10.02.2012
Nieporozumienia wyjaśnione
ROZMOWA. Po medialnych zgrzytach Adam Małysz i prezes PZN Apoloniusz Tajner znaleźli czas na spotkanie. W efekcie "Orzeł z Wisły" potwierdza objęcie funkcji kierownika kadry na MŚ w Turcji.
- W nowej roli zadebiutuje Pan na mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym w Erzurum (19-26 lutego).
- Koledzy Robert Mateja i Maciek Maciusiak, gdy kiedyś pojawiłem się u nich na treningu, zaproponowali mi, żebym z nimi pojechał na mistrzostwa świata. Uznali, że moja obecność miałaby fajny wpływ na chłopaków, przez co byliby dodatkowo zmotywowani. Odpowiedziałem, że akurat w tym okresie jestem w domu i nie ma żadnego problemu. Zaznaczyłem, że mogę jechać, jeśli związek się zgodzi.
- I sprawy nabrały tempa.
- Chłopaki zgłosili moją propozycję, która następnie została rozpatrzona pozytywnie. Stanęło na tym, że oficjalnie jadę jako kierownik ekipy. Taką funkcję mam pełnić.
- Rozmowę z duetem Mateja-Maciusiak odbył Pan już po zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich rozgrywanych w Zakopanem?
- Tak, chwilę potem.
- Propozycją kolegów był Pan zaskoczony?
- Nie, ponieważ Robert i Maciek byli ze mną w teamie, który tworzyłem razem z Hannu Lepistoe. Mamy bardzo dobre relacje, więc nieraz uczestniczyłem w ich treningach, aby popatrzeć, jak dają sobie radę. Gdy tylko potrzebowali pomocy, wtedy pojawiałem się i z boku oglądałem, jak wyglądają skoki. Trener nie zawsze ma skupiony wzrok na jednym punkcie. A że Robert i Maciek zdają sobie z tego sprawę, nie odmawiam im swojej obecności.
- Pana wyjazd na MŚ został już zatwierdzony?
- Wszystko jest załatwione.
- Do czego Pana rola będzie się sprowadzać? Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner mówi, że musi Pan brać udział w odprawach trenerów ekip oraz stawić czoła problemom, które pojawią się na miejscu.
- Dawniej kierownik ekipy miał trochę szerszy zakres obowiązków, bo był dodatkowo odpowiedzialny za finanse oraz inne kwestie, związane z rozliczeniami. W tym momencie ekipy są wyposażone w karty kredytowe. Więc ta sprawa odpada, ale nastawiam się na inne możliwe problemy.
- Jakiś przykład przychodzi Panu do głowy z okresu kariery skoczka narciarskiego?
- Mistrzostwa świata w Oslo. Wówczas wystąpił problem z ogrzewaniem pokoi i zrobiło się bardzo zimno. W takim wypadku powinien interweniować kierownik ekipy i starać się szybko rozwiązać kłopot.
- W sprawach sportowych też może być Pan "użyteczny".
- W kombinacji norweskiej nie będzie żadnego problemu. Mogę popatrzeć na wiatr, wydawać komendy, a nawet z boku przyglądać się technicznym aspektom. Co do biegów, to również jestem w stanie się zaangażować. Znam trenerów, więc znajdziemy wspólny język.
- Prezes Tajner, nauczony wydarzeniami sprzed turniejów w Zakopanem, kilka dni temu przyznał, że brakuje jeszcze z Pana strony kropki nad "i".
- Gdy odbywało się prezydium związku w Wiśle, byłem na nartach w Austrii. Jednak utrzymywałem kontakt z Markiem Siderkiem (dyrektor sportowy PZN - przyp. AG), który potwierdził mi, że jest wstępna akceptacja i dokumenty wyśle do ministerstwa. Zarząd przegłosował propozycję i decyzję otrzymałem na pocztę elektroniczną. Treść była kompletna wraz z informacją, że 19 lutego wylecę do Turcji wraz z ekipą skoczków narciarskich. We wtorek spotkałem się z prezesem Tajnerem i oficjalnie wszystko mi przekazał. Dodał, że liczy na szerszą współpracę. Odpowiedziałem, że włączenia się w jakąś ekipę lub objęcia roli dyrektora sportowego na razie nie chcę. Jednak nadal chętnie będę udzielał pomocy.
- 1
- 2
- następna »
- 1
- 2
- następna »
Portal „Dziennik Polski” wraz ze wszystkimi treściami będącymi jego elementami składowymi - w szczególności internetowe wydanie „Dziennika Polskiego” i treści będące jego elementami składowymi - podlegają ochronie prawnej na podstawie międzynarodowego i polskiego prawa autorskiego. Jakiekolwiek korzystanie z utworów, o których mowa powyżej, przekraczające dozwolony użytek osobisty (uregulowany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) wymaga wyraźnej zgody Wydawcy - POLSKAPRESSE Sp. z o.o., które z tytułu praw autorskich jest podmiotem uprawnionym do wydania takiej zgody.
Artykuł bezpłatny
Subskrybuj kategorię
Skomentuj
Wydrukuj
Wyślij link
-
19.05.2012
Piękno, emocje i krew
Szok, wielka strata, ból, załamanie, współczucie... To tylko niektóre reakcje po tragedii, która wydarzyła się podczas spotkania Marmy Rzeszów z Betardem Spartą Wrocław. -
14.05.2012
Okiem naiwniaka...
Załóżmy, że na rodzinny sektor stadionu im. Reymana przychodzi ojciec z dorastającym synem, debiutującym w roli widza, czującego bluesa do "Białej Gwiazdy". -
30.04.2012
Chciejstwo i mitomaństwo
-
27.04.2012
Nawet za 200 milionów dolarów nie wróci na ring
-
27.04.2012
Głowa w rajdach, serce w skokach
Facebook
GooglePlus
Wykop




Brak komentarzy
Dodaj komentarz