26.01.2012
Zrujnujmy Ukrainę razem!
DMYTRO ANTONIUK
Prawdę mówiąc, nie wiedziałem, że nasze wsie i miasteczka dosłownie pękają w szwach od zabytków z różnych epok. Ich mieszkańcy ze spokojem rozbierają i rujnują „jakąś tam” kolejną wieżę z XIX wieku. Bo przecież i tam, i tu, na prowincji, pełno rozkosznych pałaców, uporządkowanych angielskich parków, francuskich ogrodów, autentycznych cerkwi z okresu Chmielnickiego, gotyckich świątyń i działających barokowych synagog. Prawda?
Innymi słowy, gdy jest tego pełno, to po co nam jakaś tam wieża? Tym bardziej, że stoi, nie przynosi dochodu, a jeszcze wymaga remontu. Rozbierajmy! – tylko w taki sposób możemy wytłumaczyć niedawne ostateczne zniszczenie przez mieszkańców i urzędników-nieuków ze wsi Iwankiwci w rejonie berdyczowskim na Żytomierszczyźnie unikatowego zabytku z połowy XIX wieku.

Wygląd maneżu w marcu 2008 roku
Mowa tu o maneżu (krytej ujeżdżalni – red.), w którym znany kolekcjoner sztuki Marceli Żurowski, ujeżdżał konie rasy arabsko-angielskiej, wyselekcjonowanej przez niego osobiście. Wierzchowce tej rasy niejednokrotnie zdobywały nagrody na prestiżowych zawodach w całej Europie. Zrujnowany dziś maneż powstał w Iwankiwcach około 1820 roku. Najpierw dziedzic wybudował piętrowy pałacyk, później obok stanęła oficyna – domek gościnny. Zgodnie z tradycją rezydencję ozdabiał wspaniały park ze sztucznym stawem i oranżerią, gdzie rosły egzotyczne rośliny. Ogrodnikiem, który dbał o to był Irlandczyk Dionizy McKler, znany z ozdobienia parkami i ogrodami wielu rezydencji na Podolu i Wołyniu. Niestety nie znamy mistrzów, którzy zdobili wnętrza domu Żurowskiego, ale na pewno byli to mistrzowie wysokiej klasy. Jeszcze dziś można się tym przekonać, odwiedzając szkołę średnią, która mieści się w dawnym dworku kolekcjonera. Jeszcze w trzech salach częściowo zachowały się sztukaterie. Na prawo, od holu, w byłej Białej Komnacie (dziś pokój nauczycielski), na suficie ocalały płaskorzeźby lir, pochodni i kołczanów ze strzałami. Ale kominka, który był ozdobą komnaty, już nie ma. Są pozostałości dekoracji fryzu i rozeta w jednej z klas, która była tzw. Małym Pokojem. Najbardziej zadziwia ówczesny Wielki Salon, gdzie na suficie i ścianach ocalały sztukaterie w stylu empire, przedstawiające wieńce, lwy i liście akantu. Tu właśnie Marceli Żurowski umieścił około 150 obrazów, które gromadził przez kilka lat. Na kolekcję składały się płótna flamandzkich, francuskich i niemieckich mistrzów, wiele dzieł należało do malarzy włoskich ze znanych szkół apenińskich. Były tam obrazy Jacopo Bassano, Gaudenzio Ferrari, Paolo Veroneze, Giovani Lanfranco i innych. Podróżnik Aleksander Przeździecki pisał: „Nie zważaj ani na wielki park McKlera, ani na wspaniała architekturę pałacu. Jeżeli jesteś miłośnikiem sztuki, poproś aby zaprowadzili cię do salonu z obrazami. Zamknij się tam i spijaj słodycz tych wspaniałości”. Jeszcze jednym dowodem znaczenia iwankowieckiej kolekcji było to, że Wielki książę Toskanii, pragnąc wzbogacić galerię Uffizi we Florencji, proponował Żurowskiemu 12 tys. franków za wspaniały autoportret flamandzkiego malarza Alberta Ciupa. Odmówiono mu.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
07.02.2012
Apel przeciw barierom
Ponad siedem tysięcy podpisów zebrano pod ukraińsko-polskim apelem młodzieży do Parlamentu Europejskiego. Przesłaniem tej inicjatywy jest poparcie wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Postulowano też likwidację barier, które symbolizuje... -
07.02.2012
Spotkanie z Myronem Kyprianem
Formalnym powodem do rozmowy o twórczości Ludowego Artysty Ukrainy, wybitnego współczesnego scenografa i malarza Myrona Kypriana była jego nowa książka „Wspomnienia. Scenografia. Malarstwo”, wydana w 2011 roku we Lwowie w nakładzie 500... -
07.02.2012
Polsko-ukraińska współpraca w dziedzinie sztuki sakralnej
-
07.02.2012
Anna Dymna we Lwowie
-
26.01.2012
POLSKA – UKRAINA 20 lat na tle 1000-letniego sąsiedztwa
Facebook
GooglePlus
Wykop









Brak komentarzy
Dodaj komentarz