07.09.2010

Kaliningrad — duży węzeł dyplomatyczny

Wacław Stankiewicz, konsul generalny Litwy w obwodzie kaliningradzkim Fot. Marian Paluszkiewicz

Mówiąc, że obwód kaliningradzki jest dużym węzłem dyplomatycznym, konsul generalny Litwy Wacław Stankiewicz ma przede wszystkim na uwadze fakt lokalizacji w Kaliningradzie placówek konsularnych Litwy, Polski i Niemiec oraz przedstawicielstwa dyplomatycznego Łotwy. W rozmowie z „Kurierem Wileńskim” dyplomata zauważa jednak też, że obwód jest też ważnym węzłem dyplomatycznym w relacjach Unii Europejskiej z Rosją.

Obwód kaliningradzki jest bardzo blisko nas, ale tak naprawdę niewiele o nim wiemy. W opinii jednych to enklawa odosobniona od Rosji, inni rysują wizję Kaliningradu jako Hongkongu Rosji. Wiec jakim jest dziś obwód kaliningradzki, Kaliningrad?

Jest to bardzo specyficzny region pod każdym względem. Geograficznie — bo oddzielony od tzw. wielkiej Rosji, zaś geopolitycznie — bo znajdujący się w otoczeniu krajów Unii Europejskiej i NATO. Jest wiec to duży węzeł dyplomatyczny, gdzie swoje przedstawicielstwa mają Niemcy, Polska i też Litwa. Ma również konsulat w Sowiecku, co niewątpliwie świadczy, że Litwa poświęca bardzo wiele uwagi problemom tego regionu, rozumie jego potrzeby i chce pomagać w ich rozwiązywaniu.

Tymczasem to, jakim jest obwód kaliningradzki oraz jakim będzie w przyszłości, zależy głównie od Rosji, Moskwy, Kremla. Mówi się, że może on być Hongkongiem Rosji, lecz dzisiaj tego nie widać. Rosja traktuje obwód jako jedną z części składowych. My zaś, wspólnie z kolegami z placówek Polski i Niemiec staramy się, żeby kaliningradczycy najmniej odczuwali to oderwanie od wielkiej Rosji. Ułatwiamy kontakty i podróżowanie, wydajemy wizy.

Dostrzegam jednak, że Rosja nie wykorzystuje do końca możliwości obwodu kaliningradzkiego dla rozwoju relacji gospodarczych i biznesowych, które są na dodatek obciążone reżimem wizowym.

No właśnie, ostatnio pojawiła się polska inicjatywa, żeby w relacjach z Unią obwód kaliningradzki objąć reżimem bezwizowym i zarzuca się stronie litewskiej, że nie popiera tego pomysłu.

Niektórzy politycy wyszli z inicjatywą, żeby reżimem bezwizowym objąć cały obwód kaliningradzki i Litwa oczywiście zgadza się z tym. Litwa chciałaby, żeby system przekraczania granicy z obwodem był jak najbardziej uproszczony. Ale niestety, dziś umowa z Schengen nie pozwala na to. Dlatego tylko mówić, że chcemy — sprawy nie rozwiązuje. Nie wystarczy też porozmawiać na ten temat z ministrem Ławrowym, to będzie tylko rozmowa, a nie poważna praca.

Litwa, jako państwo członkowskie Unii i należące do tzw. klubów uprzywilejowanych, w tym też do klubu państw Schengen, zachowuje się odpowiedzialnie i wszystko co w ramach obowiązującego prawa można było zrobić, Litwa zrobiła. Litwa podjęła się inicjatywy w sprawie Małego Ruchu Granicznego z obwodem. Długo pracowaliśmy nad umową w tej sprawie. W końcu został przygotowany tekst porozumienia, lecz niestety rosyjska strona odmówiła jego podpisania.

Czy nie jest tak, że polskie zabiegi o zniesienie wiz dla całego obwodu przekreśliły inicjatywę w sprawie Małego Ruchu Granicznego?

Nie, bo to było znacznie wcześniej niż pojawiła się ta inicjatywa. Ale jak już mówiłem, nie odrzucamy tej inicjatywy, tylko że należy pracować w ramach obowiązującej pracy. Więc nie chcemy mącić wody, bo być może warto byłoby spróbować wewnątrz Schengen stawiać te pytania, pracować z partnerami w sprawie zniesienia wiz dla całego obwodu.

A czy Rosja tego chce?

I to jest zasadnicze pytanie w tej kwestii. Moskwa traktuje bowiem obwód kaliningradzki jako część Rosji i zabiega o zniesienie wiz dla całej Rosji, a nie tylko dla obwodu. Perspektywa rozwiązania tej kwestii po myśli Rosji wiąże się jednak z dużą odpowiedzialnością, bo zniesienie wiz dla Rosji wiąże się również z kwestią bezpieczeństwa ekonomicznego, które dla Litwy jest bardzo ważnym aspektem, ale też jest ważne dla innych krajów Unii, które nie mają nawet wspólnej granicy z Rosją. Musimy pamiętać też o systemie politycznym Rosji, a przede wszystkim o bezpieczeństwie granic samej Rosji, szczególnie na południowych jej obszarach. Toteż mówić dziś o zniesieniu wiz dla Rosji w najbliższej perspektywie byłoby nieodpowiedzialnym wobec swoich obywateli i obywateli całej Unii. Żebyśmy mogli otworzyć granice z Rosją, najpierw trzeba pomóc jej w uporządkowaniu tych spraw.

Czy nie jest jednak tak, że dostrzegając, że na zniesieniu wiz dla obwodu zależy bardziej Polsce, czy Niemcom, Rosja właśnie odmawia uproszczeń wizowych z obwodem, próbując w ten sposób naciskać na Unię w kwestii zniesienia wiz dla całej Rosji?

Nie dostrzegam na pewno, żeby Rosji zależało na zniesieniu wiz dla Kaliningradu. Przecież zarówno prezydent Dmitrij Miedwiediew, jak też premier Władimir Putin, czy minister Siergiej Ławrow zabiegają na forum unijnym wyłącznie o zniesienie wiz dla całej Rosji i jak widać z ich działań, to jest właśnie ich celem. Stąd też odrzucenie litewskiej propozycji w sprawie Małego Ruchu Granicznego. Owszem, władzom obwodu kaliningradzkiego na pewno zależy na zniesieniu wiz, jednak decyzja w tej kwestii zależy od władz w Moskwie. Tam zaś pracują nad zniesieniem wiz dla całej Rosji, a nie dla obwodu kaliningradzkiego osobno.

 

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz