10.01.2012

Hołowczyc w Dakarze walczy jak lew

RAJD DAKAR. Krzysztof Hołowczyc metę ósmego etapu Rajdu Dakar minął jako trzeci. I trzeci jest też w klasyfikacji generalnej. - To był kolejny długi, bardzo trudny i niezwykle szybki etap, sprzyjający hummerom - stwierdził Polak, prowadzący po południowoamerykańskich bezdrożach mitsubishi pajero.

"Hołek" łatwo jednak skóry nie chciał sprzedać. - Prawie cały czas jechaliśmy "denkiem" czyli 170-180 na godzinę - opowiadał wczoraj zmęczony zawodnik Orlenu Team.

- Dosyć szybko doszliśmy motocykle i quady, ale ciężko było je wymijać w ogromnym kurzu - stwierdził olsztynianin. Szybciej od niego do mety dotarli Hiszpan Nani Roma w mini all 4 racing i Amerykanin Robby Gordon w hummerze H3. A tuż za nim dojechali Francuz Stephane Peterhansel, również w mini all 4 Racing i Katarczyk Nasser al-Attiyah, który prowadził hummera h3.

- Naser jechał jak szalony. Bardzo blisko nas wymijał i kamieniami strzelającymi spod kół uszkodził szyby mnie i Nani Romie. Peterhansel miał tym razem problemy ze wspomaganiem. Kiedy go doszliśmy to szybko i ładnie nas przepuścił i dzięki jego awarii udało nam się odrobić 3 minuty. Niestety, nie udało nam się obronić drugiego miejsca i Robby Gordon wyprzedził nas w generalce, ale różnice są małe i w zasadzie każdy z czołowej piątki ma dalej szansę na zwycięstwo - opowiadał na mecie "Hołek.

Motocykliści Orlenu Team - Jacek Czachor i Marek Dąbrowski byli wczoraj odpowiednio na 24. i 38. miejscu.

Niestety, w Dakarze nie jedzie już Łukasz Łaskawiec. Miał kraksę. Na szczęście zawodnikowi RMF Caroline Team nic się nie stało, ale jego quad mocno ucierpiał: po pęknięciu piasty odpadło jedno z kół, a bak został rozerwany. Naszego zawodnika śmigłowcem medycznym przewieziono do szpitala. "Stan Łukasza jest dobry" - poinformował RMF Caroline Team.

Tak więc wśród quadowców Polskę reprezentuje już tylko Rafał Sonik. Wczoraj był ósmy, a wygrał starszy z braci Patronelli - Alejandro.

- Nie poddaję się. Walczę do końca - zapewnia krakowianin Rafał Sonik.

(DMA)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz