19.01.2012

Król Adam chce być pod Krokwią incognito

SKOKI NARCIARSKIE. Kamil Stoch na stałe zadomowił się w czołówce światowej - uważa trener Jan Szturc

Adam Małysz zjawi się w Zakopanem, by dopingować Kamila Stocha (z lewej) FOT. WACŁAW KLAG

Dzisiejszymi kwalifikacjami na Wielkiej Krokwi zaczyna się Puchar Świata, konkursy przewidziano na piątek i sobotę. Przyjeżdża niemal cała czołówka światowa z liderem PŚ Andreasem Koflerem na czele.

To będzie wyjątkowy Puchar Świata pod Giewontem, bo pierwszy od 1996 roku bez Adama Małysza. W swoim debiucie 19-letni skoczek z Wisły wypadł bardzo dobrze, był 9. i 6. Pierwszy raz stanął na podium, i to na najwyższym stopniu, w sześć lat później. Potem nie opuścił żadnego konkursu, wystartował w 29 zawodach. 8-krotnie stawał na podium, w tym cztery razy na najwyższym stopniu. - To król Zakopanego - mówi o Małyszu prezes PZN Apoloniusz Tajner.

Czy można sobie wyobrazić zakopiański PŚ bez Małysza? - To już wszystko historia, Adam zapisał piękną kartę w zakopiańskich konkursach. Teraz trzeba uszanować jego decyzję o zakończeniu kariery sportowej w roli skoczka narciarskiego. Ale Adam ma godnego następcę w osobie Kamila Stocha. Skacze w tym sezonie bardzo dobrze, widać, że na stałe zadomowił się w czołówce światowej, czego dowodem są trzy miejsca na podium w pucharowych zawodach - powiedział nam pierwszy trener i wychowawca Adama Małysza, Jan Szturc z Wisły.

Adam Małysza nie będzie na listach startowych, ale zapowiedział swój przyjazd do Zakopanego. - Zanim wyleciałem z Peru, dowiedziałem się z internetu, że mam być przedskoczkiem, gościem honorowym i kimś tam jeszcze. Oświadczam, że nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał. Ktoś bez uzgodnienia zaplanował mi, co mam robić - powiedział Małysz. Organizatorzy chcą, aby wręczał nagrody zwycięzcom. - Małysz jest u nas zawsze mile widziany. W jakiej roli by się nie pojawił, zawsze będzie honorowym gościem - stwierdza koordynator PŚ Wojciech Gumny.

Do Zakopanego przyjadą prawie wszyscy najlepsi skoczkowie świata, na listach zgłoszeń nie ma tylko Japończyków. Ma wystartować około 70 zawodników z 15 krajów.

Kto ma największe szanse na zwycięstwa? W Zakopanem z reguły wygrywali faworyci, na listach zwycięzców są tak znakomici skoczkowie jak Jens Weissflog, Andreas Goldberger, Martin Schmitt, Sven Hannawald, Matti Hautamaeki, Gregor Schlierenzauer, Simon Ammann, ale uwaga - nigdy nie triumfował na Wielkiej Krokwi Thomas Morgenstern! (raz był drugi, cztery razy trzeci).

Bywały i sensacyjne konkursy, w 1998 roku rywali ograł nieoczekiwanie Norweg Kristian Brenden. Przed pięciu laty, kiedy z powodu silnego wiatru rozegrano tylko jedną serię, faworytów pogodził Słoweniec Rok Urbanc, który już potem nigdy nie stanął na podium pucharowych zmagań. To był jak do tej pory największy fuks zakopiańskich zawodów.

W tym sezonie nietrudno wskazać faworytów, na skoczniach prym wiodą Austriacy lider Pucharu Świata Andreas Kofler (też nie wygrał jeszcze na Wielkiej Krokwi), Schlierenzauer, Morgenstern. Ale choćby ostatnie zawody w Kulm pokazały, że Austriaków można pokonać. W wysokiej formie jest Norweg Anders Bardal (był pierwszy w Zakopanem w 2008 roku), swoje trzy grosze mogą wtrącić Niemcy Severin Freund i Richard Freitag.

Przed rokiem rozegrano pod Giewontem po raz pierwszy w historii aż trzy konkursy (jeden zamiast odwołanych zawodów w Harrachovie). W pierwszym cieszyliśmy się z czwartej wygranej na Wielkiej Krokwi Małysza, dzień później po swoje pierwsze zwycięstwo w Zakopanem sięgnął Szwajcar Simon Ammann. A trzeci konkurs był dramatyczny, upadek miał Małysz, ale godnie zastąpił go Kamil Stoch, odnosząc pierwsze zwycięstwo pucharowe.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz