05.12.2011

W Londynie powalczą o medal

PUCHAR ŚWIATA. Polacy zajęli drugie miejsce i uzyskali kwalifikację olimpijską. Po raz trzeci w tym sezonie stanęli na podium dużej imprezy.

Srebrna polska ekipa Fot. PAP/Jacek Kostrzewski

W ostatnich dwóch spotkaniach rozgrywanego w Japonii Pucharu Świata Polacy przegrali z Brazylią i z Rosją po tie-breakach, ale i tak pozostawili po sobie znakomite wrażenie. Ostatecznie zajęli 2. lokatę - za Rosją, przed Brazylią - a już w sobotę świętować mogli miejsce na podium, które gwarantuje im prawo startu w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Londynie.

Sobota: Polska - Brazylia 2-3 (25-18, 25-21, 18-25, 19-25, 12-15)

Polska: Nowakowski 7, Winiarski 10, Kurek 18, Bartman 26, Żygadło 2, Możdżonek 7, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Ruciak 1.

Brazylia: Sidao 9, Vissotto 23, Giba 8, Murilo 11, Lucas 11, Marlon, Sergio (libero) oraz Bruno 5, Theo 4, Dante 8.

Niedziela: Polska - Rosja 2-3 (23-25, 25-23, 22-25, 25-17, 15-17)

Polska: Nowakowski 8, Winiarski 7, Kurek 18, Bartman 11, Żygadło 1, Możdżonek 8, Ignaczak (libero) oraz Zagumny 2, Jarosz 13, Ruciak 8, Czarnowski 3.

Rosja: Birjukow 13, Apalikow 9, Chtiej 9, Butko 2, Muserski 12, Michałjow 10, Sokołow (libero) oraz Makarow, Krugłow 6, Wołkow 6, Siwożelez 5, Jakowlew 4.

W sobotnim pojedynku z Brazylią Polacy bardzo dobrze grali w ataku, w którym brylowali zwłaszcza Zbigniew Bartman i Bartosz Kurek. Doskonała była też zagrywka. Biało-czerwoni prowadzili z aktualnymi mistrzami świata 2-0 w setach. W tym momencie polski zespół był już pewny wyjazdu do Londynu i przynajmniej drugiego miejsca w PŚ. To zaważyło na dalszym przebiegu spotkania. Co prawda w trzeciej partii podopieczni Andrei Anastasiego prowadzili jeszcze z Canarinhos 13-8, ale w naszym zespole nastąpiło rozprężenie i spadek koncentracji. Brazylijczycy błyskawicznie nie tylko odrobili straty i wyszli na prowadzenie, ale przejęli inicjatywę w całym spotkaniu. W tie-breaku Polacy próbowali jeszcze walczyć o zwycięstwo. Rywale, w szeregach których dużą rolę odegrali zmiennicy (Bruno i Dante) oraz grający z niesamowitą skutecznością w ataku (ponad 70 procent) Leandro Vissotto, odnieśli zwycięstwo, które przedłużało ich szanse na zajęcie miejsca na podium. Ich postawa i odbudowanie się po dwóch słabych setach przypominały scenariusz piątkowego spotkania Polska - Włochy.

- W pierwszych dwóch setach graliśmy wręcz koncertowo, nieprawdopodobnie. Kiedy stało się już jasne, że wywalczyliśmy kwalifikację olimpijską, moi zawodnicy stracili energię fizyczną i mentalną. Bardzo chcieliśmy wygrać spotkanie z Brazylią, ale trzeba też docenić determinację Brazylijczyków i dobre zmiany dokonane przez trenera Bernardo Rezende, które odmieniły ich grę - mówił po spotkaniu Andrea Anastasi.

- W początkowej fazie spotkania Brazylijczycy byli sparaliżowani naszą dobrą grą. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy szansy, żeby w końcu ich pokonać. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że przed meczem wzięlibyśmy taki wynik w ciemno - dodał Łukasz Żygadło.

Po porażce z Brazylią Polacy zachowali szansę na zajęcie pierwszego miejsca w turnieju. Warunkiem była wygrana z Rosją za trzy punkty w ostatnim spotkaniu. W pierwszych trzech setach biało-czerwoni toczyli z Rosjanami zacięty i wyrównany bój. Mogli prowadzić 2-0, ale przez własne błędy i słabą skuteczność w ataku przegrali pierwszą partię. Kiedy podopieczni obchodzącego wczoraj 45. urodziny Władimira Alekny wygrali trzecią część, stało się jasne, że Rosjanie zdobędą Puchar Świata bez względu na ostateczny wynik spotkania.

wydrukuj wyślij

Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.



Waszym zdaniem

Brak komentarzy

Dodaj komentarz