13.02.2012

Austria już nie jest taka mocna

Kamil Stoch już w środę powalczy o zwycięstwo w Klingenthal Fot. PAP/EPA Arne Dedert

PUCHAR ŚWIATA. Przed zawodami w Willingen apetyty polskich kibiców były duże, ale skończyło się na 7. miejscu naszej reprezentacji w konkursie drużynowym i 5. lokacie Kamila Stocha w zawodach indywidualnych. Nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ został Norweg Anders Bardal.

Na wynik Stocha trudno psioczyć, bo choć po jego wspaniałym występie tydzień temu w Predazzo oczekiwania były ciut większe, to ciągle skacze bardzo dobrze i utrzymuje się w czołówce. Traf chciał, że w Willingen najlepszy skok oddał w serii próbnej. Wylądował najdalej ze wszystkich - na 148. metrze. W konkursie osiągnął 139 i 144 m.

- Niedosyt? Absolutnie. Jestem bardzo zadowolony, zwłaszcza z moich skoków. Sprawiły mi sporo radości i miejsce też mnie satysfakcjonuje - mówił Stoch w rozmowie z portalem skijumping.pl. W klasyfikacji generalnej nadal jest czwarty, a do podium ma 128 punktów straty.

Sporym rozczarowaniem był wynik Polaków w rozegranym w sobotę konkursie drużynowym. - Nie ukrywajmy, siódme miejsce nie było szczytem naszych marzeń - przyznawał Kamil. - Nie skakaliśmy najlepiej, ale było solidnie. Walczyliśmy i na pewno tak będzie do końca sezonu. Nie ma co się załamywać.

Zawody było wyjątkowo wyrównane. Nieźle radzili sobie wyraźnie odradzający się Japończycy, dobrze skakali Słoweńcy i Czesi.

Polacy próbowali zrehabilitować się w konkursie indywidualnym, ale uczynili to z różnym skutkiem. Poza Stochem punkty zdobyli Piotr Żyła (był 26.) i Maciej Kot (28.). Krzysztof Miętus i Tomasz Byrt (on w sobotę nie skakał) nie zakwalifikowali się do drugiej serii.

Królami polowania zostali w Niemczech Norwegowie, którzy dwukrotnie zagrali na nosie Austriakom. W sobotę pokonali ich w konkursie drużynowym, dzień później w zmaganiach indywidualnych naj- lepszy był Bardal, który przy okazji zgarnął żółtą koszulkę lidera PŚ.

- Ten weekend nie mógł się zakończyć dla mnie lepiej - uśmiechał się 29-letni Norweg, który zalicza życiowy sezon.

To, co stało się wczoraj z dotychczasowym liderem PŚ Andreasem Kolferem i Gregorem Schlierenzauerem, było największą zagadką dnia. Ten pierwszy nie zdołał nawet zakwalifikować się do finałowej serii, a "Schlieri" zawody ukończył na 18. miejscu.

Na podium nie było więc ani jednego Austriaka - najlepszy z nich Martin Koch był dopiero 8.! - za to obok Bardala stanęli Czech Roman Koudelka (po raz pierwszy w tym sezonie, a drugi w karierze) i Japończyk Daiki Ito. Kamila oddzielił od nich jeszcze Słoweniec Peter Prevc. Czy odwrót Austriaków to stały trend przekonamy się już podczas zaplanowanych na środę zawodów PŚ na skoczni w Klingenthal. Będą emocje. Przed rokiem wygrał tu Stoch.

WYNIKI

Konkurs drużynowy: 1. Norwegia 999,2 pkt (Fannemel 133,5/124,5; Velta 135,5/127,0; Sklett 139,5/138,5; Bardal 133,5/134,5); 2. Austria 976,3 (Koch 119,5/123,0; Kofler 143,5/129,5; Morgenstern 133,5/131,0; Schlierenzauer 138,0/137,0); 3. Niemcy 963,7 (Mechler 118,0/ 118,0; Wank 135,0/134,5; Freund 145,5/138,0; Freitag 129,5/137,5); 4. Japonia 961,8; 5. Słowenia 938,0; 6. Czechy 902,0; 7. Polska 900,2 (Kot 120,0/122,5; Żyła 131,5/129,5; Miętus 138,5/124,0; Stoch 133,0/134,5).

Konkurs indywidualny: 1. Anders Bardal (Norwegia) 277,0 (145,5/148,0); 2. Roman Koudelka (Czechy) 270,3 (147,5/146,5); 3. Daiki Ito (Japonia) 264,4 (149,5/144,0); 4. Peter Prevc (Słowenia) 257,0 (138,0/149,0); 5. Kamil Stoch 256,3 (139,0/144,0)... 13. Thomas Morgenstern (Austria) 236,4 (141,5/139,5); 18. Gregor Schlierenzauer (Austria) 221,7 (131,0/134,5); 26. Piotr Żyła 204,7 (131,5/125,0); 28. Maciej Kot 198,0 (128,5/130,0); 35. Krzysztof Miętus 94,1 (126,0); 38. Tomasz Byrt 91,9 (122,5).

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz