21.08.2010
Elita
Ks. Krzysztof Mądel: SŁOWO NA NIEDZIELĘ
Ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. (Łk 13,22-30)
Świat, chcąc nie chcąc, przywykł do oligarchii. Ateny, Sparta i Rzym miały swoich nielicznych starszych, arystokratów bądź patrycjuszy, którym wszyscy pozostali obywatele zawdzięczali niemal wszystko w życiu publicznym, nie wyłączając samego obowiązku stałej wdzięczności. W nowożytnej Europie ta forma rządów przyjęła postać monarchii stanowej, aczkolwiek na ziemiach polskich słuszniej byłoby ją nazwać oligarchią magnacką, jako że tu domowi tronującemu nigdy nie udało się uzyskać absolutnych wpływów, w przeciwieństwie do magnaterii, która zawsze obsadzała swoimi ludźmi wszystkie ważniejsze urzędy w państwie.
W tamtych czasach wpływy nielicznych sięgały wręcz nieba. Znakomita większość chrześcijańskich świętych wywodziła się z arystokracji, podobnie jak znakomita większość biskupów, opatów i papieży. Demokrata Napoleon wieszczący swoim żołnierzom, że w tornistrach noszą marszałkowskie buławy, należał do wyjątków, podobnie jak demokrata i poeta John Keats, który w tym samym czasie szukał rymu w zwyczajnych słowach, za co krytycy z arystokratycznego "The Blackwoods" najdosłowniej w świecie wpędzili go do grobu.
Rządy nielicznych, na pozór trwałe, nigdy nie byłyby możliwe bez przyzwolenia większości, która nieustannie się zmienia. Dziś żyje dłużej i zdrowej niż w średniowieczu (wtedy średnia długość życia nie przekraczała 27 lat) i coraz lepiej się kształci. Rozwarstwienie biedy i bogactwa powiększa się wprawdzie niemal we wszystkich krajach świata, a mimo to sytuacja dzisiejszych plebejuszy stale się poprawia, nie wszędzie wyraźnie, aczkolwiek na Dalekim Wschodzie dzieje się to nawet szybciej niż przewidywały prognozy oenzetowskich agencji do walki z biedą.
Jezus na tle tych wszystkich zmian był kimś więcej niż demokratą. Zapytany o liczbę zbawionych, nawet słowem nie wspomniał o ówczesnych podziałach klasowych, choć te podziały i ich "nieliczni" (gr. oligoi) wyraźnie były obecne w pytaniu. Jezus poszedł dalej, rozwiał bowiem wszelkie nadzieje swoich uczniów na to, że sam fakt bycia Jego uczniem, zapewni komukolwiek łatwiejszy start w życiu wiecznym. Zbawienie nie polega bowiem na tym, że oligarchia osób dobrze urodzonych zostaje zastąpiona przez oligarchę przyjaciół Jezusa, ale raczej na tym, że ci, którzy grzeszą, niezależnie od wszelkich uwarunkowań, uznają swój grzech i wyrzekają się go do na rzecz dobra, a zarazem potrafią zająć ostatnie miejsce w każdym sporze, spokojni o ostateczny wynik tego sporu.
Lecząc chorych i umierając na krzyżu Jezus chciał wskazać autentyczne dobro tam, gdzie człowiek często w ogóle nie potrafi go znaleźć, przede wszystkim chciał jednak uprzytomnić człowiekowi, że to dobro jest przedmiotem jego wyboru i jego współpracy z Bogiem.
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
17.03.2012
Bóg zbawia razem z człowiekiem
" Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J3, 16) -
03.03.2012
Zmagania wiary
" A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych" (Mk 9,9) -
18.02.2012
Zdrowie na duszy i ciele
-
04.02.2012
Codzienność Jezusa i chrześcijanina
-
14.01.2012
Spotkanie z Mistrzem
Facebook
GooglePlus
Wykop
















Brak komentarzy
Dodaj komentarz