30.07.2010
OLBRZYMY
Zdjęcie olbrzyma wykopanego przez doktora Dyer’a, wykonane w roku 1895 w londyńskim magazynie Towarzystwa Kolei Żelaznych
Hull, jak powiedział, nienawidził księży. Jakichkolwiek, a szczególnie jednego z nich, pastora z miejscowości, gdzie często bywał, a który to pastor za każdym razem jego pobytu w tej miejscowości wygrywał z nim dysputy, poświęcone religii. Hull postanowił więc się zemścić. Ośmieszyć religię, dać nauczkę pastorom, a przy okazji zarobić jak najwięcej pieniędzy.
Fałszywy olbrzym Hulla przetrwał do dziś i obecnie znajduje się w muzeum miejskim miasta Fort Dodge w stanie Iowa.

Wydobycie z wykopu rzekomego olbrzyma z Cardiff
Raz po raz pojawiają się kolejne fałszerstwa, ale nie mają one już takiego rozmachu, jak fałszerstwo Hulla. Najczęściej są to fotomontaże lub rysunki, upodobniane do zdjęć, mające uwiarygodniać rzekomo nowe odkrycia.
To, co obecnie wiadomo na temat olbrzymów, upoważnia do potraktowania tego problemu na serio. Dzisiaj już dużo więcej wiemy o biologii i genetyce i dzisiaj informacje o nadliczbowej ilości palców, czy zębów, nie budzą już takiego przerażenia, jakie budziły kiedyś.

Jeden z licznych fotomontaży, jakie czasami pokazują się w prasie całego świata, a które mają przedstawiać szkielet giganta
Nie były to objawy diabolizmu gigantów, a raczej objawy ich słabości genetycznej. To była bardzo nieudana i co więcej, niechciana krzyżówka człowieka z Synem Bożym. Przypomnijcie sobie Państwo zapis biblijny. Pan Bóg był więcej niż przeciwny takim krzyżówkom powstałym, jak można przypuszczać, wbrew Jego woli. Stąd zapewne brała się chęć ograniczenia okresu życia takich osobników.
O anomaliach genetycznych, występujących u gigantów wiemy niewiele, ale można przypuszczać, że dotyczyły nie tylko palców i zębów. Być może była to grupa niezdolna do rozrodu jak nasz muł, powstały z krzyżówki konia i osła. Może więc wady genetyczne były przyczyną wyginięcia olbrzymów? – A skąd mamy to wiedzieć, skoro, gdy trafi się nam jakiś naprawdę cenny materiał naukowy, najczęściej, jak diabeł z pudełka pojawia się nagle jakiś „uczony”, albo „mąż świętobliwy”, który to w imieniu „nauki jedynie prawdziwej”, lub w „trosce o nasze zbawienie”, niszczy nam znalezisko, lub je przejmuje, pozostawiając nas na pastwę domysłów, w świecie wypełnionym papką poprawności przetartej przez „wysoką cenzurę”.
Szymon Kazimierski
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Artykuł tylko w wersji internetowej
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
07.02.2012
Apel przeciw barierom
Ponad siedem tysięcy podpisów zebrano pod ukraińsko-polskim apelem młodzieży do Parlamentu Europejskiego. Przesłaniem tej inicjatywy jest poparcie wstąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Postulowano też likwidację barier, które symbolizuje... -
07.02.2012
Spotkanie z Myronem Kyprianem
Formalnym powodem do rozmowy o twórczości Ludowego Artysty Ukrainy, wybitnego współczesnego scenografa i malarza Myrona Kypriana była jego nowa książka „Wspomnienia. Scenografia. Malarstwo”, wydana w 2011 roku we Lwowie w nakładzie 500... -
07.02.2012
Polsko-ukraińska współpraca w dziedzinie sztuki sakralnej
-
07.02.2012
Anna Dymna we Lwowie
-
26.01.2012
Zrujnujmy Ukrainę razem!
Facebook
GooglePlus
Wykop









Brak komentarzy
Dodaj komentarz