07.02.2012

Apel przeciw barierom

Jan Poniatyszyn

Spotkanie w Istebnej podczas uroczystości przekazania podpisów pod apelem do PE, fot. Jan Poniatyszyn

Ponad siedem tysięcy podpisów zebrano pod ukraińsko-polskim apelem młodzieży do Parlamentu Europejskiego. Przesłaniem tej inicjatywy jest poparcie wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Postulowano też likwidację barier, które symbolizuje wschodnia granica wspólnoty państw zachodnich. Dla młodych Ukraińców jest to istotna przeszkoda, utrudniająca kontakty z tą częścią Europy.

Zbieranie podpisów w tej sprawie zainicjowała młodzież z Opolszczyzny oraz jej partnerskiego obwodu Iwano-Frankiwskiego. Pomysł takiej akcji zrodził się spontanicznie wśród uczestników wakacyjnego projektu edukacyjnego, który zorganizowała Fundacja na Rzecz Dzieci i Młodzieży „Piastun” z Opola. Wśród sygnatariuszy apelu są burmistrzowie, wójtowie z Polski oraz samorządowcy ze Wschodu m.in. wicemer Wilna.

- Na swoim uniwersytecie zebrałam około 600 podpisów – wylicza Natalia Szafrańska – studentka uczelni w Ostrogu na Wołyniu. – Ukraińska młodzież chce być w UE i żeby nie było utrudnień, które stwarza granica. Ja oraz inni studenci chcielibyśmy studiować na Zachodzie, m.in. w Polsce.

W sierpniowym projekcie opolskiej fundacji wzięła też udział Julia Dzundza, uczennica ostatniej klasy liceum w Dolinie: – Z koleżanką zebrałyśmy blisko tysiąc podpisów, głównie w naszej szkole. Mam polskich przodków i obecnie staram się o Kartę Polaka. Chciałbym studiować na Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

- Będąc na projekcie fundacji z Opola, wiele się nauczyłem – przyznaje Aleksander Szafrański z Doliny, student Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Poznałem wówczas wielu ciekawych ludzi. Karta Polaka pomogła mi dostać się na studia w Krakowie. Teraz chcę się zrealizować działając na rzecz wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Dużo ludzi u nas nie wierzy w taką możliwość. Natomiast wielu moich rówieśników popiera akcesję. Uważam, że EURO 2012 nam w tym pomoże. I czym szybciej to będzie, tym lepiej. Główne przeszkody polegają na tym, że władza na Ukrainie jest pod kontrolą ludzi bogatych. Dla nich niewygodne jest wstąpienie do UE. Wówczas nasze rynki otworzą się dla towarów z Zachodu, co spowoduje konkurencję i zagrożenie dla ich firm oraz interesów.

- Ubiegły rok zakończył się dla nas symbolicznie 22 grudnia – mówi Krzysztof Pawlak – koordynator projektów fundacji „Piastun”. – Wówczas w Istebnej sfinalizowaliśmy społeczną akcję. Zebrane pod apelem podpisy przekazaliśmy eurodeputowanemu dr. Janowi Olbrychtowi. Początkowo miał je odebrać Jerzy Buzek, ale w Brukseli zatrzymały go obowiązki. Uroczystość odbyła się z udziałem młodzieżowych liderów z Ukrainy, którzy specjalnie z tej okazji przyjechali do Polski. Europoseł zapewnił nas, że apel z podpisami trafi do odpowiedniego działu PE, który zajmuje się integracją z Ukrainą.

Już chociażby z tego powodu miniony rok fundacji „Piastun” uważany jest za bardzo udany. Wokół jej inicjatyw udało się skupić wielu młodych ludzi z województwa opolskiego oraz zaprzyjaźnionego obwodu iwano-frankowskiego.

- Od pięciu lat takim trzonem naszej działalności jest właśnie integracja tych dwóch środowisk poprzez głównie różne programy edukacyjne – mówi Krzysztof Pawlak. – Są takie projekty, które realizujemy przynajmniej od dwóch lat. Te dwa kardynalne to: „Historia, tradycje i dziedzictwo kulturowe Polski – to co łączy i jednoczy” oraz „Wolontariat na rzecz przyjaźni i współpracy”. Pierwszy z tych projektów przeznaczony był dla młodzieży o polskich korzeniach z Ukrainy oraz ich rówieśników o kresowym pochodzeniu z Opolszczyzny. Kolejny z nich miał na celu wyszkolenie młodych liderów z Polski i Ukrainy. Adresowany był do ludzi aktywnych. Być może w przyszłości będą oni kreować współpracę między obu krajami, podejmować różne działania na rzecz integracji naszych narodów.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz