zdrowia ludności Polski w 2009 r.", sporządzonego na podstawie Europejskiego Ankietowego Badania Zdrowia... -
03.06.2011
Lekarze poz nie wykonają szczepień zalecanych?
Grozi nam większa zachorowalność na grypę - ostrzegają lekarze rodzinni zrzeszeni w Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Wkrótce lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą musieli ograniczyć się do szczepień obowiązkowych, a... -
13.05.2011
Wystawianie recept - strach się bać
-
13.05.2011
Prezydent podpisał ustawę o działalności leczniczej
-
19.04.2011
Zdrowie on-line coraz bliżej
Facebook
GooglePlus
Wykop










Brak komentarzy
Dodaj komentarz