12.01.2012
Atak litewskich polityków na Polskę jest przejawem ich bezradności
Zdaniem politologów, atakując Polskę litewscy politycy próbują zwyczajnie zamaskować swoją nieudolność w relacjach z Polakami. Fot. Marian Paluszkiewicz
Nowy rok w polityce zagranicznej Litwy rozpoczął się od zmasowanego ataku, jaki litewscy politycy przypuścili w mediach na Polskę i Polaków.
Chociaż jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, po wypowiedzi prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego o przysłowiowej „litewskiej kozie, która nie przyjdzie do żadnego wozu”, patriarcha rządzących konserwatystów, europoseł prof. Vytautas Landsbergis, apelował, aby litewska retoryka w odpowiedzi była zrównoważona i dyplomatyczna. Ale własnie od Landsbergisa zaczęły się niewybredne ataki na Polskę i Polaków.
„Sądzę, że trzeba cierpliwie przeczekać i nie odpowiadać w podobnym stylu, bo kierując się grzecznością i dyplomacją Litwa może przygasić płomienie tego konfliktu” — mówił we wrześniu Vytautas Landsbergis. Ale już w listopadzie, w wywiadzie dla „Dziennika Toruńskiego Nowości”, profesor w niewybredny sposób zarzucał litewskim Polakom działania na korzyść Rosji i sugerował, że gdyby nie Unia i NATO, to Polska chciałaby za przykładem Piłsudskiego znowu najechać Wilno. Landsbergis zarzucił też Armii Krajowej „ludobójstwo” dokonane względem Litwy, twierdząc, że chce tylko „wyprostować myślenie” o AK i powiedzieć o niej „prawdę”.
„Zrozumcie, że AK na Litwie to nie ta sama co w Polsce walcząca z Niemcami. Przykład. »Łupaszka«, ludobójca z Dubinek. A jest bohaterem Polski. (…) Nie jest to przyjemne dla mnie, że to mogę Polakom wytykać. Chodzi o to, by wyprostować myślenie, nawet co do AK, chodzi o prawdę” — powiedział Landsbergis dla toruńskiej gazety.
Ten wywiad został przetłumaczony na litewski i przed Nowym Rokiem został opublikowany w największym litewskim portalu DELFI. Zapoczątkował on kolejne agresywne wypowiedzi litewskich polityków, w tym też samego Landsbergisa, który w wywiadzie dla styczniowego wydania litewskiego czasopisma „IQ” otwarcie zarzucił Polsce, że budując swoją politykę zagraniczną z sąsiadami, bierze przykład z Rosji.
„Jeżeli (Polska) uczy się być wielką na wzór Rosji, to chyba nie jest to dobra droga. Być może będzie postrachem dla mniejszych sąsiadów, ale nie będzie szanowana” — powiedział dla „IQ” Vytautas Landsbergis. Ubolewał też, że „polskie władze polityczne obrały właśnie taką drogę”.
Z kolei minister spraw zagranicznych Litwy, Audronius Ažubalis, w tym samym wydaniu zarzuca Polsce, że chce być wobec Litwy „starszym bratem” i polskie naciski na Litwę porównuje nie tylko z rosyjskimi, ale nawet z presją Związku Radzieckiego.
„Skoro się to nie udało Związkowi Radzieckiemu, Rosji — nikomu się nie uda. Jesteśmy wiekowym państwem, mamy głębokie tradycje państwowości, więc (…) na pewno nie pójdziemy na żadne nieuzasadnione ustępstwa” — oświadczył Ažubalis. Powiedział też, że Litwa nie potrzebuje „starszego brata”.
Tymczasem wczoraj Polskę zaatakował uważany dotąd za zrównoważonego polityka i nawet przyjaciela Polski i Polaków, wicemarszałek od opozycyjnej Partii Socjaldemokratów Česlovas Juršėnas. Jego zdaniem, Polska jest niewdzięcznym partnerem strategicznym i chce „wleźć na głowę” Litwie. Zaznacza przy tym, że mimo takiego zachowania Polski, Litwa „wyrozumiale” nie skorzystała, mimo że mogła, z możliwości zablokowania niektórych polskich inicjatyw na arenie międzynarodowej.
„Gdybyśmy byli paskudni, to moglibyśmy zawetować niektóre sprawy, ale tego nie robimy. Odwrotnie, my działamy właśnie wspólnie i nie raz to udowodniliśmy, iż mimo że jesteśmy maluścy, działając wspólnie, mamy pewną wagę, toteż wielcy muszą nas usłuchać. W tym jest nasz wspólny interes i partnerstwo strategiczne, ale mimo że jestem bardzo cierpliwy, to dłużej nie mogę tego znosić. Powiem obrazowo, że chcą nam wleźć na głowę” — powiedział w wywiadzie dla rozgłośni „Žinių radijas” Juršėnas.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
10.04.2012
Kolejna krucjata przeciwko Karcie Polaka
Grupa posłów na Sejm chce zmiany ordynacji wyborczej, na mocy której właściciele Karty Polaka nie mogliby być wybierani do parlamentu, zaś wybrani — w przypadku ustalenia faktu posiadania przez nich Karty Polaka — automatycznie traciliby... -
10.04.2012
Polityczni „partyzanci” szykują się na wybory
Wpisem do państwowego rejestru osób prawnych „Registrų centras” w środę zakończył się oficjalny proces rejestracji Partii Ludzi Litwy (Lietuvos žmonių partija). -
10.04.2012
Minister zabrał sierotom święta
-
24.02.2012
Na Litwie rosną szeregi długotrwale bezrobotnych
-
24.02.2012
Upubliczniono niepełną listę rezerwistów KGB
Facebook
GooglePlus
Wykop










Brak komentarzy
Dodaj komentarz