15.06.2010

„Mons Pius” – najstarszy bank lwowski

Wejście do banku Fot. Jurij Smirnow

W XIX wieku dyrektorami banku byli księża bardzo zasłużeni dla archidiecezji ormiańskiej. Niektórzy z nich piastowali później wysoki urząd metropolitów lwowskich. Grzegorz Michał Romaszkan kierował bankiem w latach 1845-1876 r. Jego następcą był kanonik gremialny Julian Axentowicz (1876-1890). Po śmierci w roku 1890 ks. kan. J. Axentowicza, arcybiskup Izaak Isakowicz mianował na to stanowisko ks. Jana Mardyrosiewicza, którego darzył dużym zaufaniem.

Nowy arcybiskup Józef Teodorowicz uważał za jedno ze swych najważniejszych zadań stabilizację sytuacji w banku, odrodzenie jego wiarygodności i odrobienie straconych kapitałów. Nowym dyrektorem mianowano zasłużonego księdza-kanonika Wiktora Piotrowicza (1901-1905), zaś w latach 1905-1912 tę funkcję pełnił ks. kan. Bogdan Dawidowicz, a w latach 1912-1920 – krewny arcybiskupa Michał Teodorowicz, osoba świecka. Było to odejście od wiekowych tradycji banku. Zmiany miały miejsce i w Radzie Nadzorczej, do której arcybiskup przeznaczył Antyma Nikorowicza dyrektora Galicyjskiej Kasy Oszczędnościowej i Andrzeja Romaszkana. Ze starych członków został tylko Antoni Bohdanowicz. Zwolniono ks. E. Tomaszewskiego, wysłano na inne placówki kościelne księży M. Mojzesowicza i S. Manugiewicza. Na ich miejsce mianowano starszych wiekowo, zasłużonych księży W. Wojdaga i J. Maramorosza. W latach 1904-1909 w banku pracował również ks. A. Łukasiewicz. Od 1914 roku w Radzie Nadzorczej zasiadał jeszcze jeden krewny arcybiskupa Adam Teodorowicz, dyrektor lwowskiej „Gazowni” komunalnej. Nowe kierownictwo nie tylko przezwyciężyło kryzys zaufania klientów, lecz do 1914 roku znacznie pomnożyło kapitał banku.

Pomyślny rozwój banku „Mons Pius” zrujnowała I wojna światowa, upadek Austro-Węgier i hiperinflacja polskiej waluty na początku lat 20. Bank stracił praktycznie cały swój kapitał i nie przestał istnieć tylko dzięki poparciu Kurii Metropolitalnej i osobiście abpa J. Teodorowicza. Nie było mowy o pomocy finansowej dla ormiańskich szkół i biednych przewidywanej w „Instrukcjach” regulujących działalność banku. W 1930 roku roczny bilans banku stanowił 289 844 złotych. Jednak operacje finansowe instytucji opierały się przeważnie na kapitale pożyczonym w dolarach. Własnymi funduszami bank prawie nie dysponował. W tymże 1930 roku fundusz zapasowy wynosił tylko 1 152, 75 zł. Fundusz kościołów ormiańskich zdeponowany w „Mons Pius” stanowił 26 237, 96 zł., a pożyczki – 22 346 zł. i 23 581 dolarów, czyli razem 209 399, 28 zł. W kasie banku w gotówce znajdowało się tylko 9 161, 71 zł. Światowy kryzys ekonomiczny i dewaluacja dolara jeszcze raz poważnie poderwały rozwój banku. Nic dziwnego, iż został on instytucją (lombardem), do której zwracali się przeważnie ludzie biedni. Dla Ormian prowadzących wielkie interesy „Mons Pius” był po prostu za mały, by udzielić odpowiednich kredytów. W latach 1920-1925 funkcję dyrektora banku znów pełnił ks. kan. B. Dawidowicz, zaś od roku 1926 osoba świecka, Krzysztof Krzysztofowicz. Wprowadzono też nową funkcję syndyka, którym mianowano dr Bogusława Longchampsa. W latych 1928-1933 dyrektorem mianowano Jana Longchampsa, a od 1933 – ks. kan. Wiktora Kwapińskiego. Zmieniał się też skład Rady Nadzorczej, do której arcybiskup mianował cztery osoby, wśród nich Bogdana Dawidowicza, Teofila Isakowicza, Mieczysława Teodorowica, Andrzeja Zarugiewicza. W latach 30. w składzie osobowym zarządu banku nastąpiły niektóre zmiany i w 1939 roku w Radzie Nadzorczej zasiadali Henryk Mikuli, Andrzej Zarugiewicz i Kajetan Kajetanowicz. Syndykiem nadal był dr Bogusław Longchamps, dyrektorem – ks. Wiktor Kwapiński. W banku pracowali też księża wikariusze katedralni Paweł Kirmizian i Bogdan Agopsowicz. Ks. kan. Adam Bogdanowicz opiekował się zakładem ze strony kapituły. Ostatnie miesiące działalności banku „Mons Pius” pod okupacją radziecką w latach 1939-1940 związane były z tragicznymi wydarzeniami. W lombardzie przechowywano tzw. „skarb poznański”, czyli kosztowności kasy Poznańskiego Banku Pobożnego ewakuowane do Lwowa w pierwszych dniach sierpnia 1939 roku. Skarb składał się z pięciu skrzyń złota i brylantów i był podzielony na dwie części, które złożono w banku „Mons Pius” i w klasztorze oo. Dominikanów. Już w 1939 roku ks. A. Bogdanowicz wstąpił do Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i na polecenie dowództwa ZWZ brał udział w przekazaniu części kosztowności na rzecz podziemia polskiego. NKWD dość szybko wpadło na trop ZWZ i poznańskiego złota. W marcu-kwietniu 1940 roku aresztowano dowództwo obszaru nr 3 ZWZ-1, również księży A. Bogdanowicza i dyrektora „Mons Pius” W. Kwapińskiego. Bank zlikwidowano, wszystkie jego aktywy nacjonalizowano. Ks. kan. A. Bogdanowicz zginął we lwowskim więzieniu „Brygidki” w czerwcu 1941 roku. Dyrektor ks. W. Kwapiński przeżył masakrę w więzieniu i wrócił do wykonania obowiązków kanclerza Kurii Metropolitalnej. Został aresztowany w 1945 roku i zesłany na 10 lat do łagrów sowieckich.

Tak tragicznie dobiegły końca 300-letnie dzieje najstarszego lwowskiego banku.

Tekst i zdjęcia Jurij Smirnow

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz