04.01.2012

Hołowczyc liderem Dakaru!

Krzysztof Hołowczyc Fot. ORLEN TEAM

RAJDY TERENOWE. Krzysztof Hołowczyc objął wczoraj prowadzenie w Dakarze, rajdzie uważanym za najtrudniejszy na świecie. Niestety, nie wszyscy Polacy mieli tyle szczęścia.

- Początek odcinka był bardzo wymagający. Wszyscy mocno cisnęli - stwierdził "Hołek" na mecie.

To jego czwarte drugie miejsce na etapie w Dakarze. Tym razem o tyle cenniejsze, że Polak przechodzi do kronik, jako lider. Wczoraj zawodnik Orlen Teamu - na 208-kilometrowym odcinku specjalnym - dał się wyprzedzić tylko Hiszpanowi Naniemu Romie. W klasyfikacji generalnej Hołowczyc o 54 sekundy wyprzedza Amerykanina Robby'ego Gordona, a o blisko 2 minuty Giniela de Villiersa z Południowej Afryki. - Kolejne etapy pokażą, kto się tak naprawdę liczy w stawce - dodał olsztynianin, kierowca mini All 4 Racing.

Po południowoamerykańskich bezdrożach nie jedzie już quadowiec Maciej Albinowski - po kłopotach z silnikiem na drugim odcinku nie stawił się wczoraj na starcie do trzeciego etapu. Pech dopadł również rewelacyjnie dotąd spisującego się Łukasza Łaskawca. Po trzecim punkcie kontrolnym urwał koło w quadzie. Caroline Team, którego barw młody zawodnik broni, informuje, że udało mu się naprawić quada i jedzie dalej. Dalej jedzie również Rafał Sonik, który wczoraj zameldował się na mecie jako ósmy wśród quadowców. - Quad sprawuje się doskonale. Jadę szybko, równo, ale bez szaleństw. Cały czas pamiętam, że powinienem być na mecie - stwierdził krakowianin.

Z rywalizacji wycofał się za to Czech Josef Machacek, wielokrotny zwycięzca Dakaru wśród quadowców. - KM Racing wykazał, że nasz quad spełnia wszystkie wymogi dakarowej homologacji. Skoro jednak organizatorzy rajdu odrzucili nasz protest, wycofuję się z rajdu - ogłosił Czech. - Nie mam motywacji, by dalej jechać - stwierdził rozżalony Machacek. On również zbudował quady Sonika i Łaskawca. W związku z tym Polacy jadą poza klasyfikacją generalną.

Jakub Przygoński (motocyklista) zatrzymał się wczoraj po kiludziesięciu kilometrach.

(DMA)

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz