29.12.2011
Gdyby nie zdobył mistrzostwa, w wieku 21 lat zakończyłby karierę
SPORTY SAMOCHODOWE. Mateusz Lisowski liczy, że wyczyn za kierownicą volkswagena scirocco przekłuje w dużo bardziej spektakularne sukcesy. - Pierwsze miejsce na podium rekompensuje wszystkie wyrzeczenia - zapewnia sportowiec.
Mateusz Lisowski podczas gali "Dziennika Polskiego" w krakowskim hotelu Radisson Blu Fot. Wacław Klag
- Ta nagroda jest dla mnie olbrzymim wyróżnieniem. Oznacza, że jest przynajmniej garstka ludzi, którzy doceniają mój wysiłek. Wyróżnienie jest zaszczytem, ale i mobilizacją, bo nie da się ukryć, że w naszej dyscyplinie zawodnikom z Polski trudno jest się wybić. Triumf w plebiscycie napędzi nie tylko mnie i ludzi dookoła mojej osoby, ale, mam nadzieję, także inne wschodzące gwiazdy tego sportu - nie krył radości laureat z Wieliczki, który w blasku fleszy czuje się równie pewnie, jak za kierownicą narowistych samochodów.
Niespodziewanie sam Lisowski do beczki miodu prędko dołożył łyżkę dziegciu i przyznał, że w tym roku wszystko postawił na jedną kartę. Ryzyko przyniosło wspaniały sukces, ale w wypadku niepowodzenia młody zawodnik miał dać sobie spokój z zawodowym motosportem. - Zaryzykowałem, bo wydałem praktycznie wszystkie pieniądze, które uzbierałem, ale rzeczywiście było warto. To był decydujący rok, bo gdybym w tym sezonie nie wygrał Scirocco R-Cup, skończyłbym karierę w wieku 21 lat. Taka jest prawda, choć jestem bardzo młodym sportowcem - opowiadał Lisowski, który z wyścigami samochodowymi jest związany od 16. roku życia.
Świeczki w oczach
Decyzja w sprawie dalszej kariery mogła być tylko jedna, bo minione miesiące ułożyły się dla wieliczanina w pasmo sukcesów. 21-latek rozpoczął cykl Pucharu Volkswagena od zwycięstwa na torze Hockenheim, łącznie dziewięć razy stawał na podium i aż cztery razy cieszył się z zajęcia pierwszej lokaty. - Uwielbiam wskakiwać na najwyższy stopień podium, czuć w sobie emocje oraz słuchać hymnu narodowego. Nie ma dla mnie lepszej chwili w życiu niż moment ostatniego okrążenia zjazdowego. To rzecz bezcenna, której nie da się kupić, a tylko ciężką harówką można ją wypracować. Sezon był wyśmienity, ale poświęciłem wszystko: uczelnię, dziewczynę, kolegów, imprezy. Teraz jestem sam, jak palec, ale się opłaciło. Na dziesięć wyścigów, aż dziewięć razy doświadczałem tego magicznego uczucia - opowiada sportowiec, który po największym sukcesie w karierze, w nagrodę sprawdził się w piekielnie mocnym audi r8 GT.
Międzynarodowe towarzystwo równie utalentowanych juniorów także tym razem nie zdeprymowało Lisowskiego. Włodarze mistrzowskiego zespołu Phoenix Racing pewnie nawet nie wiedzą, że dzięki nim wieliczanin poczuł się jak w bajce, a jego emocje sięgnęły zenitu. - Chłopaki przyszli, pooglądali auto i poszli do domu. Z kolei ja, gdy tylko zobaczyłem audi, miałem świeczki w oczach. Obchodziłem go, dotykałem, siedziałem w środku i patrzyłem na wszystkie przyciski oraz przełączniki. Po tej dawce emocji nie mogłem spać. Tak naprawdę zarwałem pół nocy wyłącznie rozmyślając o tym, jak to będzie na drugi dzień. Wyszło tak, że już na drugim okrążeniu "wykręciłem" lepszy czas niż reszta stawki pod koniec dnia - opowiadając to Lisowski sprawiał wrażenie chłopca, który, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przeniósł się w świat baśni.
Bardziej namacalny jest świat multimediów, a w okiełznaniu wyścigowego audi pomógł sportowcowi domowy komputer. W uzyskaniu wyśmienitego czasu na torze w Oschersleben pomógł kierowcy symulator. - Nawet najlepsza gra nie odwzoruje wiernie zachowania samochodu, ale jest w stanie oddać jego specyfikę. Technikę sprzed monitora przełożyłem na prawdziwą jazdę i poszło mi nieźle - śmieje się "Odkrycie Roku".
Następca Kubicy
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
21.05.2012
Tarnowianin Steinhof stracił fotel lidera Kia Lotos Race
WYŚCIGI SAMOCHODOWE. Po inauguracyjnej rundzie na niemieckim torze Lausitzring uczestnicy Kia Lotos Race pojechali do Austrii, by tam walczyć o punkty i tytuł mistrza Polski. -
14.05.2012
Siódmy Kosiniak
MOTORYZACJA. Kolejny bardzo dobry występ zaliczył Patryk Kosiniak. Zajął siódme miejsce w pucharze Yamaha R6 Duplo-Cup w niedzielę, w niemieckim Oschersleben. -
07.05.2012
Sukcesy Małopolan
-
17.04.2012
Michał Kościuszko chce podbić Argentynę
-
11.04.2012
Na miejscu wypadku
Facebook
GooglePlus
Wykop




Brak komentarzy
Dodaj komentarz